E-book
8.19
drukowana A5
20.64
drukowana A5
Kolorowa
40.56
Czerwone szpilki

Bezpłatny fragment - Czerwone szpilki

Kobieta sukcesu

Objętość:
52 str.
ISBN:
978-83-8155-716-0
E-book
za 8.19
drukowana A5
za 20.64
drukowana A5
Kolorowa
za 40.56

Część I

Ja i moja definicja sukcesu

„Ile z Was ma odwagę ubrać coś co wzbudzi niezadowolenie ludzi, ciche szepty za plecami.

Wbrew wszystkim, po co?

Bo kobieta może sama o sobie decydować!

Dlaczego nie mogę być przebojową kobietą sukcesu?

Lub przebojową żoną?, czy mamą?

Bo mi nie wolno?

Czasem lubię być kontrowersyjna.

Gdy większość bizneswoman wybiera stonowane kolory i klasyczne kroje, ja wybieram czerwone szpilki!

Czerwone szpilki są dla mnie uwolnieniem mojej dzikiej natury, mojej niezależnej natury, są władcze, seksowne i przy tym kobiece.

Mój pierwszy krok do sukcesu to odważne buty!

To właśnie czerwone szpilki …


Sukces

Sukces to ciągłe pole walki, na którym my kobiety możemy mieć silną pozycję, dlatego walczmy o siebie, kochajmy siebie same i wspierajmy wzajemnie…

Kobieta ma niezwykła moc sprawiania, że wszystko może być piękne i doskonałe wręcz.

Kobieta może osiągnąć sukces w każdej dziedzinie.

Z odpowiednim partnerem, a właśnie!

Czy tylko z odpowiednim?

a może by tak wykorzystać nieudane relacje.

Jeżeli partner mnie ogranicza, to również może być moją siłą!

Niektórzy mężczyźni nie chcą by ich kobiety osiągnęły wielki sukces,

Ba! Nie chcą by osiągnęły cokolwiek.

Wtedy oni mogą poczuć się słabi, niedowartościowani, mogą poczuć się od ciebie gorsi i zacząć z tobą rywalizować, właśnie tak!

Często zdarza mi się, że to mężczyźni ze mną rywalizują.

Przecież nie można porównać kobiety do mężczyzny, jesteśmy zupełnie inni, zresztą po co to robić? obie płci są wspaniałe!

Mam wrażenie, że czasem od nas kobiet wymaga się więcej, dlaczego bardzo często kobiecie czegoś nie wypada, nie wolno?!

Być może nie napiszę tu wcale nic co jest dla was nowe i w jakiś sposób was zaskoczy.

Bo od dawna wiadomym jest, że mamy bardzo wiele ograniczeń.

My jako córki, matki, my, które pracujemy na wysokich stanowiskach i również te, które pracują na niższych szczeblach, to również jest nie istotne bo zawsze sprowadza się do jednego:

To wypada, tego nie wypada, muszę ubierać to a tego nie wolno mi założyć.

Nie nakłaniam nikogo do łamania jakichkolwiek zasad, czy przekraczania granic.

Opisuję tylko swoje odczucia, może czasem warto pomyśleć tylko o sobie?

o tym czego my pragniemy, kim chciałybyśmy być i gdzie chciałybyśmy się znajdować.

Wiele kobiet poświęca się całkowicie rodzinie i to jest cudowne!

Szczerze podziwiam takie Panie.

Moja mama wychowała samotnie trójkę dzieci, trójkę trudnych dzieci i mogę się przyznać, że byłam trudnym dzieckiem.

Poświęciła swoje życie tylko i wyłącznie dzieciom.

Zadowoliła się zawodem nauczyciela wychowania fizycznego, osiągnęła przy tym maksimum tego co mogła osiągnąć, stale się doskonaliła i szkoliła, ale przede wszystkim zadbała by nasza trójka była wszechstronnie uzdolniona.

Szkoła muzyczna, treningi, nauka języków obcych, narciarstwo, chór w teatrze Rozrywki w Chorzowie, szachy, ścianka wspinaczkowa, pływanie, nauka rysunku, taniec

Dużo tego było i jestem jej za to ogromnie wdzięczna bo to mnie ukształtowało, pozwoliło mi rozwinąć się i odnaleźć w sobie liczne talenty, pozwoliło mi to przede wszystkim radzić sobie w trudnych sytuacjach, nauczyłam się rywalizacji, walki o swoje, ale i nauczyłam się godnie ponieść porażkę, to jest bardzo ważne.

Jeżeli znajdziesz się na dnie, zawsze mogę się podnieść i zacząć wszystko od nowa i nie będzie dla mnie ważnym gdzie się właściwie znajduje, zawsze będzie mi ze sobą dobrze.

Niczego nigdy nie dostałam podanego na tacy.

Ja zawsze pragnęłam wielkich rzeczy, moje marzenia były wręcz nierealne a kaprysy kosztowne.

Już jako mała dziewczynka marzyłam o wielkiej sławie, filmie, scenie, gazetach, w których będę, wywiadach i światowym poziomie …

Wszystko co robię, staram się robić najlepiej jak potrafię i cóż już taka jestem pragnę bardzo i więcej, więcej, nie bójmy się pragnień!

Nie bójmy się naszych marzeń!

Tego nikt nie może nam zabronić, z tego nikt nas nie rozliczy i nikt nas nie potępi, przecież nikt nie jest w stanie wejść do naszej głowy.

Czasem wydaje mi się, że jestem sama na świecie

Wiecie co?,że jestem tylko ja i moje wizje.

Niektórym z was wyda się to bardzo egocentryczne i wielu z was mnie za to potępi, nie będę mieć do was o to żalu.

W drugą stronę, uważam, że sukces nie opiera się na dążeniu do celu po trupach, nie, nie o to mi chodzi.

Absolutnie nie!

Dla mnie sukces to znalezienie złotego środka

by osiągnąć jak najwięcej, czuć przy tym spełnienie, starć się przy tym nie krzywdzić innych.

Dla mnie człowiek jest bardzo ważny, ale nie zamierzam nikogo przepraszać za to jaka jestem!

Nigdy nie stałam się obojętna i zimna na uczucia innych, wręcz przeciwnie bardzo często dokładnie czuję ból innych…

Przez całe swoje życie starałam się postępować właściwie i zachować twarz; nie zawsze to się udawało, nie zawsze grałam czysto.

Człowiek to tylko człowiek, ma prawo popełniać błędy.

Nie staram się tutaj zabłysnąć, nie staram się was również przekonać do swoich racji, czy się wybielić, nie, nie jestem idealna, wcale nie zależy mi na tym byście mnie pokochali, bo tego nie da się wymusić na nikim.

Możecie przestać to czytać.

Gdybym miała opisać czym dla mnie jest sukces, napisać definicję sukcesu, to dla mnie jest to osiągnięcie swoich celów, czy zrealizowanie swoich wizji, pragnień, czując przy tym spełnienie, ja właśnie ostatnio takie uczucie spełnienia poznałam, pierwszy raz w życiu.

Zawsze wymagałam od siebie wiele, nie potrafiłam się cieszyć swoimi osiągnięciami

bo wciąż uważałam, że są niewystarczające.

Spojrzałam w okno i pomyślałam, kurczę! czuje to!

Wreszcie jestem z siebie zadowolona i nieważnym było czego udało mi się dokonać i co być może mogłabym jeszcze zrobić, bo przestało mi zależeć na udowadnianiu całemu światu, że mogę jeszcze więcej, oczywiście, że mogę!

Rzecz w tym, że wreszcie poczułam ulgę, to jakbym sama siebie uwolniła od wiecznej presji, stresu, dążenia do celu, co nie do końca oznacza, że upadłam na laurach i nie zamierzam już nic robić bo osiągnęłam szczyt.

Wspaniałe uczucie, nareszcie mogę się cieszyć tym co robię a nie dążyć tylko do czegoś dla samego osiągnięcia celu.

Nie jest istotnym kim jesteśmy, czego dokonaliśmy i kim jesteśmy w oczach innych, istotnym jest tylko i wyłącznie to czy czujemy

,że jesteśmy we właściwym miejscu, czy czujemy zadowolenie i spełnienie.

Dla kogoś sukces to miliony na kącie, dla innego zwykły awans w pracy a jeszcze dla kogoś spełnieniem będzie rodzina.

Każdy może być człowiekiem sukcesu!

Moje 12 zasad

1. Doceniaj geniusz innych ludzi, podziwiaj, nie potępiaj

2.Inspiruj się, nie zmieniaj przy tym siebie, nie masz być kimś innym, masz być sobą, bo jesteś niezwykła.

3.Doskonal się.

4.Bądź silna, ale pamiętaj o swojej kobiecości.

Słabości też bywają seksowne..

5.Bądź z siebie dumna!

Nie pozwól by ktokolwiek zaniżył twoją wartość i wpłynął na obniżenie twojej samooceny, masz prawo popełniać błędy.

6.Nie stawiaj sobie nierealnych celów, to prowadzi do rozczarowań, pragnij, wizualizuj.

7. Odważ się, ale z głową, nie musisz przecież ryzykować wszystkiego.

8. Bądź swoim centrum, ale pamiętaj o szacunku do ludzi.

9.Pomagaj

10. Wybaczaj, nie skupiaj się na nienawiści.

11. Obracaj złą energię w siłę.

12. Ufaj swojej intuicji.


Doceniaj geniusz innych ludzi, jeżeli ktoś wzbudza w tobie podziw, powiedz mu to, czasami ktoś jest nieświadomy swojej wspaniałości i być może potrzebuje takich słów, które pozwolą mu wzbić się jeszcze wyżej, wtedy ludzie zaczną doceniać ciebie, można przecież wzajemnie się motywować, nakręcać, to niezwykłe, gdy ludzie dokonują wielkich rzeczy, gdy zdobywają szczyty.

Wymieniajmy się doświadczeniami, inspiracjami, nie musimy siebie potępiać i tak co niektórzy będą to robić, taka już ich natura.

My możemy być ponad to, robić swoje.

Inspirując się nie musisz starać się na siłę być kimś innym, nie o to chodzi by być czyjąś kopią, najpiękniejsze są przecież oryginały.

Doskonalmy się, poszerzajmy wiedzę, nie zamykajmy się na nowe doznania, nowe doświadczenia.

Bądźmy silne i niezależne, nie musimy się wstydzić przy tym naszych słabości, a gorszy dzień może mieć każdy a słabości też bywają seksowne.

Bądź z siebie dumna!

Nie musisz w danej chwili mieć u stóp całego świata, nie musisz, może już osiągnęłaś sukces i nawet o tym nie wiesz?

Ile trudu zajęło ci wyjście z jakiejś ciężkiej sytuacji, ile pracy włożyłaś w to by mieć to co posiadasz w danej chwili, ile kosztowało cię to łez, bólu, wysiłku?

Doceniaj siebie!

Kartka z celami? dokładne wyznaczanie sobie co chce zdobyć?

W moim przypadku to droga do rozczarowań i można się podłamać, jaką widzę różnicę miedzy pragnieniami i marzeniami a zimno wyznaczonymi sobie celami?

Być może dla kogoś może się to wydać tożsame.

Cele dla mnie kojarzą się z wynikami, z których będę rozliczana sama przed sobą, np. Moim celem jest zarobić milion złotych w ciągu roku, gdy tego nie osiągnę będę czuła złość, frustrację, żal, smutek i będę czuć

,że nie dałam rady, jeżeli chodzi o pragnienia, one nie mają wyznaczonych terminów w których muszę coś osiągnąć, myślę sobie chciałabym kiedyś kupić sobie drogi samochód, wizualizuje sobie jak nim jeżdżę, marze o tym

ale nie muszę mieć tego w konkretnym terminie, jeżeli tego nie dokonam to nie będę czuć bólu i rozczarowania, jeżeli to zdobędę będę czuć ogromną satysfakcję i taka jest właśnie dla mnie różnica między wyznaczonymi celami a pragnieniami.

Odważ się!

I nie chodzi tutaj o rzucanie się na głęboką wodę, ryzykowne inwestycje, czy rzucanie wszystkiego i zaczynanie od nowa.

Odważ się mieć swoje zdanie, odważ się czasem zrobić coś wbrew innym, czemu by tak nie założyć czerwonych szpilek?

Nie ma nic bardziej charakternego niż czerwone szpilki w moim odczuciu, naturalnie.

Bądź swoim centrum, tak czasem warto pomyśleć tylko o sobie, czego ja pragnę? co mi jest potrzebne?, jak ja się czuję?

Być z siebie zadowoloną, natomiast nie sztuką jest przy tym ignorować uczucia wszystkich wokół i kierować się tylko i wyłącznie czystym egoizmem, nie sztuką jest stracić szacunek dla ludzi, żyjemy przecież dla innych, nie sztuką jest także przestać szanować siebie i dać się wykorzystywać innym, jeżeli jesteś zadowolona z siebie, kochasz siebie i potrafisz pomyśleć o sobie, jesteś szczęśliwa więc możesz to szczęście wysyłać w świat i zostaniesz przy tym doceniona.

Jeżeli nie kochasz siebie, masz kompleksy, próbujesz tylko zadowolić innych i się im przypodobać, będziesz nie tylko nieszczęśliwa, inni będą cie wykorzystywać i nie doceniać z czasem sama zaczniesz nienawidzić ludzi, porównywać się z nimi, zagubisz przy tym swoją osobowość i staniesz się tylko czyimś tłem.

Najtrudniejsze ze wszystkich zasad:

wybaczaj!

Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 8.19
drukowana A5
za 20.64
drukowana A5
Kolorowa
za 40.56