E-book
2.73
drukowana A5
14.66
Czarna Ziemia, Czarna Woda

Bezpłatny fragment - Czarna Ziemia, Czarna Woda


Objętość:
25 str.
ISBN:
978-83-8189-305-3
E-book
za 2.73
drukowana A5
za 14.66

Przedmowa

Witam Cię podróżniku po świecie bajek, wierszy i prozy. Z dniem 30 marca 2020 postanowiłem oddać na Twoje ręce część mojej pracy po bardzo niskiej cenie. Mam nadzieję, że docenisz ten malutki gest i choć na chwilę zaczytasz w stronicach, nad którymi pracowałem przez dłuższy czas. To, co zabierzesz ze sobą z tych kilku krótkich podróży, mam nadzieję, że będzie jednym z wielu lekarstw, które stosujemy na co dzień, by nie utracić chęci do dalszego wysiłku.

Jednakże chciałbym prosić Cię o gest. Jeżeli moja twórczość przypadła Ci do gustu i chętnie sięgnąłbyś po więcej. Gdy umiliłeś sobie czas, zaczytując się w moich malutkich dziełach, lub wyciągnąłeś wnioski z oferowanej przeze mnie treści, albo zapomniałeś o świecie na kilka sekund, zdobywając w ten sposób chwile prawdziwej wolności. Wreszcie gdy masz wolny grosz lub dwa, to zachęcam do wsparcia mojej małej sztuki poprzez strony Patreon, na których również nieraz coś publikuję.

Znajdziesz tam nieco więcej mojej twórczości literackiej z możliwością wczesnego dostępu do treści, która dopiero co ma się ukazać przed światem oraz teksty, nad którymi prace nie zostały jeszcze zakończone. Gdy, tak jak ja uwielbiasz także tematykę gier indie, to znajdziesz tam także i takową treść, ponieważ jednym z moich zainteresowań jest tworzenie tekstów o niezależnych grach wideo.

Wsparcia dla mojej małej twórczości możesz dokonać, wpisując w wyszukiwarkę poniższy link. Liczy się każda złotówka i każdy grosz:

https://www.patreon.com/jankuff

Ja z mojej strony mogę zagwarantować, że wciąż będę pisał i próbował swoich sił w nierównej walce z naszym ojczystym językiem.

Część mojej twórczości możesz także znaleźć na moim twórczym blogu pod poniższym adresem:

https://sandyboypl.wixsite.com/jankuff

Czarna Ziemia, Czarna Woda

O skrzypkach, co grały jedną pieśń

We wsi Druty, w wiejskiej chacie

Grywał diabeł w czarnej szacie

Grywał na swych karych bębnach

Grywał ostro i do sedna


Wszyscy słuchać diabła mieli

Nie słuchali — nic nie mieli

Wszystko diabeł im zabierał

Golił wszystkich aż do zera


Kto nie słuchał, był przeciwny

Diabeł myślał, że jest dziwny

Każdy musiał słuchać diabła

We wsi grywał już od dawna


Już minęło chyba sto lat

Bardzo biedne były pola

Nikt nie myślał o uprawach

Oddać diabłu nie zabawa


Ludki ze wsi uciekały

Diabeł gonił aż do skały

Która wieś dzieliła z miastem

W mieście grywał tylko czasem


A co pewien czas ludkowie

Wyzywali diabła sobie

Na zawody z pogrywania

Mieli dość już tego drania


Mówią ludki: “Jak wygramy

To odejdziesz poza bramy

Nigdy już do wsi nie wrócisz

I spokoju nie zakłócisz”


Tak ludkowie wielkiej wiary

Targowali się z poczwarą

Lecz szubrawa ta gadzina

Czarowała po godzinach


Takie podłe były czary

Talent grajkom zabierały

I diabłowi je dawały

Który grywał przez dzień cały


I tak też, pewnego razu

Przyszedł skrzypek bez rozkazu

Szybko jednak talent zgubił

Nic nie umiał dla swej zguby


Diabeł kazał, jak każdemu

Iść w nieznane i bez celu

Poszedł Antek biedny skrzypek

Usiadł pod prastarą lipę


A po latach tam czekania

Skrzypców słyszał pogrywania

Nogi, ręce, całe ciało

W rytm muzyki pogrywało


Poszedł więc za głosem muzy

Pod strumykiem umył buzię

Głodny był jak wilków setka

Za piosenką poszedł jednak


Przeczytałeś bezpłatny fragment.
Kup książkę, aby przeczytać do końca.
E-book
za 2.73
drukowana A5
za 14.66