ALLANTA

ALLANTA


O książce

❝ Chcę, abyście czytając moją opowieść, pamiętali o jednej rzeczy. Że pomimo całego bólu — przeszłego, obecnego oraz tego, który jeszcze nadejdzie — postąpiłabym dokładnie tak samo. Oraz o tym, że czasu, który spędziłam z tym mężczyzną, nie oddałabym za nic — z wyjątkiem tego, za co, ostatecznie, go oddałam. [Richard Paul Evans — Obiecaj mi] Mówiła wolno, jak gdyby z trudem znajdowała słowa, nerwowo pociera zeszpeconą sukienkę… Przeplata długimi momentami milczenia opowieść o swych losach. Opowieść o naukach, które odebrała, a które wszystkie, co do jednej, okazały się kłamliwe i bałamutne. O obietnicach, które jej złożono i których nie dotrzymano. Opowieść o tym, jak przeznaczenie, w które kazano jej wierzyć, zdradziło ją niecnie i wyzuło z dziedzictwa. O tym, jak za każdym razem, gdy już zaczynała wierzyć, spadały na nią poniewierka, ból, krzywda i upokorzenie. O tym, jak ci, którym ufała i których kochała, zdradzili, nie przyszli z pomocą, gdy cierpiała, gdy groziły jej pohańbienie, męka i śmierć. Opowieść o ideałach, którym zalecano jej być wierną, a które zawiodły, zdradziły, opuściły wtedy, gdy ich potrzebowała, dowodząc, jak niewiele były warte. O tym jak pomoc, przyjaźń — i miłość — znalazła wreszcie u tych, u których z pozoru nie należało szukać ani pomocy, ani przyjaźni. Ale tego nikt nie mógł zobaczyć ani tym bardziej usłyszeć. Chata była dobrze ukryta wśród mgieł, na moczarach, na które nikt nie odważał się zapuszczać. ❞ [Andrzej Sapkowski — Wieża Jaskółki]

Opinie

Autor

Asandra_Pasa
>>> Największą pasję Sary stanowią konie, ale wcale nie musi na nich jeździć, wystarczy jej przebywanie w ich obecności i wdychanie zapachów stajni. Bardzo ją to relaksuje i przywołuje w jej pamięci najlepsze wspomnienia, więc po całym dniu spędzonym wśród swych ulubieńców wraca do domu przesiąknięta tym zapachem i bynajmniej nie idzie pod prysznic. Nie przeszkadza jej też, że zwykle ma na sobie sporo końskiego nawozu, bo uważa, że kiedy łajno wyschnie, samo się wykruszy. Różnie to bywa, ale ona i tak uważa się za specjalistkę od wszystkiego, co związane z końmi, głównie przez to, że kiedy była mała, miała całe stadko koni zrobionych z kasztanów, żołędzi i zapałek. >>> Kiedy ktoś się z nią kłóci, nie powinien czuć się bezpiecznie, bo kiedy Sara znajdzie jakąś ciętą ripostę, budzi go nią kilka miesięcy później w środku nocy, dlatego lepiej nie wchodzić z nią w spory, tym bardziej, że ma już dość bycia grzeczną dziewczynką. Jest jej źle z tą opinią i chce zrobić coś bardzo złego. Czasami w przypływie odwagi posuwa się do wrzucania kamieni do ogródka sąsiada albo szczeka na jego psa, doprowadzając biedne zwierzę do zupełnej dezorientacji.