Der Autor schenkt 25% seines Buches
jedem Leser

Kaufen Sie das Buch

Anna Sebastiańska

Kultura książki w Sanoku w latach

1848—1956
Sanok 2010
SPIS TREŚCI

WSTĘP

ZARSY DZIEJÓW KSIĄŻKI W SANOKU W LATACH 1848—1939

Sytuacja Galicji a rozwój drukarstwa

Drukarstwo w zaborze austriackim w XIX w. i pocz. XX w.

Drukarnie Krakowa i Lwowa

Drukarnie prowincjonalne w Galicji Zachodniej

Drukarnie prowincjonalne w Galicji Wschodniej

Początki drukarstwa w Sanoku

Karol Pollak-prekursor sanockiego drukarstwa (1848—1880)

Współpraca z Kazimierzem Józefem Turowskim

Drukarnia Karola Pollaka pod zarządem spadkobierców 1880—1909

Drukarnia w posiadaniu Franciszka Patały (1909—1927)

Drukarnia pod zarządem spadkobierców Franciszka Patały (1927—1939)

Drukarnie żydowskie w Sanoku w latach 1903—1939

Żydzi w kulturze polskiej

Drukarnia Mendla Muschla

Drukarnia Dawida Joela Weinfelda

Mniejsze drukarnie żydowskie i introligatornie

Sanoccy wydawcy

Księgarnie w Sanoku

Księgarnia Pollaków

Księgarnia Ferdynanda Dąbrowskiego

Mniejsze księgarnie sanockie

Biblioteki w Sanoku

Biblioteki prywatne

Biblioteki szkolne

Biblioteka Gimnazjum w Sanoku

Biblioteka Inspektoratu Szkolnego w Sanoku

Inne biblioteki

Biblioteka więzienna

Biblioteki i czytelnie stowarzyszeń kulturalno-oświatowych

Kassyno Narodowe

Czytelnia Mieszczańska

Kasyno Urzędnicze

Towarzystwo Dramatyczne „Gamba”

Towarzystwo Szkoły Ludowej

Towarzystwo Uniwersytetu Ludowego im. Adama Mickiewicza

Dom Robotniczy TUL im. A. Mickiewicza

Towarzystwo Uniwersytetu Robotniczego w Posadzie Olchowskiej

Dom Robotniczy w Posadzie Olchowskiej

Okręgowe Towarzystwo Rolnicze

Kółka Rolnicze

Oddział Towarzystwa Ludowego Gospodarskiego

Małopolskie Towarzystwo Rolnicze

Towarzystwa związków zawodowych i oświatowych

Ognisko Nauczycielskie Krakowskiego Związku Nauczycielstwa

Ognisko Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych

Związek Nauczycielstwa Polskiego

Towarzystwo Polskiego Prywatnego Gimnazjum Żeńskiego

Koło Towarzystwa Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych

Koło Towarzystwa Oświaty Zawodowej

Towarzystwo Bursy Jubileuszowej im. Cesarza Franciszka Józefa I w Sanoku

Chrześcijańskie Towarzystwo Rzemieślnicze

Katolicki Związek Rękodzielników i Przemysłowców w Sanoku

Związek Straży Pożarnych

Ochotnicza Straż Pożarna w Sanoku

Towarzystwo Ochotniczej Straży Pożarnej w Sanoku

Towarzystwo Ochotniczej Straży Pożarniczej w Dąbrówce Ruskiej

Towarzystwa kobiece

Narodowa Organizacja Kobiet

Liga Kobiet Polskich

Stowarzyszenia o charakterze wojskowym

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”

Związek Strzelecki

Towarzystwo Domu Żołnierza Polskiego

Stowarzyszenia Katolickie

Katolicka Liga Parafialna

Stowarzyszenie Sług Katolickich

Oddział Katolickiego Stowarzyszenia Mężów w Sanoku

Oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej

Oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej

Stowarzyszenia młodzieżowe

Zrzeszenie Młodzieży Narodowej

Towarzystwo Przyjaciół Młodzieży Szkoły Średniej w Sanoku

Katolicki Związek Młodzieży Rękodzielniczej i Przemysłowej

Związek Polskiej Młodzieży Demokratycznej Szkół Wyższych

RP. Okrąg Lwów Koło w Sanoku

Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej Żeńskiej

Czytelnia Wieczorna dla uczniów klas wyższych

Towarzystwa dobroczynne

Ochronka Sióstr Służebniczek Najświętszej Marii Panny

Stowarzyszenie ku Wspieraniu Ochronki Sióstr Służebniczek

NMP

Towarzystwo Polskiej Ochronki Dzieci Chrześcijańskich w Sanoku

Stowarzyszenie ku Wspieraniu Istniejącej Ochronki w Posadzie Olchowskiej

Polska Ochronka Sierot Chrześcijańskich

Towarzystwo Dobroczynności Św. Wincentego a Paulo

Dom Ubogich Katolików w Sanoku

Towarzystwo Pomocy Naukowej

Biblioteki i czytelnie stowarzyszeń i organizacji żydowskich

Stowarzyszenia Ukraińców i Rusinów

Towarzystwo „Proświta”

Koło Ukraińskiego Pedagogicznego Towarzystwa

Towarzystwo Ridna Szkoła

Towarzystwo Pomocy greckokatolickim diakom cerkiewnym Administratury Apostolskiej dla Łemkowszczyzny z siedzibą w Sanoku

Gimnastyczne Towarzystwo Ogniowej Straży „Łuh”

Towarzystwo Gimnastyczne i Ogniowe Straży „Łuh” w Dąbrówce Ruskiej

Centralne Ukraińskie Zinocze Towarzystwo Sojuz Ukrainek we Lwowie

Rolniczyj Sojuz

Silskij Hospodar. Filia Krajowego Towarzystwa Gospodarskiego

Silskij Hospodar w Posadzie Olchowskiej

Towarzystwo Besyda w Sanoku

Sojuz Ukrainek w Dąbrówce Ruskiej

Ruski Narodny Dom

Łemkowskie Towarzystwo Ukraiński Narodny Dom

Koło Towarzystwa Opieki nad Ukraińskimi Emigrantami

Sekcja Lwowskiego Towarzystwa Ukraińskij Sojusz

Czytelnia Michała Kaczkowskiego

Praca Narodna

Filia Gospodarsko-Ekonomicznego Towarzystwa Rolniczyj Sojuz

Spółdzielnia Kredytowa „Łemkowski Bank”

Łemko Sojusz

Kooperatywa Besyda

ZARSY DZIEJÓW KSIĄŻKI W SANOKU W LATACH 1939—1944

Drukarnie sanockie podczas II wojny światowej

Losy księgozbiorów sanockich w pierwszych latach po wojnie

Księgozbiór Towarzystwa „Sokół”

Biblioteki szkolne

ZARSY DZIEJÓW KSIĄŻKI W SANOKU W LATACH

Drukarnie sanockie

Drukarnia Eugeniusza Patały (1944—1949)

Druki Oficyny Eugeniusza Patały

Drukarnia Urzędu Powierniczego. Referat Powierniczy Starostwa w Sanoku 1944—1950

Pracownicy Drukarni Powierniczej

Inwentarz Drukarni Powierniczej

Produkcja Drukarni Powierniczej

Biblioteki

Biblioteka Miejska i Powiatowa w Sanoku


BIBLIOGRAFIA

ANEKS

WSTĘP

Pod postacią drukowanego słowa myśl ludzka jest bardziej niż kiedykolwiek niezniszczalna… Była mocna, a oto staje się żywotna. Z trwałości przeszła w nieśmiertelność…

(Viktor Hugo)


Wynalezienie druku przez Jana Gutenberga było przełomowym momentem dla światowej kultury i nauki. Czcionkami drukarskimi dużo wcześniej posługiwali się Chińczycy, ale dopiero wynalazca z Moguncji sprawił, że czarna sztuka stała się popularna w całej Europie. Trudno jest sobie wyobrazić jak potoczyłyby się dzieje ludzkości bez czcionek drukarskich. Potęgę druku docenił Victor Hugo, który stwierdził, że: Ludzkość ma dwie księgi, dwie kroniki, dwa testamenty-budownictwo i druk, biblię z kamienia i biblię z papieru, trzeba podziwiać i przeglądać nieustannie tę księgę, którą spisała architektura; nie wolno jednak zaprzepaszczać wielkości gmachu, który z kolei wnosi druk.

Sztuka typograficzna w szybkim tempie zaczęła rozpowszechniać się na całą Europę a potem także na inne kontynenty. Najpierw dotarła do wielkich miast, które były centrami kultury i sztuki europejskiej a następnie do ośrodków prowincjonalnych. Wielka rola oficyn drukarskich w rozwoju nauki, kultury i życia społecznego ludzkości jest niezaprzeczalna. W każdym z okresów historycznych zakłady drukarskie odgrywały kluczową rolę w rozwoju cywilizacji, rozpowszechniając dzieła naukowe wybitnych uczonych i myślicieli. Dzięki wynalazkowi druku nauka wyszła do ludzi, stała się bliższa przeciętnemu człowiekowi. Książki stały się tańsze, dostępniejsze, a proces ich produkcji znacznie się skrócił. Jak dotąd nie ukazała się żadna praca dotycząca syntezy dziejów drukarstwa sanockiego. Jadwiga Zaleska jest autorką prac poświęconych prekursorowi drukarstwa sanockiego Karolowi PollakowiJ. Zaleska, Karol Pollak-drukarz sanocki i dzieje jego drukarni w Sanoku, „Rocznik Sanocki” 1963, s. 351—361; Karol Pollak-typographus sanocensis i dzieje jego drukarni, „Rocznik Sanocki” 1988, s. 25—140.. Prezentując wytwory oficyny, od wielkich monumentalnych wydawnictw z serii: Biblioteka Polska i Księgozbiór Polski, po niewielkie objętościowo sprawozdania i druki ulotne, ukazała wielką rolę jaką odegrał Pollak w dziejach miasta. Uwypuklając jego zasługi na polu kultury, kultywowaniu tradycji narodowych, przybliżyła jego postać społeczeństwu Sanoka. Informacje o drukarzu można znaleźć także w encyklopediach i słownikach: Encyklopedii wiedzy o książce, Słowniku pracowników książki polskiej, oraz w wielu innych specjalistycznych publikacjach. O Pollaku wspomina też Jakub Żegota Wywiałkowski: Czcionkarnie istniejące w dzielnicach ziem polskich od pierwszych lat założenia aż do naszych czasów biegiem lat. (Kraków 1884). Nazwisko drukarza przywołuje także Anna Aleksiewicz w wielu pracach dotyczących drukarstwa prowincjonalnego m.in.: Drukarstwo w Rzeczypospolitej Krakowskiej i Galicji Zachodniej w latach 1815—1860 (Warszawa; Wrocław 1976), Historia drukarstwa Galicji Wschodniej w latach 1815—1860 (Wrocław 1992), oraz licznych artykułach: Początki drukarstwa w Sanoku („Roczniki Biblioteczne” 1978 z. 22 nr 3/4), Z dziejów drukarstwa przemyskiego w latach 1815—1860 („Roczniki Biblioteczne” 1977 z. 21 nr 1/2), Charakterystyka repertuaru wydawniczego książki naukowej w zaborze austriackim w latach 1815—1860 („Studia o Książce” 1980), Cenzura w Rzeczypospolitej Krakowskiej i Galicji Zachodniej w pierwszej połowie XIX w. („Roczniki Biblioteczne” 1975 z. 1/2). Wiele szczegółów dotyczących sanockiego typografa znaleźć można w pracach poświęconych wydawcy Kazimierzowi Józefowi Turowskiemu, który współpracował z drukarzem w latach 1855—1856. Najważniejsze z nich to: Wydawnictwo Biblioteka Polska Kazimierza Józefa Turowskiego 1855—1863 (Kraków 1992) autorstwa Romana Jaskuły, Listy Józefa Turowskiego z lat 1834—1874 (Kraków 1993) opracowane przez Jaskułę, oraz rozprawa tegoż autora Początki działalności Wydawnictwa Biblioteka Polska w Sanoku 1855—1857 („Ze Skarbca Kultury” 1990 z. 50). Dopełnieniem jest rozprawa Henryka Barycza: Kazimierz Józef Turowski i jego Biblioteka Polska zamieszczona w dziele Wśród gawędziarzy, pamiętnikarzy i uczonych galicyjskich: studia i sylwety z życia umysłowgo Galicji XIX wieku, t.1, (Kraków 1963).

Z drukarstwem sanockim kojarzy się przede wszystkim nazwisko Karola Pollaka oraz jego następcy Franciszka Patały. Nie można jednak zapominać, że na terenie miasta działały także inne drukarnie. Były to zakłady drukarskie należące do Żydów: Mendla Muschla, Dawida Weinfelda i Markusa Amstera. O drukarniach tych wspomina Edward Zając w swojej pracy: Szkice z dziejów Sanoka cz.1 i cz.2 (Sanok 1998, 2000). Jest on także autorem popularnych artykułów traktujących o drukarstwie sanockim: Równo 150 lat temu do Sanoka przybył Karol Pollak. I zaczęło się drukowanie („Gazeta Bieszczadzka” 1998 nr 6, s. 8), Równo 150 lat temu do Sanoka przybył Karol Pollak. Oprócz Pollaka. („Gazeta Bieszczadzka” 1998 nr 7, s. 10). Artykuły te ukazywały się także w „Tygodniku Sanockim” (1998 nr 27, s. 9 i 1997 nr 9, s. 7). W 1970 r. wydana została w Jerozolimie monumentalna praca poświęcona Żydom ziemi sanockiej pt.: Sanok: księga pamiątkowa Żydów Sanoka i okolicy (Sefer Zikaron le-Kehilat Sanok ve-ha-Siviva), pod redakcją Elazara Sharvita. Dzieło to, napisane w języku hebrajskim, częściowo w jidisz, zawiera wiele cennych informacji z dziedziny kultury żydowskiej. W większości pozostałych opracowań dotyczących Sanoka brak w ogóle wiadomości o oficynach hebrajskich lub są to tylko wzmianki niewielkie. Podstawę informacji o drukarniach żydowskich stanowią głównie archiwalia zgromadzone w sanockim archiwum oraz nieliczne druki zachowane w Muzeum Historycznym w Sanoku.

ZARSY DZIEJÓW KSIĄŻKI W SANOKU W LATACH 1848—1939

SYTUACJA GALICJI A ROZWÓJ DRUKARSTWA


Ziemie polskie w wyniku kolejnych zaborów (1772, 1793, 1795), zostały rozdysponowane pomiędzy trzech zaborców: Austrię, Prusy i Rosję. Rząd wiedeński zagarnął południowe ziemie Rzeczpospolitej, a utworzoną prowincję nazwano Królestwem Galicji i Lodomerii z Księstwami Oświęcimskim i Zatorskim. Z ziem, które przypadły Austrii (129 tys. km2, 14 mln ludności), utworzono Galicję Wschodnią (tzw. Starą), a z ziem zagarniętych po 1795 r. Galicję Zachodnią (tzw. Nową)S. Grodziński, Zarys ustroju politycznego Galicji, W: Galicja i jej dziedzictwo, t.1, Historia i Polityka, red. W. Bonusiak, J. Buszko, Rzeszów 1994, s. 17—19.. Franciszek Bujak wyjaśnia pochodzenie nazwy „Galicja”: […] Nazwa ta wywodzi się z pseudo historycznych praw Austryi, którymi starała się upozorować zabór tych terytoriów z 1772 r. […]F. Bujak, Galicja, t.2, Kraj. Ludność. Społeczeństwo. Rolnictwo, Lwów 1908, s. 46.. Na czele Galicji stanął Gubernator, rezydujący we Lwowie jako stolicy prowincji. Miał do pomocy kilkudziesięcioosobowy urząd tj. gubernium, w skład, którego weszli radcy, komisarze i niższy personel kancelaryjny. Kraj podzielony został na 6 cyrkułów i 60 okręgów. Z dwustopniowego systemu zrezygnowano jednak na rzecz podziału na 18 cyrkułów. W latach 1867—1869 wprowadzono język polski jako urzędowy, zniesiono cyrkuły wprowadzając podział na 74 powiaty ze starostami na czeleS. Grodziński, op.cit., s. 20—28.. Obszar Galicji był zróżnicowany narodowościowo i wyznaniowo. Jak podaje Bujak: […] Do narodowości polskiej […] przyznało się w czasie ostatniego spisu ludności z 1900 r. 3,989.000 osób, tj. 54,8% ogółu mieszkańców kraju (1890 r. 3,509 000, tj. 53,3%), a w 1880 r. tylko 51,5%, do narodowości ruskiej przyznało się 3,074000, tj. 42,2% (1890 r. 2,836000, tj. 43,1%), do narodowości niemieckiej 212,000 osób, czyli 2,9% (1890 r. 228,000 czyli 3,5%) […]Ibidem, s. 67.. Dalej Bujak przytacza następujące dane dotyczące wyznania: w 1890 r. do wyznania rzymsko katolickiego należało 2 791 000 tj. 42,3%, mojżeszowego–770 000 tj. 11,7%, protestanckiego-43 000 tj. 0,6%, innego wyznania było–3 000 tj. 00% osóbIbidem, s. 69..

Podstawą życia ekonomicznego Galicji było rolnictwo, przemysł rozwinięty był minimalnie. Tak oto Bujak charakteryzuje ten stan: […] Galicja posiada przeszło dwa razy mniej zakładów przemysłowych niż Czechy; galicyjskie zakłady są bardzo drobne, skoro pracuje w nich dwa i pół raza mniej ludzi, a stoją one na ogół na poziomie dawnego rękodzieła […]F. Bujak, Galicya, t.2, Leśnictwo. Górnictwo. Przemysł, Lwów 1910, s. 16.. W małych miasteczkach i wsiach prowincji galicyjskiej rozwijał się głównie przemysł domowy dla potrzeb własnych mieszkańców. Wojciech Saryusz-Zaleski przytacza następujące dane: […] W całej Galicji (według pierwszego zaboru tj. bez Krakowa) było w roku 1781: 2 rękawiczników, 7 cukierników, 23 mydlarzy, 31 zegarmistrzów, 61 kapeluszników, 516 cieśli, 359 murarzy, 41 ślusarzy, 608 stolarzy, 2837 krawców, 4587 młynarzy, 5313 szewców, 10018 szynkarzy, 17863 tkaczy […]W. Saryusz-Zaleski, Dzieje przemysłu w b. Galicji 1804—1929: ze szczególnym uwzględnieniem historji rozwoju SAL Zieleniewski i Fitzner-Gamper, Kraków 1930, s. 2..

Władze austriackie, zdając sobie sprawę z niskiego poziomu uprzemysłowienia regionu, dążyły do wprowadzenia większej wolności przemysłowej. Przepisy normalizujące handel stały się bardziej liberalne, niż w pozostałych dwóch zaborach. Dekret z dnia 30 kwietnia 1776 r. dawał prawo swobodnego wyboru siedziby dla każdego fabrykanta. Wydawanie praw majsterskich w przemysłach cechowych powierzono magistratom i dominiomIbidem, s. 7..

Kraków i Lwów były znacznymi i liczącymi się ośrodkami przemysłowymi i kulturalnymi Galicji. Pozostałe ośrodki prowincjonalne nie odgrywały większej roli w życiu zaboru austriackiego, chociaż nie można im odmówić pewnego znaczenia. Tadeusz Boy-Żeleński charakteryzuje barwne życie społeczne w Krakowie: […] Miasto to, późno w wieku XIX, stanowiło jedyne w swoim rodzaju w Europie osiedle arystokratyczne. Wiele przyczyn złożyło się na to: i feudalne tendencje Austrii, i ziemiański charakter kraju, i brak neutralnej przeciwwagi w małym miasteczku pozbawionym handlu i przemysłu i wreszcie, w nie mniejszej mierze, wpływ paru indywidualności […]T. Boy-Żeleński, Znaszli ten kraj?…: (Cyganeria krakowska) oraz inne wspomnienia o Krakowie (wybór), Wrocław 1983, s. 23..

Lwów należał do miast zróżnicowanych narodowościowo, co nadawało mu wyjątkowy nastrój. Mieczysław Opałek w swoim pamiętniku, z wielkim wzruszeniem opisuje swoje rodzinne miasto, podkreślając integrację obcych narodowości: […] Stintzing, nazwisko wybitnie niemieckie, pozostało w wyraźnej sprzeczności z nastrojami i duchem, jaki panował w rodzinie stolarza. warsztacie rozbrzmiewały jeszcze prawem starych cechowych nawyków wyrazy borer, sztamajza, hebel […], za to w domu stolarza panował wyłącznie język i obyczaj polski […]. Podobnych przykładów wzrastania elementu obcego w narodowość polską mnożyć by można do cyfry prawdziwie pokaźnej […]M. Opałek, O Lwowie i mojej młodości. Kartki z pamiętnika 1881—1901, Wrocław 1987, s. 37..

Małe miasteczka prowincjonalne, gnębione przez biedę, nie miały większych możliwości rozwoju. Oskar Kolberg wspominając wizytę na ziemiach prowincji, tak opisuje jedno z miast: […] Co krok spotkać się musisz z Żydem najstarszego autoramentu, z wygoloną głową i pejsami, w olbrzymim kapeluszu lub czapce z futrem (damy izraelskie strój dawny zupełnie rzuciły) i słyszeć żargon żydowski […]O. Kolberg, Sanockie-krośnieńskie, t.49, DWOK [z rękopisu oprac.] B. Linette, T. Skulina; red. A. Skrukwa, Kraków 1974, s. 11.. Z licznych XIX wiecznych relacji rysuje się obraz małego galicyjskiego miasteczka, z którego uderza „lichota”, niektóre nawet niczym nie różniły się od wsi. Stan większości miejscowości był bardzo zły, to właśnie na prowincji utrwaliła się nazwa tzw. „nędza galicyjska”. O sytuacji w zaborze austriackim pisze F. Feldman: […] Ludność, więc uboższa odżywia się coraz nędzniej, tak jak zamożniejsza coraz mniej zarabia–proces proletaryzacji robi gwałtowne postępy na całej linii […]Stan ekonomiczny Galicyi. Cyfry i fakta, zestawione przez W. Feldmana, Lwów 1900, s. 8.. Poszczególne miasta osiągały specjalizację dzięki większej liczbie rzemieślników uprawiających określone rzemiosłoRzemiosło w galicyjskim miasteczku: przewodnik, [scenariusz i tekst katalogu] D. Blin-Olbert, M. Marciniak, Sanok 2004, s. 4.. Jak widać Galicja należała do najbiedniejszego z zaborów, nazwa „nędza galicyjska” utrwaliła się i przeszła do historii jako synonim skrajnego zacofania i wszechogarniającej biedy. Z drugiej strony prowincja galicyjska była w ciągu całej ery konstytucyjnej Austro–Węgier, jedyną dzielnicą na terytorium przedrozbiorowej Rzeczpospolitej, gdzie Polacy mieli możliwość współrządzenia krajem oraz kształtowania stosunków wewnętrzno-politycznych i kulturalnych kraju. Galicja odgrywała doniosłą rolę przede wszystkim w wykształceniu wysoko wykwalifikowanej kadry urzędniczej, sądowniczej, naukowej, pedagogicznej, wojskowej i samorządowej. W małych miasteczkach prowincjonalnych, w życiu społecznym uczestniczyła niewielka grupa osób. Zwłaszcza we wsiach panował powszechny analfabetyzm. W 1800 r. odsetek analfabetów wynosił ponad 80%, tylko 11% mieszkańców kraju umiało czytać i pisać, zaś ponad 7% tylko czytać. Na pocz. XX w. nawet w większych miastach tej części kraju, w Jarosławiu, Przemyślu, Sanoku, Samborze, Tarnopolu, Drohobyczu analfabeci stanowili 40% mieszkańców. W latach 80. tych XIX w. czytać i pisać umiało zaledwie kilkanaście procent ogółu społeczeństwaJ. Hoff, Mieszkańcy małych miast Galicji Wschodniej w okresie autonomicznym, Rzeszów 2005, s. 43—44.. Przez cały okres niewoli Polacy byli gnębieni przez cenzurę ograniczającą działalność wydawniczą. Po kongresie wiedeńskim nastąpiło krótkotrwałe złagodzenie cenzury. W zaborze austriackim cenzura prewencyjna pozostawiała wydawcom sporo swobody, ale tylko do 1819 r. W Rzeczpospolitej Krakowskiej i w Królestwie Polskim konstytucje zapowiadały wprawdzie wolność druku, która jednak nigdy nie została zrealizowana. Po wybuchu powstania listopadowego cenzura została zniesiona, ale tylko na krótki okres, po którym nastąpiły okrutne represje. Pewna stabilizacja spowodowana zakończeniem okresu wojen i ukonstytuowaniem się Królestwa Polskiego, rozpoczęła okres rytmicznego rozwoju produkcji wydawniczej. Średnia z lat 1816—1830 wynosiła ok. 490 tytułów rocznie, maksimum osiągnięto w 1829 r., kiedy to ukazało się 555 dzieł polskich lub związanych z Polską. Zmniejszyły się zainteresowania historyczne i prawnicze, wzrosła natomiast liczba wydawanych czasopism. Liczba wydawanych dzieł w okresie powstania listopadowego wynosiła od 500 do 600 tytułów rocznie. Po upadku niepodległościowego zrywu utrzymywał się nadal lekki wzrost liczby wydawanych książek. Ruchy rewolucyjne 1848 r. przyniosły niespotykany dotąd na terenie Polski wzrost liczby tytułów, który osiągnął niemal półtora tysiąca. W 1858 r. znów przekroczono 1000 tytułów. Średnia z lat 1848—1863 wynosiła nieco ponad 1000 tytułów. Powstanie styczniowe spowodowało poważny kryzys polskiej produkcji wydawniczej, natomiast wydarzenia z roku 1905, nie były znaczące dla rozwoju ruchu wydawniczego. W 1907 r. liczba wydawanych dzieł przekroczyła 3000. Na tym poziomie utrzymywała się produkcja drukarska aż do I wojny światowej. Średnia z lat 1906—1914 wynosiła 3070 tytułówK. Maleczyńska, Książki i biblioteki w Polsce w okresie zaborów, Wrocław 1987, s. 17—20..

Najważniejszymi i największymi ośrodkami typograficznymi Galicji były Kraków i Lwów. W miastach tych ukazywało się najwięcej wydawnictw naukowych, miały one też najwyższy poziom. Wszystkie drukarnie zaboru austriackiego w latach 1815—1860 dostarczały 1821 książek naukowych, z czego 1086 (59,7%) wydrukowały oficyny Krakowa, a 613 (33,6%) Lwowa. W miastach prowincjonalnych wytłoczono 122 (6,7%) pozycjiA. Majkowska-Aleksiewicz, Charakterystyka repertuaru wydawniczego książki naukowej w zaborze austriackim 1815—1860, „Studia o Książce” 1980, t.10, s. 103—109.. Galicyjskich drukarzy charakteryzowało gruntowne wykształcenie ogólne oraz zawodowe. Cieszyli się oni poważaniem ogółu społeczeństwa i mieli najwyższy status wśród innych pracowników robotniczych. Większość drukarzy posiadało wykształcenie średnie, uzupełnione praktyką w zakładach drukarskich. Pod koniec wieku XIX i pocz. XX spora ich część mogła poszczycić się wykształceniem gimnazjalnym a nawet politechnicznymA Majkowska-Aleksiewicz, Historia drukarstwa Galicji Wschodniej w latach 1815—1860, Wrocław 1992, s. 106, 108..

Wraz z rozwojem oficyn i wzrostem liczby zatrudnionych, wprowadzono nowoczesny sprzęt. Początkowo drukarnie zatrudniały tylko kilku pracowników, wyjątkiem była firma Pillerów, która w roku 1826 zatrudniała 23 osoby. Oficyna Ossolińskich pod koniec 1832 r. posiadała 16 zatrudnionych. Wiek pracowników wahał się między 18 a 67 rokiem życia. Najstarszą grupę stanowili maszyniści (średnia wieku 40—50 lat), najmłodszymi pracownikami byli zecerzy. Najmłodszy personel zatrudniały drukarnie prowincjonalne (18—31 lat)Ibidem, s. 109, 110..

Warunki pracy w zakładach typograficznych były bardzo ciężkie, gdyż dopiero w II poł. XIX w. zaczęto przywiązywać większą wagę do stanu zdrowia personelu. Od 1874 r. Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy we Lwowie, do którego należeli też drukarze, zatrudniało lekarza Antoniego Stanisława BergeraIbidem, s. 111.. W II poł. XIX w. pracownicy zakładów drukarskich pracowali nawet 12 do 16 godzin dziennie. Przemęczenie i przepracowanie były przyczyną licznych błędów drukarskich oraz wypadków przy pracy. Dopiero ustawa przemysłowa z 1859 r. ustaliła dwustugodzinny dzień pracy w fabrykach, nie miało to jednak większego znaczenia, gdyż i tak większość właścicieli firm drukarskich nie respektowała tych zaleceń. Rozporządzenie z 1897 r. skracało godziny pracy do 9. Drukarze jednak zarabiali najlepiej ze wszystkich robotników. Sporą grupę pracowników zakładów typograficznych stanowili uczniowieIbidem, s. 113, 115..


Drukarstwo w zaborze austriackim w XIX i pocz. XX w.


Drukarnie Krakowa i Lwowa


Największym ośrodkiem drukarskim Galicji był Kraków, tam też powstawały oficyny, których działalność przetrwała do czasów współczesnych. Najstarsze tradycje miała Drukarnia Akademicka. W zakładzie typograficznym, w omawianym okresie, tłoczono przede wszystkim podręczniki szkolne i dzieła naukowe. W 1841 r. oficynę przemianowano na Drukarnię Uniwersytetu JagiellońskiegoEncyklopedia wiedzy o książce, red. kom. A. Birkenmajer; red nacz. B. Kocowski, J. Trzynadlowski, Wrocław [i in.] 1971, s. 563, 564.. Działalność typograficzna nastawiona była głównie na potrzeby uczelni, dlatego wśród autorów duży udział mieli profesorowie.

Nadal rozwijała się dawna oficyna Ignacego Grebla, jako własność Józefa MateckiegoSłownik pracowników książki polskiej, pod red. I. Treichel, Warszawa; Łódź 1972, s. 570.. Dużą drukarnię posiadał także Stanisław Gieszkowski, który wytłoczył w niej ok. 50 pozycji. Po śmierci Stanisława jego drukarnię nabyła firma Budweiser-Maniecki przenosząc ją w 1872 r. do LwowaEncyklopedia wiedzy o książce…, s. 793—794.. Od 1792 r. właścicielem dawnej firmy Stanisława Stachowicza był Jan Maj, którego działalność w latach 1832—1850 kontynuował Daniel Edward Friedlein. Od 1848 r. drukował w zakładzie „Czas”Ibidem, s. 760.. Drukarnię w Krakowie (od 1860) prowadził Jakub Żegota Wywiałkowski, pisarz i działacz zawodowy. Oficyna przetrwała do XX w., zmieniając kolejno właścicieli, którymi byli: Wincenty Kornecki, Kasper Wojnar, Stefan Natanson i Towarzystwo Szkoły LudowejIbidem, s. 1228.. Wywiałkowski jest również autorem kilku książek z dziedziny drukarstwa: Wartkotłocznie, Wzory pism czcionkarni w Krakowie, Czcionkarnie istniejące w dzielnicach ziem polskich od pierwszych lat założenia aż do naszych czasów biegiem latIbidem, s. 2558.. Również Franciszek Ksawery Pobudkiewicz miał spore doświadczenie w działalności drukarskiej. Od 1858 r. prowadził w Samborze własną drukarnię. Spod jego pras wychodziły głównie broszury okolicznościowe oraz książki religijne. Działalność typograficzną kontynuował od 1861 r. w Krakowie pod firmą Drukarnia Narodowa Franciszka Ksawerego Pobudkiewicza. W 1895 r. właścicielem firmy został Napoleon TelzSłownik pracowników książki polskiej…, s. 692.. W 1934 r. Drukarnia Narodowa zatrudniała już ponad 200 osóbEncyklopedia wiedzy o książce …, s. 2332—2333..

W II połowie XIX i pocz. XX w. w wyniku rozwoju czasopiśmiennictwa zaczęły powstawać oficyny przeznaczone do tłoczenia prasy. Jako pierwsza powstała Drukarnia „Czasu”, działająca w latach 1849—1934, związana z konserwatywnym dziennikiem o tej nazwieIbidem, s. 565—566.. W 1900 r. rozpoczęła działalność Jagiellońska dla „Nowej Reformy”, w 1904 r. dla „Głosu Narodu”, w 1906 r. w Ludowej tłoczono „Naprzód”.

Pod koniec XIX w. zaczęły powstawać w mieście duże zakłady takie jak drukarnia Anczyców (od 1875), której wytwory zdobywały wiele wyróżnień na konkursach i wystawach krajowych i zagranicznychIbidem, s. 1840—1842..

Dużym ośrodkiem kulturalnym Galicji był także Lwów. Jedną z największych drukarń, o długoletniej tradycji była firma Pillerów, której założycielem był Antoni (1773). W 1776 r. wytłoczono w niej pierwsze czasopismo galicyjskie „Gazette de Leopol”Ibidem, s. 1840—1842.. Do najpopularniejszych wydawnictw należały zeszyty Zbioru najpiękniejszych okolic Galicji. Zbiór widoków celniejszych ogrodów w Polszcze (1825—1827), Galicja w obrazach A. Zawadzkiego (1837—1838), Szkice historyczne K. Szajnochy (1854), Oblężenie i zburzenie Jerozolimy F. Flawiusza (1856), Podole, Wołyń, Ukraina S. Busza (1862), Kilka myśli o wychowaniu i wykształceniu niewiast naszych A. Dzieduszyckiego (1871), Pisma S. Słowackiego (t.1—4, 1880)Słownik pracowników książki polskiej…, s. 679—681..

Znaczącym zakładem lwowskim była Drukarnia Stauropigialna, której początek działalności wyznacza rok 1584, kiedy to została założona przez Bractwo Stauropigialne przy cerkwi Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. W II połowie XIX w. działalność Instytutu Stauropigialnego znacznie wzrosła, a w XX w. prawie wszystkie ukraińskie wydawnictwa lwowskie wychodziły już spod pras StauropigiiEncyklopedia wiedzy o książce…, s. 2230..

Również Zakład Narodowy im. Ossolińskich prowadził szeroką działalność kulturalną na tym terenie. Od początku istnienia Zakładu czyniono starania by utworzyć własną drukarnię i litografię. Dekret guberniany z 28 czerwca 1827 r. dał początek oficynie, ale musiało minąć dopiero kilka lat zanim została ona uruchomionaDruki oficyny ossolinskiej: 1828—1918, oprac. E. Galos, T. Madejska; red. K. Korzon, Wrocław 1987, s. 8.. W 1832 r. drukarnia zaczęła przyjmować zlecenia. Konstanty Słotwiński zagospodarował na rzecz oficyny zrujnowany budynek w ossolińskim ogrodzieIbidem, s. 9.. Tłoczono głównie druki ulotne i okolicznościowe; wśród wydawnictw były także druki religijne i oświatowe oraz z zakresu literatury pięknej. Tłoczono również czasopisma: „Dziennik Narodowy”, „Gazetę Powszechną”, „Kurier Lwowski”Ibidem, s. 113.. W oficynie wydrukowano także 17 druków nielegalnych (1834), za co Słotwiński trafił na osiem lat do więzienia, a drukarnia i litografia zostały zamknięte. Dopiero w 1847 r. ponownie wznowiono jej działalnośćEncyklopedia wiedzy o książce…, s. 2569—2572..

We Lwowie działał również Adolf Winiarz (1848), który był głównym wydawcą komedii A. Fredry, drukował też czasopisma: „Świt”, „Dzwonek”, „Nowiny”, „Gmina”, „Kalendarz Powszechny Galicyjski”. Firma została następnie przejęta przez Zakład NarodowyIbidem, s. 2480.. Drukarnię w mieście posiadał też Józef Schnayder, spod pras, którego wyszły m.in. dzieła J. Lubicza Czerwińskiego: Okolica za–dniestrska (1811), Panicz wojażer (1821), Dzieje historyczno-polityczne Europy i in. części świata Jana Chodynickiego i wiele innych. Po śmierci właściciela (1853), oficyna weszła w skład Drukarni Krajowej PorembySłownik pracowników książki polskiej…, s. 799.. Michał Franciszek Poremba działalność drukarską rozpoczął w 1846 r. (od 1867 r. pod firmą Drukarnia Krajowa). Spod pras zakładu wyszły czasopisma: „Rocznik Teatralny” (1852), „Kuźnica” (1862), „Dziennik Lwowski” (od 1871), „Czcionka” (1872). Ponadto zakład wykonywał druki treści religijnej, poradniki, tłoczył też literaturę pięknąIbidem, s. 702—703..


Drukarnie prowincjonalne w Galicji Zachodniej


Największym miastem w Galicji Zachodniej był Tarnów. Pierwsza drukarnia w mieście założona została w 1786 r. przez Józefa Jerzego Matyaszowskiego. Oficyna zaspokajała przede wszystkim potrzeby urzędu biskupiego i kleru diecezji. Działalność drukarni ustała w 1805 r., zapewne na skutek śmierci właścicielaIbidem, s. 572.. W 1823 r. drukarnię biskupią przejął Józef Karnsteadt, który w 1848 r. wydzierżawił firmę Rudolfowi Minkowi, a po 1850 r. druki podpisywali „Spadkobiercy Karnsteadta”Ibidem, s. 399.. Drukarnię biskupią od 1850 r. dzierżawił Anastazy Rusinowski, który w 1853 r. nabył ją na własność i prowadził jako „drukarz uprzywilejowany od c.k. Rządu”. Od 1857 r. Rusinowski był także właścicielem oficyny w JaśleIbidem, s. 772.. W ciągu całej działalności zakład Józefa Karnsteadta wytłoczył (w latach 1820—1850), 60 pozycji książkowych. Najwięcej było druków w języku łacińskim, a najliczniejszą grupę stanowiły dzieła religijneA. Aleksiewicz, Drukarstwo w Rzeczypospolitej Krakowskiej i Galicji Zachodniej w latach 1815—1860, Warszawa; Wrocław 1976, s. 144—145.. Rusinowski drukował zdecydowanie więcej książek nakładem własnym. Nadal dominowała tematyka religijnaIbidem, s. 146.. W latach późniejszych działalność typograficzną na terenie miasta Tarnowa prowadził Józef Pisz, który w 1879 r. zakupił od Włodzimierza Angelusa drukarnię. Nakładem własnym wydał ok. 27 pozycji m.in. Harfiarz. Zbiór pieśni patriotycznych i narodowych (1890—1895) S. Surzyńskiego, Krótki rys dziejów literatury polskiej W. Doleżana (1895) oraz czasopisma „Pogoń” (1881—1914), „Unia” (1882—1888). W 1935 r. zakład drukarski drogą sprzedaży przeszedł w ręce Kurii BiskupiejSłownik pracowników książki polskiej…, s. 687, 688..

Drukarnię posiadała także Bochnia. Pierwszą oficynę w tym mieście założył Antoni Sonek ok. 1826 r. Był to jednak niewielki i mało znany zakład. W 1835 r. drukarnię przejął Wawrzyniec Pisz, który prowadził ją aż do śmierci (1875)A. Aleksiewicz, Drukarstwo w Rzeczypospolitej Krakowskiej…, s. 72.. W okresie działalności Pisza ukazało się łącznie nakładem i drukiem 215 tytułów książek w 335 wydaniach. Były to głównie druki religijne, modlitewniki, śpiewniki kościelne i żywoty świętych. Tłoczył literaturę dla ludu, powiastki prozą i wierszem, ponadto podania gminne, poradniki gospodarcze i domowe. Wykonywał też tajne druki powstańcze z 1863 r. W 1875 r. zakład objął syn Władysław. Firma istniała do 1912 r. prowadzona przez syna AntoniegoSłownik pracowników książki polskiej…, s. 688..

Z drukarstwem bocheńskim związane jest także nazwisko Waleriana Hilldenbranda. Drukarz w 1893 r. nabył od Władysława Pisza księgarnię i wypożyczalnię książek w Bochni wraz z nakładem firmy i koncesją oraz część przestarzałej już drukarni. Zakład istniał do 1950 r.Ibidem, s. 330..

W Wadowicach działał Józef Pokorny. Założona przez niego w 1825 r. drukarnia przeznaczona była głównie dla potrzeb administracji austriackiej i była pierwszym zakładem tego typu w mieście. Spod pras Pokornego wyszły m.in.: Miniatura, czyli Sposób służenia do Mszy Św. (1830), Pieśń o Najświętszej Maryi Panny w obrazie Sokalskim (1830), Rythm do Pana Jezusa ukrzyżowanego (1839) i in. W latach 1863—1867 zakład funkcjonował pod nazwą „Spadkobiercy Józefa Pokornego i Spółka”. Tłoczono głównie pisma o tematyce religijnej, tj. kazania, wybory, pieśni itp. W 1863 r. drukarnię i księgarnię kupił Franciszek Foltyn i od tego czasu prowadził je pod własną firmąSłownik pracowników książki polskiej. Suplement, pod red. I. Treichel, Warszawa; Łódź 1986, s. 173.. Wadowickim drukarzem był Jan Sabiński, który od roku ok. 1849 r. prowadził w mieście oficynę typograficzną. W 1852 r. Sabiński kupił w Krakowie drukarnię „Pod Sową” Lesława ŁukaszewiczaA. Aleksiewicz, Drukarstwo w Rzeczypospolitej Krakowskiej…, s. 191.. Własnym nakładem i drukiem wydawał książki do nabożeństw, zbiory pieśni religijnych. Po roku 1868 brak wiadomości o działalności oficynySłownik pracowników książki polskiej. Suplement…, s. 191..

Ważnym ośrodkiem drukarskim był Rzeszów. W 1840 r. pierwszą drukarnię w mieście założył Franciszek Skielski, który działał przede wszystkim na zamówienie miejscowych instytucji, stowarzyszeń i rzeszowskiego Gimnazjum. Najlepszy okres rozwoju firmy przypada na lata 1846—1850Ibidem, s. 198—199.. Z drukarstwem rzeszowskim wiąże się także nazwisko Jana Andrzeja Pelara, który w 1848 r. otrzymał koncesję na prowadzenie własnej księgarni w mieście. W 1855 r. uzyskał koncesję na wypożyczalnię książek, a w 1856 r. udało mu się zorganizować własną oficynę drukarską, do której przyłączył małą tłocznię odkupioną od wdowy Skielskiej. Działalność rozpoczął od tłoczenia druków akcydensowych, a z czasem także zamówień innych firm. Od 1881 r. właścicielem firmy, na którą składały się księgarnia, wypożyczalnia książek i drukarnia, został kuzyn Henryk CzernySłownik pracowników książki polskiej…, s. 667.. W II poł. XIX w. zaczęły powstawać w Rzeszowie inne drukarnie. W grudniu 1882 r. Edward Arvay zakończył starania o uzyskanie koncesji na prowadzenie oficyny, którą otworzył w 1883 r. Spod pras Arvaya wychodziły liczne druki zwarte i czasopisma, a także druki administracyjne, tabele, rejestry, kwitariusze gospodarcze, programy, listy, bilety wizytowe, etykiety kupieckie aptekarskie, recepty lekarskie. Od 1890 r. oficjalna nazwa zakładu brzmiała „Drukarnia i Biuro Plakatowania E.F. Arwaya”. Zakładem zarządzał Jan BrośA. Jagusztyn, Dzieje drukarstwa i księgarstwa w Rzeszowie w latach 1840—1939, Rzeszów 1974, s. 52—53.. W 1903 r. Zygmunt Kisielewski otrzymał koncesję na prowadzenie drukarni w mieście. Od 1906 r. dzierżawcą oficyny był Mojżesz Goldberger. Głównym działem produkcji drukarskiej były druki akcydensowe oraz czasopismo „Tygodnik Rzeszowski” (1905—1911)Ibidem, s. 72—73..

W Nowym Sączu działał Józef Pisz, który drukarnię otworzył w 1848 r. W oficynie drukowano prace naukowe profesorów oraz programy i sprawozdania gimnazjum nowosądeckiego, sprawozdania miejscowych urzędów i instytucji, książeczki do nabożeństw i in. Spod pras Pisza wychodziły czasopisma „Ziemia Sądecka” (1912—1914), „Dziennik Urzędowy c.k. Starostwa i Okręgowej Rady Szkolnej” (1912—1918), „Nowiny Wojenne” (1914—1915)Ibidem, s. 687..

Aktywnie działał tu też Józef Kazimierz Jakubowski (1891), który tłoczył nakłady własne (głównie książki historyczne i religijne), nakłady Gubrynowicza i Schmidta i inne druki, głównie na potrzeby gimnazjum i innych instytucji nowosądeckich. Zakład funkcjonował do 1927 r.

Również Jasło posiadało swoją drukarnię, gdy w 1857 r. Anastazy Rusinowski uruchomił w tym mieście swoją oficynę. W 1859 r. na drukach figurowało także nazwisko Ludwika Dionizego Stoegera. Większą część opracowań religijnych i książek dla dzieci sfinansował sam RusinowskiA. Aleksiewicz, Drukarstwo w Rzeczypospolitej Krakowskiej…, s. 86.. W 1858 r. drukarnia została wydzierżawiona przez Stoegera, który tłoczył w niej m.in. nakłady własne (wydawnictwa religijne) i drobne druki akcydensowe. W 1860 r. stał się właścicielem jedynej w mieście oficyny. W 1884 r. drukował w niej „Nowiny Jasielskie. Dwutygodnik Polityczny”. W latach 1900—1906 prowadził drukarnię razem z synem Kazimierzem pod firmą L.D. Stoeger i SynSłownik pracowników książki polskiej. Suplement…, s. 205.. Podczas okupacji hitlerowskiej drukarnia została zniszczonaIbidem, s. 116..


Drukarnie prowincjonalne w Galicji Wschodniej


Oficyny prowincjonalne rozwijały się także w Galicji Wschodniej. Jan Paweł Piller w 1831 r. założył w Samborze oficynę, którą w 1834 r. przeniósł do Stanisławowa. W pocz. 1868 r. drukarnię kupił Jan DankiewiczSłownik pracowników książki polskiej…, s. 158.. Działalność drukarską w Stanisławowie prowadził były pracownik Dankiewicza, Stanisław Chowaniec. W 1887 r. zakupił zakład Bolesława Laskowskiego i Sp. (braci Jansonów) i usamodzielniwszy się rozwijał stopniowo przedsiębiorstwo. W latach 1918—1919 drukował czasopismo „Znicz”. Założycielem zakładu typograficznego w Tarnopolu był Józef Pawłowski (1857), który tłoczył nakłady miejscowych księgarzy, sprawozdania szkół i stowarzyszeń tarnopolskich, podręczniki i książki rolnicze. W 1892 r. drukarnia przeszła na własność Stanisława Kossowskiego, który prowadził ją do 1898 r., a następnie przeniósł do LwowaIbidem, s. 666..

Prężnym ośrodkiem typograficznym, o długich tradycjach, był w Galicji Wschodniej Przemyśl, w którym pierwszą oficynę założył Adam Klein w 1751 r. Tłoczył w niej do roku 1756 druki polskie i łacińskie różnej treści. Ok. 1758 r. drukarnię otworzył Wacław Sierakowski. W latach 1783—1792 funkcjonowała w mieście oficyna Antoniego Matyaszowskiego. Z działalnością typograficzną w mieście wiąże się także osoba Jana Ławrowskiego, księdza grecko-katolickiego, profesora zwyczajnego. W 1828 r. jako przedstawiciel bpa Jana Śnigurskiego podpisał kontrakt kupna drukarni. Ławrowski był pierwszym jej dyrektorem i dzierżawcą. Oficynę uruchomił w 1829 r. zarządzając nią do 1832 r. W 1840 r. Śnigurski darował zakład greko-katolickiej kapituleSłownik pracowników książki polskiej. Suplement…, s. 126..

W latach 1862—1865 działalność typograficzną na terenie miasta prowadził również Michał Dzikowski. W 1879 r. drukarnię założył Jan CarL. Hauser, Monografia miasta Przemyśla, Przemyśl 1991, s. 253—254.. Oficynę po A. Matyaszowskim w 1880 r. nabył Jan Gołębiowski, który posiadał tytuł typografa biskupiegoSłownik pracowników książki polskiej…, s. 275—276.. W 1890 r. koncesję na założenie własnej firmy drukarskiej w mieście otrzymał Józef Styfi. Początkowo niewielki zakład tłoczył głównie druki akcydensowe. Po zakupie w 1893 r. większej maszyny drukującej, podjął także druk broszur i książek. Od 1898 r. własnym nakładem wydawał „Kalendarz Przemyski”Słownik pracowników książki polskiej…, s. 865.. Z przemyskim drukarstwem wiąże się również nazwisko Jana Łazdora. W 1908 r. zakupił Drukarnię Udziałową, a w 1914 r. wszedł w spółkę z Emilem Zagajewskim. Po śmierci Łazdora firmę przejęli spadkobiercy. Od 1933 r. zakład działał jako Drukarnia Nowoczesna aż do wybuchu II wojny światowejSłownik pracowników książki polskiej. Suplement…, s. 127..


Biblioteki w zaborze austriackim


Brak było dostępnych publicznie i całkowicie polskich zbiorów bibliotecznych. Zaczęły więc rodzić się inicjatywy zorganizowania polskiej, nierządowej, biblioteki publicznie dostępnej. Zakład Narodowy im. Ossolińskich powstał po wielu zabiegach Józefa Maksymiliana Ossolińskiego w 1817 r. Oprócz biblioteki (od 1832 r. z czytelnią) do Zakładu należało i Muzeum. Z czasem Zakłąd zyskał drukarnię i litografię (1833 r.). Prócz Ossolineum były w Galicji i inne znaczące biblioteki prywatne: Biblioteka Dzieduszyckich (1812—1820, otwarta dla publiczności w 1858 r., w 1838 r. miała ok 50 tys tomów); Biblioteka Tarnowskich w Dzikowie (ok.1820 r.); Biblioteka Lubomirskich w Przeworsku. We Lwowie powstał pierwszy polski antykwariat rodziny Iglów (1785). Działały Biblioteki Akademieckie: Uniwersytetu Jagiellońskiego i LwowskiegoB. Bieńkowska, H. Chamerska, Zarys dziejów książki, Warszawa 1987, s. 287—288..


POCZĄTKI DRUKARSTWA W SANOKU


Karol Pollak–prekursor sanockiego drukarstwa (1848—1880)


Sanok w roku 1772 znalazł się pod panowaniem austriackim. Został ustanowiony miastem cyrkularnym, co otwierało przed nim drogę do lepszego i szybszego rozwoju gospodarczego i przemysłowego. Gdy w roku 1785 Austriacy podzielili miasta na dwie kategorie: miasta i miasteczka, Sanok znalazł się w grupie pierwszej. Z końcem XVIII w. cesarz potwierdził prawa i przywileje Sanoka jako miasta królewskiegoT. Opas, Sanok w okresie przedautonomicznym, W: Sanok: dzieje miasta, pod red. F. Kiryka, Kraków 1995, s. 287.. Siedzibą sanockiego cyrkułu od roku 1812 był zamek. Jednak bezpośrednio, gdy Austriacy wkroczyli do miasta w 1772 r., zastali je tak zniszczone, że nie znaleźli ani jednego budynku na tyle w dobrym stanie, by móc w nim urządzić starostwo. W związku z tym, urzędnicy rezydowali w pobliskim Lesku, a do Sanoka powrócili dopiero w 1798 r. lokując się w szpitalnym budynku, a następnie w zamku. Przez pierwsze dziesięć lat swych rządów władze austriackie utrzymały ustrój miast z czasów polskich. W Sanoku urząd miasta stanowiły: rada, ława (magistrat) oraz pospólstwo. Wszystkich pracowników magistratu można szacować na około 15 osóbT. Opas, Zagadnienia ustrojowe, W: Sanok: dzieje miasta, s. 335..

Po reformie administracyjnej Sanok stał się stolicą powiatu politycznego a od roku 1870 siedzibą powiatu autonomicznego, bo tak nazywano powiaty, które miały własne rady powiatowe. Powiat sanocki przed reformą zajmował powierzchnię 6,6 mil2, 46 gmin politycznych, 47 gmin katastralnych, w których zamieszkiwało 26 795 osób. Po przeprowadzeniu reformy likwidującej cyrkuły, powiat sanocki obejmował powierzchnię 24 mil2, 131 osad w tym 125 gmin katastralnych zamieszkałych przez 64 604 osóbA. Zieleniecki, Sanok siedzibą organów państwowych i samorządowych, W: Sanok: dzieje miasta…, s. 350.. Starostwo i Rada Powiatowa mieściły się w zamku, jednak już wiele lat wcześniej planowano przeniesienie ich do innego pomieszczenia. Rada Miejska zakupiła grunty przy zachodniej pierzei Rynku, przekazując je pod budowę i siedzibę Rady Powiatowej. Do roku 1880 gmach został wzniesiony i zagospodarowany przez tę instytucję. Starostwo rozmieszczono w trzech domach prywatnychIbidem, s. 352..

W życiu publicznym mieszkańców Sanoka dużą rolę odgrywały sprawy narodowe i społeczne. W szczególności żywy oddźwięk u wielu sanoczan budziły wydarzenia polityczne z lat 1830—31, 1846, 1848 oraz 1863 r., budząc nadzieje na odmianę losów narodowych. W nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. wybuchło powstanie listopadowe, w którym brało udział wielu mieszkańców miasta i okolicznych dworów. W powstaniu mieli swój udział także chłopi z pobliskich wsi. Do najbardziej aktywnych należał Jędrzej Gaca pochodzący z położonego nieopodal Nowotańca. Nadzór nad powstaniem sprawowali hr. hr. Ksawery Krasicki i Franciszek TruskolaskiE. Zając, Sanoczanie w Powstaniu Listopadowym, „Echo Sanoka” 1993, nr 11, s. 7.. Rok 1846 w okresie wydarzeń galicyjskich znalazł wyraz również w Sanockiem. Na zjeździe w Wojsławiu 18 kwietnia 1845 r. funkcję organizatora spisku w sanockim i przemyskim obwodzie powierzono Leonowi Mazurkiewiczowi a Michał Wiesiołowski otrzymał zadanie zjednania dla powstania zamożniejszą szlachtę. Czołowym spiskowcem na terenie Sanoka był Romuald ŻurowskiA. Codello, Rok 1846 w Sanockiem, „Rocznik Sanocki” 1963, s. 190.. Powstanie trwało zaledwie dziewięć dni, a o jego przegranej przesądziły wydarzenia w Galicji. Doszło tam do masowych wystąpień chłopów, czyli tzw. rabacji galicyjskiej. Rzeź galicyjska ogarnęła swym zasięgiem głównie Tarnowskie, słabiej Jasielskie, Sądeckie i Przemyskie. W Sanockiem przebiegała ona stosunkowo łagodnie: zrabowano 45 dworów, zginęły 3 osoby, aresztowano aż 400 osób, ale zniszczeń nie było tak wieleIbidem, s. 191.. Wielu sanoczan swój udział miało również w powstaniu styczniowymE. Zając, Sanoczanie w Powstaniu Styczniowym, „Echo Sanoka” 1994, nr 3, s. 7..

W latach późniejszych na ziemi sanockiej rozwinął się ruch polityczny inspirowany i kierowany przez ówczesne partie polityczne. Ruch ludowy reprezentowany był przez Polskie Stronnictwo Ludowe. W miastach powiatowych najwięcej zwolenników mieli Narodowi Demokraci. Wśród ziemiaństwa sanockiego przeważały wpływy konserwatystów krakowskich. Dnia 3 sierpnia 1911 r. zorganizowane zostały Drużyny Bartoszowe, które w roku 1913 liczyły już 176 druhów, w tym oddział druhen i samarytanek. Komendantem Chorągwi Sanockiej Drużyn Bartoszowych został Bronisław TustanowskiE Zając, Jak Sanok wybił się na niepodległość, Sanok 1995, s. 30.. Aktywnie działał także Oddział Związku Strzeleckiego, do którego należeli przede wszystkim pracownicy fabryki „Wagonówki”. W 1912 r. powstała VII Drużyna Strzelecka, wkrótce też założono Żeńską Drużynę Strzelecką. Największą organizacją niepodległościową w Sanoku był „Sokół”, czyli Sokole Drużyny Strzeleckie powstałe w 1889 r.Ibidem, s. 8..

Sanok w okresie zaborów zaczął odgrywać znaczącą rolę w życiu Galicji. Stopniowo miasto zaczęło wychodzić z cienia prowincji i stawać się prężnym ośrodkiem przemysłowym i kulturalnym. W latach 40. XIX w. można zaobserwować w Sanoku powstawanie szeregu przedsiębiorstw zatrudniających wielu pracowników. Wiosna Ludów przyczyniła się do migracji społeczeństwa i powiększenia liczby ludności w mieście. Istotnym czynnikiem miastotwórczym był przemysł. Do mniejszych zakładów należała destylarnia ropy naftowej i fabryka czernidła, powstała w 1865 r. Jednakże największe znaczenie miała Fabryka Wagonów, której założycielami byli Królewiacy: Walenty Lipiński i Mateusz BeksińskiW. Sołtys, Z dziejów Sanoka pod zaborami, „Materiały Budownictwa Ludowego w Sanoku” 1981, nr 27, s. 109.. W 1885 r., z chwilą uruchomienia linii kolejowej, Sanok liczył 4520 mieszkańców, a w 1897 r. było ich już 5559Ibidem, s. 110.. Magnesem ściągającym ludność do miasta było jego dobrze zorganizowane szkolnictwo. Schematyzm z 1830 r. podaje informacje, że w obwodzie sanockim nadzorcą szkół był Michał Grzymał. Szkoła nazywała się „Hauptschule” (główna). Istniała także szkoła dla dziewczątW. Sołtys, Oświata ludowa w sanockiem w okresie zaborów, „Materiały Budownictwa Ludowego w Sanoku” 1993, nr 31, s. 58.. Miasto było siedzibą inspektoratu i Rady Szkolnej Okręgowej. Przed wybuchem I wojny światowej działały tu: pięcioklasowa etatowa wydziałowa szkoła żeńska połączona z czteroklasową ludową, trzyklasowa prowizoryczna żeńska szkoła wydziałowa, połączona z czteroklasową szkołą ludową im. Hoffmanowej oraz czteroklasowa szkoła dla dziewczątW. Sołtys, Oświata i szkolnictwo, W: Sanok: dzieje miasta…, s. 430.. Młodzi kandydaci na rzemieślników przyuczali się do zawodu terminując u mistrza. Funkcjonował też Instytut Wyższy Naukowo-Wychowawczy, który przygotowywał dziewczęta do zawodu nauczycielskiego. Przełożoną tam była Teodozja DrewińskaIbidem, s. 434.. W dniu 11 listopada 1912 r. Rada Szkolna nadała nazwy istniejącym szkołom na terenie Sanoka: szkoła pięcioklasowa żeńska otrzymała nazwę im. Królowej Jadwigi, szkoła trzyklasowa wydziałowa męska nr 1 zachowała swą nazwę im. Cesarza Franciszka I. Szkoła czteroklasowa żeńska ludowa pospolita nr 2 otrzymała nazwę im. Św. Kingi, szkoła czteroklasowa ludowa pospolita męska nr 2 zaczęła nosić miano im. Grzegorza z Sanoka, szkoła czteroklasowa pospolita żeńska nr 3 otrzymała nazwę im. Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, szkoła czteroklasowa ludowa pospolita męska nr 3 zaczęła nazywać się im. Zygmunta KrasińskiegoZ. Bandurka, Współczesne zdobycze oświatowo-kulturalne sonocczyzny na tle stosunków oświatowych w dobie rozbiorów i w okresie międzywojennym, „Rocznik Sanocki” 1963, s. 315..

W omawianym okresie w Sanoku zaczęły masowo powstawać liczne instytucje kultury, które były ostoją polskości i świadectwem walki Polaków z zaborczą polityką Austrii.

W atmosferze walki o polskość, kultywowania tradycji narodowej rozpoczął działalność Karol Pollak, najwybitniejszy drukarz sanocki, zasłużony obywatel tego miasta. Jego drukarnia nie była tylko zakładem przemysłowo-usługowym, lecz stanowiła centrum życia kulturalnego, a sam Pollak był powszechnie znanym i szanowanym obywatelem, o którym pamięć przetrwała w następnych pokoleniach.

Karol Pollak, syn Jędrzeja i Anny Geisling, urodzony 17 sierpnia 1818 r. w Brnie na Morawach, przybył do Sanoka w 1848 r. wraz z innymi emigrantami z różnych części ziem polskich i z zagranicy. Przyszły typograf sanocki był doświadczonym w wykonywanym zawodzie, dlatego bardzo szybko udało mu się zorganizować na terenie miasta pierwszą drukarnię. Nie zachowały się żadne dane dotyczące jego wcześniejszej działalności. Nie wiadomo też, dlaczego wybrał właśnie Sanok na miejsce swojego zamieszkania. W 1852 r. ożenił się z Marianną Zarembą, córką Franciszka i Anny z domu StarakJ. Zaleska, Karol Pollak- drukarz sanocki …, s. 351.. Małżeństwo zamieszkało początkowo w domu pod nr 254.

Dnia 19 lipca 1867 r. Karol i Maria Pollakowie zawarli kontrakt z Sebastianem Piątkowskim, zakupując dom pod nr 66 w SanokuKontrakt kupna i sprzedaży z dnia 19 lipca 1867 r. zawarty pomiędzy Sebastianem Piątkowskim jako sprzedającym a Karolem i Marią Pollakami jako kupującymi (w posiadaniu autorki).. Zakupiona posiadłość była początkowo własnością Józefa i Rozlali Gacków, którzy sprzedali ją aktem prawnym z dnia 20 marca 1824 r. Janowi i Zuzannie ErbenomKontrakt kupna i sprzedaży zawarty 20 marca 1824 r. między Józefem i Rozalią Gacek oraz Janem i Zuzanną Erbenami (w posiadaniu autorki).. Dnia 26 czerwca 1828 r. posiadłość tę kupili Marcin Kuczyński i Antonina z Kozłowskich-Kuczyńska, sprzedając ją następnie 30 marca 1848 r. Sebastianowi PiątkowskiemuKontrakt kupna i sprzedaży zawarty Józefem i Zuzanną Werbenami a Marcinem i Antoniną Kuczyńskimi z dnia 26 czerwca 1828 r.; Kontrakt kupna i sprzedaży zawarty dnia 30 marca 1848 r. między Antoniną z Kozłowskich-Kuczyńską jako sprzedającą a Sebastianem Piątkowskim jako kupującym (w posiadaniu autorki)..

Dom pod nr 66 był jednym z największych w Sanoku, liczył sześć pokoi, kuchnię i przedpokój umieszczone na piętrze, na parterze kuchnię i dwa pokoje. Ponadto dom posiadał dużą sień, spiżarnię i dwie piwnice. W skład posiadłości wchodziła także drewutnia, sad owocowy, ogród warzywny i ogród z kwiatami. Obok domu mieszkalnego umieszczony był budynek składający się z dwóch pokoi, kuchni i dwóch sieni. Przy domu były dwie stajnie, komórka na sprzęt gospodarczy, wozownia oraz olbrzymi dziedziniec ze studnią. Pollakowie byli także właścicielami domu pod nr 40AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.49, k.255..

Aktem prawnym z dnia 29 listopada 1872 r. Karol Pollak przepisał na żonę połowę realności pod nr 40 i 60 w SanokuDokument Sądu Powiatowego z dnia 29 listopada 1872 r. (w posiadaniu autorki).. Maria Pollak 28 września 1881 r. odsprzedała realność pod nr 66 w Sanoku adwokatowi Aitalowi WitoszyńskiemKontrakt kupna i sprzedaży zawarty między Marią Pollak a Aitalem Witoszyńskim z dnia 28 września 1881 r. Uwierzytelniony odpis ze zbiorów dokumentów. Tom III lp. 23 urzędu ksiąg gruntowych C.K. Sądu Powiatowego w Sanoku, (dokument w posiadaniu autorki).. Dom ten następnie przeszedł w posiadanie Tani i Jakuba Türkel (24 stycznia 1907 r.)Kontrakt kupna i sprzedaży zawarty między Matyldą Witoszyńską a Jakubem i Tanią Türkel z dnia 24 stycznia 1907 r., ibidem..

Jak podaje Zalewska ze związku Karola i Marii narodziło się jedenaścioro dzieci, ale do wieku dorosłego dożyli tylko Karol, Anna, Rudolf, Helena, Michał, Zofia, Michalina i Jadwiga. Dnia 15.11. 1859 r. urodził się Franciszek KarolAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.43, s.21.; 29.9.1865 Helena, 18.7.1867 r. Maria? (Helena Józefa)?, 6.1.1869?, 24.9.1872 r.?, 16.11.1873?, 1877?AP w Rzeszowie, OS, zes. 491, syg.3, k.23., 18 nov.1894 Maria WandaIbidem, k.k.224..

Według Zaleskiej ród Pollaków wymarł w tej samej linii. W źródłach związanych z Sanokiem nie pojawia się to nazwisko Jest jedynie informacja o Marku Pollaku, urodzonym w 1900 r., zamieszkałym przy ul. Jagiellońskiej 19, który pełnił funkcję profesora w jednej z tutejszych szkółAP w Przemyślu, zes. 23, syg.63, k.10..

Pollak był szanowanym obywatelem miasta. Został wybrany zastępcą burmistrza a także powołany na stanowisko asesora, co świadczy o dużym zaufaniu sanoczan w stosunku do jego osoby. Z nieznanych przyczyn 30 czerwca 1873 r. zrezygnował z tych stanowiskAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.24, k. 163.. Prawdopodobnie praca w drukarni zbyt go absorbowała.

Karol Pollak warsztat typograficzny zorganizował fachowo. Sprowadził kilka maszyn drukarskich, które służyły mu przez wiele lat. Sanocka oficyna zaopatrzona była w maszynę płaską o napędzie ręcznym oraz maszynę o napędzie pedałowym ręcznym. Drukarnia była jednak prymitywna i stosunkowo słabo wyposażonaR. Jaskuła, Wydawnictwo Biblioteka Polska Kazimierza Józefa Turowskiego 1855—1863, Kraków 1992, s. 42.. Z czasem sprowadzono nowocześniejsze maszyny z Wiednia. Początki działalności zakładu były skromne, tłoczono w oficynie patriotyczne odezwy z 1848 r., tabele, ogłoszenia, formularze, broszurki i inne drobne druczkiIbidem.. W latach 1848—1854 drukarnia wytłoczyła zaledwie 23 tytuły. Były to głownie odezwy patriotyczne: Do Kapłanów obrządku ruskiego ziemi sanockiej do Rady Obwodowej Sanockiej… (1848), Kapłani obrządku ruskiego ziemi sanockiej do Szanownej Rady Obwodowej Sanockiej! (1848), Odezwa Rady Obwodowej ziemi sanockiej do Szanownych Obywateli!, Pozdrowienie i Braterstwo…, Z Rady Obwodowej Sanockiej (1848), Jana Tchórznickiego: Program mającego się odprawić nabożeństwa… (1848), Wykład snów (1852), Wybór nabożeństw i pieśni pochwalnych ku czci Trójcy przenajświętszej Maryi Panny i świętych pańskich (1853), Abecadlik czyli pierwsza nauka czytania polskiego i poznawania liczby dla młodzi wiejskiej (1854), Książeczka do nabożeństwa (1854) i in.J. Zaleska, Karol Pollak-typographus sanocensis…, s. 38—42..


Współpraca z Kazimierzem Józefem Turowskim


Zmianę repertuaru wydawniczego przyniosła dopiero współpraca typografa z wydawcą Kazimierzem Józefem Turowskim, przy serii: Biblioteka Polska. Jak podają źródła w owym czasie Sanok był niezwykle ubogim pod kątem kultury miastem. Większe znaczenie miała jedynie Czytelnia Miejska oraz właśnie drukarnia Pollaka, która zaczęła stawać się ogniskiem życia towarzyskiego w mieście. To dzięki inicjatywie Turowskiego ta prowincjonalna i słabo wyposażona drukarnia zaczęła stawać się znaną na rynku wydawniczym. Firmę Pollaka utożsamiano jedynie z wydawnictwem TurowskiegoMBP w Sanoku, F.144.Szn. III 1 (2), s. 354.

Turowski urodził się 3 marca 1813 r. we wsi Tarnawa. Pierwsze nauki pobierał w szkole trywialnej w Dobromilu, a następnie w przemyskim gimnazjum i tamtejszym Studium Filozoficznym. W 1837 r. ożenił się z siostrą Jana Kantego Podoleckiego Domicelą i osiadł w rodzinnym majątku Podoleckich w Rzepedzi. W latach 40. XIX w. Turowski pisywał artykuły do różnych czasopism i zbierał pieśni ludowe. Zainteresowanie literaturą staropolską rozbudziła w nim zapewne praca w charakterze stypendysty Zakładu Narodowego im. Ossolińskich pod kierunkiem Konstantego SłotwińskiegoR. Jaskuła, op.cit., s. 10—13, 22; E. Zając, Publicysta i wydawca z Żubraczego, „Gazeta Bieszczadzka” 2001, nr 21, s. 8; H. Barycz, Kazimierz Józef Turowski i jego Biblioteka Polska, W: Wśród gawędziarzy, pamiętnikarzy i uczonych galicyjskich. Studia i sylwety z życia umysłowego Galicji XIX wieku, t.1, Kraków 1963, s. 240—317.. Podjęcie próby wydawania dawnych dzieł polskich w tanich przedrukach, spowodowane było głównie ciężką sytuacją finansową właściciela Żubraczego i nastawione było głównie na zysk. Była to inicjatywa bardzo ryzykowna, gdyż wiele podobnych wydawnictw zakończyło się niepowodzeniemR. Jaskuła, op.cit., s. 41.. Porozumienie między sanockim typografem a wydawcą serii nastąpiło na przełomie grudnia i stycznia 1855 r. Zostało jednak sformułowane mało precyzyjnie i niejednoznacznie, co w następnych latach uwidoczniło się w licznych konfliktach, które doprowadziły do rozwiązania umowy. Samo przedsięwzięcie było podjęte pośpiesznie, bez gruntownego przygotowania, bazy materiałowej, skrystalizowania celu i przedmiotu wydawniczegoIbidem, s. 42.. Wydawnictwo Biblioteka Polska działało na zasadzie spółki zawartej między wydawcą, a drukarzem Karolem Pollakiem i korzystało z ograniczonego kredytu drukarni. Sanocki typograf zobowiązany był przygotować warsztat pracy, zaopatrzyć oficynę w kosztowne nowe maszyny i czcionki. Już na początku stycznia 1855 r. rozesłany został drukowany prospekt „Uwiadomienie drukarskie” pt.: Biblioteka Polska, czyli wybór dzieł polskich w 1000 zeszytach 3—5-arkuszowych. Zamieszczone też zostały stosowne ogłoszenia na łamach krakowskiego „Czasu” i lwowskich „Nowin”. Publiczność czytelnicza powiadomiona została, że nakładem drukarni Karola Pollaka w Sanoku wyjdzie w ciągu 10 lat 1000 zeszytów 3 -5 arkuszowych w tanich przedrukach zawierających wybór literatury staropolskiej. Cena jednego zeszytu (obowiązek przedpłaty za sześć z góry) wynosiła tylko 18 kr. Nowe przedsięwzięcie wydawnicze spotkało się z pozytywną reakcją ze strony krytyki. Dnia 31 marca 1855 r. wspólnicy ogłosili obszerny Wykaz autorów i dzieł przeznaczonych do przedruku w Bibliotece Polskiej i tych, spomiędzy których do tejże Biblioteki więcej wybierać się będzie, który w układzie alfabetycznym objął ponad 400 nazwisk pisarzy i blisko 700 tytułów ich utworówIbidem, s. 43.. Sporządzony Wykaz… zawierał prócz najcelniejszych pisarzy polskich także dzieła poślednie i wiele pozycji przypadkowych. Turowski pominął twórczość takich wybitnych pisarzy jak M. Rej, M. Sęp-Szarzyński, W. Potocki, J.U. Niemcewicz, A. Mickiewicz, J. Słowacki i in., a zapowiadał przekłady mało znanych pisarzy obcych. Mimo tych wad program wydawniczy został przyjęty przychylnie. Jedną z najważniejszych spraw dla wspólników było zjednanie Bibliotece Polskiej jak największej liczby prenumeratorów, m.in. przez zorganizowanie kolportażu bezpośrednio przez wydawnictwo lub za pośrednictwem księgarń. Formą reklamy było umieszczanie na okładkach poszczególnych zeszytów serii wykazów prenumeratorów, ze wszystkimi tytułami i miejscem zamieszkania danej osoby. Do każdego niemal zeszytu dodawana była zapowiedź następnych lub w druku będących autorów i tytuły, z dodaniem informacji i wyjaśnieniem ich miejsca w historii literatury. Turowski posiadał dobre wyczucie psychiki publiczności, umiejętność zjednania jej sobie przez reklamę, co zaowocowało wkrótce liczbą 1000 prenumeratorówIbidem, s. 91.. Nakład wynosił 1500 egz. Łączna lista znanych odbiorców wydawnictwa w zaborze austriackim liczyła 1219 prenumeratorówIbidem, s. 95.. Lista obejmuje reprezentantów następujących grup społecznych i zawodowych: arystokracja, właściciele dóbr, oficjaliści, obywatele wiejscy, urzędnicy, nauczyciele, obywatele miejscy, wolne zawody, studenci, duchowni, wojskowiIbidem, s. 97.. Turowski powołał swoich przedstawicieli dla różnych środowisk, regionów celem wyszukiwania i zjednywania nowych abonentów oraz ściągania zaległej prenumeraty. Krakowskimi przedstawicielami byli Szymon Dudkiewicz i Jan Marceli Jawornicki. W cyrkule sądeckim, jasielskim i rzeszowskim działał Szczęsny Morawski. W maju 1855 r. wydawca przesłał 20 egzemplarzy pierwszych zeszytów Biblioteki Polskiej do rozpowszechniania Tytusowi Działyńskiemu. Nawiązał też kontakty z Kazimierzem Władysławem Wójcickim i Józefem Ignacym Kraszewskim. Wkrótce wydawca wypuścił na rynek w formie magazynu literackiego „Rozmaitości Biblioteki Polskiej”, które jednak nie odniosły sukcesu. Kolejną inicjatywą była „Biblioteka Romansów” (od 1856 r.). Nowy dodatek spotkał się z ostrą krytyką, ale zdołał się utrzymać aż do ostatnich zeszytów serii sanockiej. Wobec trudności ze ściągnięciem należności od nierzetelnych odbiorców Wydawnictwo borykało się z coraz większymi problemami finansowymi, które legły u podstaw konfliktu z Karolem Pollakiem. Do prawdziwego zatargu doszło w sierpniu 1856 r., kiedy Pollak odmówił Turowskiemu wypłaty. Do rozwiązania sporu powołany został „sąd kompromisarski znanych z charakteru i światła obywateli”. Wyrok sądu z 8 listopada 1856 r. wykazał racje Turowskiego, który miał otrzymywać od drukarza 1000 zł rocznie na koszty redakcji oraz dodatkowo 1200 złr, jako należny mu zysk z Wydawnictwa. Gdy Pollak odmówił wypłaty, sąd 18 grudnia orzekł rozwiązanie spółki, przyznając wydawcy prawo dalszego prowadzenia wydawnictwa. Sąd obwodowy w Przemyślu zatwierdził wyrok, a potwierdził go sąd apelacyjny we Lwowie. Pierwszy okres serii Biblioteki Polskiej zakończył się wydaniem 104 zeszytów. Serię sanocką tworzyło 30 dzieł pisarzy polskichIbidem, s. 47.. Byli wśród nich: Marcin Bielski: Kronika (t. I, II, III; 1856); Fabian Birkowski: Sześć kazań ks. Fabiana… zakonu kaznodziejskiego (1856); Kazimierz Brodziński: O literaturze; Alojzy Feliński: Barbara Radziwiłówna–Tragedya w 5 aktach wierszem; dzieła Maksymiliana Fredry, Łukasza Górnickiego, Jana Kochanowskiego, Ignacego Krasickiego, Antoniego Malczewskiego, Stanisława Orzechowskiego, Bartosza Paprockiego, Jana Chryzostoma Paska, Aleksandra Sapiehy, Piotra Skargi, Jędrzeja Śniadeckiego, Franciszka Zabłockiego i in. Z końcem grudnia 1856 r. Józef Turowski przeniósł swoje wydawnictwo do Przemyśla, gdzie zawarł umowę z dzierżawcą tamtejszej drukarni kapituły grecko-katolickiej Michałem DzikowskimIbidem.. Wydawnictwo przeżywało ogromne trudności finansowe z powodu wycofywania się kolejnych prenumeratorów. Pomocne dla Biblioteki Polskiej okazały się apele i wparcie takich intelektualistów i osobistości, jak Kornel Ujejski, Władysław Zawadzki, Wincenty Pol, Adam Potocki, Wincenty KirchmajerIbidem, s. 48.. W początku września 1857 r. po wydaniu 16 zeszytów Wydawnictwo przeniosło się do Krakowa i tam funkcjonowało do roku 1863 r. Dzieła tłoczono w drukarni „Czasu” Kirchmajera. Dorobek krakowski to 260 zeszytów obejmujących przegląd literatury polskiej od XVI w. do pocz. XIX w.Ibidem, s. 49—53..

Wydawnictwo Biblioteka Polska należy bez wątpienia do najpoważniejszych przedsięwzięć sanockiego typografa. Nie jest to jednak jedyne tego typu wydawnictwo. Od roku 1857 do 1858 ukazywał się nakładem i drukiem Pollaka cykl książek pt.: Księgozbiór Polski–38 zeszytów 5 arkuszowych w 1000 egz. obejmujący pięć kompletnych dzieł m.in. Kronikę Kromera i Dymitra Samozwańca Bułharyna. Od 1861 r. sanocki drukarz rozpoczął współpracę z księgarzem lwowskim Karolem Wildem. Gdy w 1878 r. ukazało się zezwolenie władz na wydawanie podręczników szkolnych w języku polskim, Wild, jako pierwszy wydawca tych dzieł, zlecił część nakładu drukarni sanockiej. Podsumowania swojej pracy za okres 22 lat tj. od 1848–1870 r. dokonał Pollak w Sprawozdaniu z 5 maja 1877 roku. Zakład wydał własnym nakładem 125 tys. egzemplarzy książek różnej objętości. Obcym nakładem wyszło 50 tys. egzemplarzy. W oficynie Pollaka tłoczone były też czasopisma: „Biblioteka Parafialna dla Ludu Katolickiego” (1856—1860, 25 zeszytów), „Szkółka Parafialna dla Młodzieży Wiejskiej” (1857—1860, 6 zeszytów), wspomniane już „Rozmaitości Biblioteki Polskiej” (1856, 3 zeszyty), „Reforma” (1868—1869 R. I)J. Zaleska, Karol Pollak- typographus sanocensis…, s. 120..

Drukarnia Pollaka wykonywała także zamówienia miejscowych władz na druki urzędoweAMBL, zes.11, syg. 76, k.1..

W drukarni Pollak kształcił uczniów drukarskich. Filipczak wspomina, że terminatorem w zakładzie był m in. Andrusieczko, który pochodził z Hołuczkowa a uczęszczał do Gimnazjum w Przemyślu. Po ukończeniu tam dwóch klas przybył do Sanoka i zaczął terminować u Pollaka. Po wyzwoleniu w 1870 r. wstąpił do wojska i opuścił SanokAMBL w Sanoku, zes. Filipczak, k. 2.

Firma Karola Pollaka obejmowała drukarnię, księgarnię i wypożyczalnię książek (od 1861). W maju 1872 r. wypożyczalnia posiadała 1000 dzieł polskich, 700 niemieckich, 60 francuskich. Pollak był zasłużonym obywatelem miasta, powszechnie znanym i szanowanym członkiem licznych organizacji społecznychAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 114: Sprawy handlu i przemysłu 1865—1882 (Regulamin targowy z 9 maja 1865 r. dla miasta obwodowego Sanoka), s. 5..


Drukarnia Karola Pollaka pod zarządem spadkobierców (1880—1909)


Karol Pollak zmarł na zapalenie płuc 27 kwietnia 1880 r. Kontynuację pracy ojca podjęli jedynie Michał, Helena i Jadwiga.

Karol Franciszek, najzdolniejszy z młodych Pollaków, poszedł inną drogą i osiągnął wielki sukces jako europejskiej sławy wynalazca. Był elektrykiem, pionierem przemysłu akumulatorowego. Nauki pobierał w Sanoku, Stryju i Lwowie. Już w latach wczesnej młodości zajmował się amatorsko elektrotechniką i wykazywał w tej dziedzinie duże uzdolnienia. W 1882 r. założył jedną z pierwszych w kraju instalację telefoniczną. Zajmował się też zagadnieniami kolejnictwa elektrycznego, zbudował model nowego tramwajuPolski słownik biograficzny, t. XXVII/2, z. 113, Wrocław [i in] 1982, s. 333.. Jak donosiła prasa w 1894 r. syn sanockiego drukarza na Wystawie Krajowej mógł poszczycić się wielkimi osiągnięciami: […] Przede wszystkim ciśnie się pod pióro nazwisko p. Karola Pollaka inżyniera i dyrektora zakładu elektrotechnicznego w Frankfurcie nad Menem. Uzyskawszy formalną kolekcyę patentów za najrozmaitsze wynalazki, wystawił p. Pollak w hali maszyn nowe akumulatory swojego pomysłu […]. P. Pollak otrzymał najwyższą nagrodę, bo dyplom honorowy […]Przemysł i rękodzieła sanoczan na Wystawie Krajowej, „Gazeta Sanocka”. Numer okazowy z 16 grudnia 1894 r., s. 2.. Zmarł w Łeszczynach (1928) a pochowany został w BiałejAMBL, zes.11, syg. 76, k.5..

Elżbieta Zofia Pollak Chabińska zamieszkała we Lwowie i tam też zmarła 18 marca 1913 r.„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1913, nr 13, s.3..

Helena Pollak pełniła funkcję nauczycielki w SanokuAMBL w Sanoku, zes. Filipczak, k. 2.. Dnia 18 czerwca 1904 r. Helena Józefa Pollak poślubiła Wojciecha Ślączkę (ur. 14.4.1851 r.)AP w Rzeszowie OS, zes.491, syg.2, k.219. Helena i Jadwiga Pollak prowadziły antykwarnię.

Drukarnię i księgarnię Karola Pollaka prowadził początkowo syn Michał, który zajmował się także handlem galanteryjnym pod nazwą „Postęp Chrześcijański” (zaniechał tej działalności w maju 1907 r.). Sklep Michała Pollaka przejął Michał StefańskiAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 291: Przemysł i handel 1906—1909, s. 250..

Warsztat typograficzny Michał Pollak prowadził przy pomocy dawnych pracowników. Firma zarządzana przez niego zatrzymała nazwę: „Drukarnia i Księgarnia Karola Pollaka w Sanoku” i mieściła się w domu pod nr 40.

Jak wspomina Filipczak, Michał Pollak „przyjaźnił się ze złotą młodzieżą sanocką, aplikantami sądowymi, koncepistami adwokackimi i notarialnymi i młodzieżą akademicką”AMBL w Sanoku, zes. Filipczak, k. 2..

Dnia 27 lipca 1905 r. w Kościele Parafialnym w Przemyślu Michał Pollak poślubił Kazimierę HoffmannAMBL, zes.39, syg. 63.

Michał Pollak był aktywnym działaczem społeczno-kulturalnym. Wchodził w skład III Koła Obywatelskiego Komitetu Wyborczego„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1910, nr 33, s.1.. Pełnił funkcję bibliotekarza w Czytelni Chrześcijańskiej „Ogniwo”„Gazeta Sanocka” 1897, nr 105, s.3..

Bezpośrednio przed wybuchem I wojny światowej firma nosiła nazwę: „Karol Pollak. Księgarnia i drukarnia, skład nut, wypożyczalnia książek, ajencja czasopism, skład papieru oraz przyborów do pisania i rysunków”AMBL, zes.11, syg. 76, k.2..

We wszystkich wspomnieniach traktujących o życiu społeczno-kulturalnym Sanoka w XIX i pocz. XX w. jest tylko mowa o drukarni Pollaków, jako jedynym tego typu zakładzie w mieścieAMH w Sanoku, teczka nr 122, s. 229.. Pominięto są zakłady typograficzne należące do Żydów co sugeruje, że Pollakowie mieli monopol na większość druków i bardzo mocną pozycję na rynku.

W latach 90-tych XIX w. i pocz. XX w. firma Pollaka realizowała głównie zamówienia na druki urzędowe, kalendarze, ulotki, plakaty wyborcze itpAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.172, s. 30, 34, 44; syg.173, s. 139; syg.174, s.140—141; syg.175, s.24, s.221; syg.176, s.156; syg.177, s.4; syg.178, s.12, s.77; syg.179, s.87; syg. 180, s.93; syg.181, s. 16, s.70, s.137; syg.182, s.146, s.167; syg. 183, s.130; syg.184, s.66; syg.185, s. 259; syg.186, s.115; syg.187, s. 78, 109.. Przy drukarni można też było zakupić materiały biuroweAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.176, s.18.. Spod pras Pollaka wyszła książka Borzemskiego: Archiwa w Sanoku…AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.185, s. 72..

W pierwszych dniach lipca 1896 r. zakład wzbogacił się dzięki zakupowi nowoczesnej maszyny pośpiesznej„Gazeta Sanocka” 1896, nr 66, s.3..

Nad sprawami drukarni czuwała przez pewien czas również wdowa Maria i córka Jadwiga. Pollakowie przez cały okres swojej działalności musieli ciągle zmagać się z problemami finansowymi a także z cenzurą.

Opublikowanie artykułu wstępnego w „Gazecie Sanockiej” Pt.: O politycznych prawach obywatelskich” zakończyło się konfiskatą całego numeru 67 a więc dużymi stratami finansowymi„Gazeta Sanocka” 1896, nr 67, s.1.. Ck. Sąd Obwodowy w Sanoku jako trybunał w sprawach prasowych po wysłuchaniu wniosku C.K. Prokuratora Państwa o zatwierdzenie konfiskaty nr 67 „Gazety Sanockiej” orzekł, że treść artykułu zawiera „znamiona występku przeciw publicznemu porządkowi i spokojności”, wobec tego konfiskata był konieczną. Cały nakład został zniszczony a rozpowszechnianie artykułu w jakiejkolwiek postaci było zabronionym. Autor owego artykułu został oskarżony o burzenie opinii publicznej: zarzuca autor lżącymi i wyszydzającymi wyrazami całej politycznej administracji kraju tudzież sądem systematyczne ukracanie swobody przy wyborach do ciał reprezentacyjnych, rozmyślne nadużywanie władzy na szkodę wyborców, gwałcenie zasadniczych ustaw państwa, uciekanie się do niemoralnych i bezprawnych sporów w celu sprowadzenia rzekomo dla rządu pożądanego wyboru i usiłuje tym sposobem podać c.k. rząd w pogardę u obywateli i wzbudzić w nich nienawiść lub lekceważenie tego rządu„Gazeta Sanocka” 1896, nr 69, s.1..

Mimo, że zakład prosperował dobrze, wydatki na firmę były olbrzymie. Przykładowo Redakcja „Gazety Sanockiej” w 1908 r., zwróciła się do prenumeratorów o regularne uiszczanie opłat za pismo: Niniejszym numerem rozpoczynamy drugi kwartał, a że tak fabryka papieru jak i drukarnia nie chcą się bezinteresownie poświęcać wydawaniu Gazety, tylko każą za papier i druk płacić, przeto zmuszeni jesteśmy znowu zaapelować do hojności P.T. Prenumeratorów i Czytelników naszych odezwą: „Składajcie prenumeratę” […]„Gazeta Sanocka” 1908, nr 220, s. 1..

Jak dowiadujemy się z wykazu wysokości podatków miasta Sanoka z 1878 r., podatek za dom nr 66, zajmowany przez Marię Pollakową, wynosił 320 zł i był najwyższy w porównaniu do wszystkich wymienionych mieszkańAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 46: Sprawy podatkowe [1877], 1890—1895, s. 162.. W 1910 r. podatek za dom pod nr 40 w Sanoku, w którym mieszkali Michał, Jadwiga Pollak oraz Helena z Pollaków Ślączka, wynosił 140 koronAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.277, k. 257..

Aby podołać wszystkim zamówieniom, pracownicy oficyny musieli ciężko pracować kilkanaście godzin dziennie, niekiedy w niedziele i święta. Jak donosiła prasa: […] w niedzielę ma ustać wszelka praca przemysłowa […]. Taką kardynalną ogólną zasadę bez względu na różnice wyznań stawia przepis §75 noweli przemysłowej z dnia 8 marca 1885 r. L. 22 Dz. U. p. — która zaczęła obowiązywać z dniem 11 czerwca b.r. — pozostawiając ministerstwu możność poczynienia wyjątków dla tych rodzajów przemysłu, w których ruchu przerywać nie można, bądź ze względów technicznych, bądź ze względów na potrzeby spożywców lub obrotu publicznego […]„Echo z nad Sanu” 1885, nr 11, s. 2..

Zakład Pollaka nadal borykał się z wieloma problemami, głównie finansowymi. Wdowa Maria zalegała z czynszem i musiała płacić wysokie kary w 1907 r. za sklep pod nr 2AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 291, s. 187, 207, 208.. Drukarnia Pollaków, jako zakład z tradycjami, przyciągała wielu uczniów z różnych stron Galicji, chętnych praktykować w sanockiej oficynie.

W ostatnim 30 leciu XX wieku nie istniała na ziemiach polskich ani jedna szkoła zawodowa kształcąca kadry typografów. Zdobywanie wiedzy fachowej oparte było na tradycyjnych metodach szkolenia stosowanych w rzemiośle, czyli terminatorstwie. Status prawny uczniów normowały odpowiednie paragrafy obowiązującej na tym terenie ustawy przemysłowej z 15 XI 1867 r., (później z 15 III 1883 r.). Warunki płacy i pracy regulowały kolejno opracowywane przez właścicieli oficyn przepisy cennikowe za prace drukarskie. Pomimo tego sytuacja uczniów drukarskich daleka była od pełnego uregulowania, gdyż przepisy nie uwzględniały wszystkich spraw dotyczących uczącej się młodzieży i nie były też w pełni przestrzeganeH. Tadeusiewicz, Problem kształcenia zawodowego drukarzy na łamach galicyjskich czasopism drukarskich z lat 1872—1900, „Ze Skarbca Kultury” 1980, z. 34, s. 115..

Dnia 24 października 1894 r. na ucznia drukarskiego wpisany został Ludwik KielarAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 542: Protokół wydania książeczek robotniczych 1885—1919, s. 16.. Innym uczniem był Włodzimierz Muszyński, urodzony we Lwowie w 1882 r., który miał już spore doświadczenie w sztuce typograficznej. Zanim trafił do Sanoka praktykował w zawodzie drukarskim jako zecer i drukarz na maszynie nożnej tzw. „amerykance” w drukarni Instytutu Stauropigialnego we Lwowie (od dnia 15 stycznia 1897 r. do 25 kwietnia 1898 r.), następnie aż do 15 grudnia 1900 r. w sanockiej oficynie. Po ukończeniu praktyki został mianowany na towarzysza drukarskiegoIbidem, zes. 13: Stowarzyszenie Rękodzielników i Przemysłowców „Cech Wielki” w Sanoku 1897—1949, syg. 1: Księga protokołów zapisu terminów 1897—1905, s. 60.. Dnia 17 listopada 1906 r. na pomocnika drukarskiego wpisany został Simon Lőffel (ur. 1891)Ibidem, zes. 135, syg. 542, s. 45., który 13 maja 1911 r. został zecerem drukarskimIbidem, s. 73.; 25 czerwca 1907 r. na ucznia drukarskiego przyjęty został Dawid Reich (ur. 1891); od 7 maja 1908 r. praktykę w oficynie odbył Jakób Abt (ur. 1893)Ibidem, s. 51.. Podjęcie praktyki w zakładzie przemysłowym lub rzemieślniczym, było jedynym sposobem zdobycia wiedzy w danym zawodzie lub doskonalenia umiejętności. Jak czytamy w przemówieniu Gustawa Roszkowskiego: […] Uskarżamy się wszyscy na niedostatek materialny, zastój ekonomiczny i brak sił do pracy. Ale skądże mają być te siły, jeśli nie mamy szkół, w którychby one należycie wyrobić się mogły […]. Brak szkół przemysłowych, w znacznej części jest źródłem miernego stanu naszego przemysłu […]„Echo z nad Sanu” [Dodatek] 1885, nr 11, s. 3..

Żadne z dzieci nie zdecydowało się jednak podjąć kontynuacji pracy ojca i firma Pollaków przeszła w obce ręce.


Drukarnia w posiadaniu Franciszka Patały (1909—1927)


Maria Pollakowa aktem prawnym, dnia 27 września 1909 r. odstąpiła swoje uprawnienia prowadzenia drukarni Franciszkowi Patale (1879—1927; syn Jana), zasłużonemu pracownikowi firmy, z zastrzeżeniem, że gdyby drukarz do lat dwu nie uzyskał zatwierdzenia władzy politycznej, koncesja pozostanie przy wdowie. Franciszek był dobrze wyszkolonym drukarzem, który od dnia 1 września 1892 r. do 31 sierpnia 1897 r. praktykował w zakładzie Pollaka, mieszczącym się przy ul. Lwowskiej pod nr 40AP w Rzeszowie OS, zes. 13, syg. 1, s. 21.. Dnia 2 października 1898 r. Franciszek figurował już jako czeladnik drukarski, zecerIbidem, zes. 135, syg. 542, s. 24.. W dniu 28 września 1909 r. aktem prawnym sprzedano Patale całą drukarnię ze szczegółowym wykazem inwentarzaJ. Zaleska, Karol Pollak-drukarz sanocki…, s. 359.. Na zakupioną od Pollakowej oficynę Patała złożył w Magistracie (18 stycznia 1910) prośbę o koncesjęAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 166: Protokoły z posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku z lat 1909—1910: Protokół 1-go Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego miasta Sanoka z dnia 6 lutego 1910 r., s. 107; syg. 188, s.115., która to została rozpatrzona pozytywnie 16 lutego 1910 r.Ibidem, syg. 156: I Posiedzenie Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego miasta Sanoka z dnia 16 lutego 1910 r., s. 156; 157.. Jak czytamy w prasie: Koncesyę na drukarnię, w której drukujemy nasz „Tygodnik”, a której dotąd właścicielem była firma p. Karola Pollaka otrzymał p. Franciszek Patała. Nowej firmie serdeczne „Szczęść Boże”„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1911, nr 37, s. 3..

Maria Pollakowa zmarła 2 października 1911 r. W Kronice „Tygodnika Ziemi Sanockiej” z 8 października 1911 r. czytamy: Marya z Zarembów Pollakowa, matka znanego w mieście naszym księgarza, umarła 2 b. m. przeżywszy 78 lat. Na pogrzebie, który się odbył w środę b. m. o godz.4 popołudniu, prócz licznej rodziny widzieliśmy znaczny orszak obywateli i wiele osobistości ze sfer inteligencyi. Cześć jej pamięci!„Tygodnik Ziemi Sanockiej”, nr 42, s. 3..

W 1910 r. Matylda Patała płaciła podatek zaledwie 7 koron, bardzo niskiAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.277, k. 257..

W 1911 r. Franciszek Patała prowadził własną drukarnięAMBL w Sanoku, zes. 40, lista wyborcza do rady państwa, s.8..

Nie wiadomo dlaczego Maria Pollak zdecydowała się sprzedać drukarnię Patale. Prawdopodobnie Michał Pollak nie chciał zrezygnować z wykonywania zawodu drukarskiego, gdyż 4 kwietnia 1912 r. złożył prośbę o koncesję na drukarnię, którą to rozpatrywano 15 maja. Opowiedziano się za uwzględnieniem owej prośbyAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.190, s. 165.. Nie wiadomo jednak czy Pollak wykonywał ten zawód.

Skorowidz przemysłowo-handlowy… wymienia na terenie miasta w 1912 r. firmę Pollaków jako zakład z pełną koncesją, w którego skład wchodziły: drukarnia, księgarnia, skład papieru i przyborów kancelaryjnych oraz wyrób zeszytów szkolnychSkorowidz przemysłowo-handlowy Królewstwa Galicyi, Nakładem Ligi Pomocy Przemysłowej, Lwów 1912, s. 802..

Patała prowadził oficynę sumiennie, mając już ugruntowaną pozycję mógł rozbudowywać zakład. Drukarnia Franciszka Patały była największą w mieście, z tradycjami, dobrym sprzętem, mogła, więc pozwolić sobie na ambitne przedsięwzięcia. Jak czytamy w prasie: Drukarnia Franciszka Patały w Sanoku wykonuje wszelkie roboty w zakresie drukarstwa wchodzące po cenach umiarkowanych starannie i na czas oznaczony„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1913, nr 13, s. 3.. Przy drukarni Franciszek Patała prowadził biuro ogłoszeń, na którego działalność złożył 26 września 1912 r. prośbę w MagistracieAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 167: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku z lat 1911—1912: Protokół posiedzenia Rady Miejskiej z dnia 7 października 1912 r., s. 171., otrzymując zgodę 7 październikaIbidem, syg. 156: Protokół z VII nadzwyczajnego posiedzenia Rady z dnia 7 października 1912, s. 244; syg.190, s.247..

Firma Pollaków musiała zmagać się z wieloma trudnościami, głównie finansowymi. W sprawie karnej z prywatnego oskarżenia Aleksandry Gallier w Krakowie przeciw Hermanowi Stachelowi we Lwowie o występek z ustawy z dnia 26 grudnia 1895 r. nr 197 wykonując uchwałę z dnia 20 maja 1911 r., sąd ustalił konfiskatę i wzięcie w przechowanie sądowe wszystkich egzemplarzy przekładu dzieła pt.: Niebezpieczny wiek z oryginału Kazimierza Królikowskiego (Lwów, wydawnictwo Kultura i Sztuka), oraz przyrządów do nieprawnego powielania powyższego przekładu. Wśród wymienionych wielu zakładów (m.in.: Drukarnia Narodowa w Krakowie, księgarnie w Krakowie Gebethnera i Spółki, D.E. Friedleina, księgarnia Spółki Wydawniczej, we Lwowie Altenberga, Gubrynowicza i syna, w licznych księgarniach prowincjonalnych), znalazła się także księgarnia Karola Pollaka w Sanoku, w której sprzedano to dziełoIbidem, syg. 292: Przemysł i handel 1910—1918, s. 268—269..

Franciszek Patała chętnie w swojej firmie doszkalał przyszłych drukarzy: Potrzebny uczeń do drukarni Franciszka Patały„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1911, nr 39, s. 4.. Dnia 22 lutego 1911 r. naukę w zakładzie rozpoczął Samuel Joachim Friedmann (ur. 1896)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 542, s. 71.; 1 sierpnia 1912 r. praktykę zaczął Mendel Lieser (ur. 1897)Ibidem, s. 86.; 19 sierpnia 1913 r. Hersz Kornhauser (ur. 1899)Ibidem, s. 98.; 13 listopada 1913 r. Kazimierz Rudzik (ur. 1897)Ibidem, s. 100.. Dnia 14 października 1917 r. Izaak Majer Binder (ur. 1901), wpisany został na pomocnika handlowego i drukarskiegoIbidem, s. 107..

Pod firmą „Drukarnia Karola Pollaka” nadal tłoczono głównie drobne druki akcydensoweAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.187, s.180; syg. 188, s. 69, 114, 118, 119; syg.189, s.10, s. 98, s.163; syg. 190, s.11, s.114; syg.384, k. 25, k.34, k. 39, k.99; syg.185, k.8, k.39, k.59, syg.386, k.9, k.20, k.68, k.77, syg. 387, s. 13, 16, 76; syg.388, k. 24, k.74..

W drukarni sanockiej nadal tłoczone były liczne książki: G. Kohn: Miłość Giaffara, powieść wschodnia opowiedziana wierszem przez… (1881); J. Drzewicki: Stosunek Polski do Niemiec aż do roku 1000 po Chr. Studyum Krytyczne przez… (1883); J. Drzewicki: Przedmowa… na uroczystym wieczorku 12 września 1883 r. w 200-letnią rocznicę „Odsieczy Wiedeńskiej” (1883); M. Groblewski: Grajek z gór, obraz dramatyczny w 4 aktach a 7 odsłonach (1885); K. Brzostowicz: Arytmetyka (1886); J. Truszkowski: Burza (1886); J.A. Hibl: Austryacko-galicyjskie prawo naftowe (1888); K. Brzostowicz: Początki arytmetyki i algebry dla klas niższych szkół średnich (1894); J. Galant: Jak długo człowiek żyć powinien? (1897); A. Borzemski: Powiat sanocki w cyfrach. Studyum statystyczne (1904); A. Borzemski: Archiwa w Sanoku, Jaśliskach, Króliku wołoskim, Hłomczy, Ladzinie i Klimkówce (1905); W. Kucharski: Ludność ziemi sanockiej na schyłku XVIII wieku na podstawie urzędowego protokołu Magistratu sanockiego (1907). Prócz licznych książek obejmujących różną tematykę w drukarni Patały tłoczone były: Sprawozdanie Dyrekcji Państwowego Gimnazjum im. Królowej Zofii… (za poszczególne lata), sprawozdania innych szkół funkcjonujących w mieście, Budżet m. Sanoka. Zamknięcie rachunkowe… (z różnych lat), Sprawozdanie Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”… (z różnych lat), liczne druki urzędowe, formularze, zaproszenia: Zaproszenie na uroczystość poświęcenia sztandarów harcerskich drużyn męskich. Ponadto w zakładzie wdowy Pollakowej a potem Franciszka Patały ukazywały się czasopisma: „Pośrednik” (1883—1884 R. I); „Gazeta Sanocka” (1895—1897 R. I—II; 1904—1908 I, IV—V-VIII); „Bicz Powiatu Brzozowskiego” (1911); „Tygodnik Ziemi Sanockiej” (1910—1914 R. I—V); „Tygodnik Ludowy” (1911—1912 R. I—II; Nr okazyjny 26. XII 1918 R. III; 1919 R. III); „Pidhirskij Dzwin” (1912 R. I—IV); „Dziennik Urzędowy c.k. Starostwa i c.k. Rady Szkolnej Okręgowej w Sanoku” (1911—1914 R. I -IV); „Sanoczanin” (1919 R. I); „Bóg i Ojczyzna” (1919—1920 R. I); „Ziemia Sanocka” (1919—1921 R. I—III)J. Zaleska, Karol Pollak-typographus sanocensis…, s. 120..

Jeszcze przed wybuchem wojny zakład Patały prosperował dobrze, wykonując zamówienia na druki urzędoweAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.191, s.48, s. 287..

W latach I wojny światowej działalność drukarni została ograniczona, wznowiono ją dopiero w 1918 r. Warunki początkowo były bardzo trudne: brak papieru, farby drukarskiej, dlatego głównie drukowano różnego rodzaju druki ulotne, biurowe i urzędowe. Franciszek Patała posiadał prawo wyłączności na tłoczenie wszelkich druków urzędowych dla potrzeb sanockich urzędówAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 384: Protokoły z posiedzeń Magistratu miasta Sanoka 1918—1920: Protokół z posiedzenia Magistratu z dnia 13 sierpnia 1919 r., s. 63..


Drukarnia pod zarządem spadkobierców Franciszka Patały (1927—1939)


Po śmierci Franciszka Patały, która nastąpiła 5 marca 1927 r., zakład („Drukarnia Franciszka Patały w Sanoku”)AMBL w Sanoku, zes. 11, syg. 76, k. 6. prowadziła jego żona Matylda Patałowa (1888—1965), przy pomocy zasłużonego pracownika Karola Drwięgi, który pełnił funkcję kierownika oficyny. Prawnymi właścicielami zakładu typograficznego była Matylda i jej synowie. Drwięga miał spore doświadczenie w zawodzie, gdyż prawie całe życie związany był z warsztatem typograficznym. To dzięki niemu oficyna funkcjonowała sprawnie.

Karol Drwięga urodził się 21 października 1889 r. w Olchowcach (niedaleko Sanoka). W 1900 r. wstąpił do sanockiego gimnazjum i jako uczeń związał się z ludowcami, zajmując się kolportowaniem gazety „Wieniec i Pszczółka”. Wydalony z gimnazjum za lewicowe przekonania zmuszony został do podjęcia pracy zarobkowej. Od dnia 7 października 1905 r. do 7 października 1909 r. odbywała praktykę w zakładzie drukarskim pod kierownictwem Michała Pollaka, zakończoną wyzwoleniem na towarzysza sztuki drukarskiejAMBL w Sanoku, zes. 11, syg. 76, k.4.. Dzięki wrodzonym zdolnościom, sprytowi i pracowitości zdobył uznanie i stał się cenionym pracownikiem. Drwięga pomagał również przy redagowaniu „Tygodnika Ludowego”. W 1905 r. był już zecerem, a w latach 1909—1910 pracował jako drukarz w „Kurierze Lwowskim” we Lwowie. Trzy lata spędził w wojsku austriackim. W 1913 r. powrócił do Sanoka, ale nie na długo, gdyż już rok później wyruszył na front I wojny światowej (1914). Przez dwa lata przebywał w niewoli carskiej, w obozie na Syberii w rejonie Tomska. Po roku został przeniesiony do Rosji centralnej, a w 1916 r. na Krym. Pracował tam przy zbiorze płodów rolnych w pobliżu Eupatorii, gdzie zastała go rewolucja październikowa. Drukował rewolucyjne odezwy, ulotki, manifesty, gazetkę „Głos Eupatorii” informującą o postępach rewolucji, uchwałach i decyzjach rządu rewolucyjnego. Gdy na początku 1918 r. Krym opanowała armia niemiecko-austriacka, zostało wydane zarządzenie, żeby wszyscy byli jeńcy rosyjscy, natychmiast opuścili ten rejon. Karol Drwięga powrócił wówczas do Sanoka i podjął pracę w drukarni PatałyA. Bata, Świadek Wielkiego Października, „Podkarpacie” 1976, nr 45, s. 4.. Zamieszkał w swoim rodzinnym domu przy ul. Zagumnej pod nr 11AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 756: Spis domów miasta Sanoka 1945, s. 126.. Aktywnie zaangażował się w życie społeczno-polityczne miasta, należał do przysięgłych sądowychIbidem, syg. 621: Sprawy sądowe 1918—1939, s. 317. i innych organizacji społeczno-politycznych. Drwięga był jednym z tych, którzy organizowali pierwsze partie ludowe na terenie ówczesnego powiatu. Stał się gorliwym propagatorem ruchu ludowego, stąd też władze sanacyjne niechętnie patrzyły na jego działalność. W rezultacie Drwięga został zmuszony do rezygnacji z pracy drukarskiej w 1934 r., a ponownie podjął ją dopiero w 1944 r. W czasie okupacji wojennej był aktywnym działaczem ruchu oporu. W 1945 r. należał do pierwszej Rady Miejskiej. Po zakończeniu okupacji przystąpił do uruchomienia maszyn drukarskich i rozpoczął pracę w nowopowstałym zakładzie poligraficznym (Drukarnia Powiernicza). To właśnie Drwięga zainicjował kształcenie miejscowych drukarzy — był dla nich mistrzem i nauczycielemOdszedł nestor sanockich drukarzy, „Gazeta Sanocka. Autosan” 1980, nr 5, s. 3.. Za zasługi w pracy zawodowej i działalności społecznej przyznano typografowi wysokie odznaczenia państwowe. Zmarł w Sanoku dnia 20 stycznia 1980 r.W. Pietrzkiewicz, Wybitni ludzie Podkarpacia: informator biograficzny, Krosno 1988, s. 7—8..

Karol Drwięga był pracownikiem drukarni Franciszka Patały w latach 1918—1934. Matylda Patałowa dbała o sprawy administracyjno-finansowe firmy, Drwięga zajmował się sprawami technicznymi. W pracach drukarni pomagali także synowie Franciszka. Eugeniusz rozpoczął naukę w gimnazjum, jednak już 18 stycznia 1921 r. wystąpił ze szkoły ze względu na złe wyniki naukiAP w Rzeszowie OS, zes. 7, syg.80, k.64..

W 1934 r. Drwięga odszedł z zakładu, którego kierownictwo przejął Eugeniusz Patała (1908—2001), który zakład prowadził z żoną Emilią Pietrzycką (1913—1995), poślubioną dnia 30 czerwca 1934 r.AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 552: Instrukcje biura ewidencji i kontroli ruchu ludności oraz wyciągi z ksiąg różnych wyznań: urodzonych, zaślubionych i zmarłych 1937—1939, k. 87.. Patałowie byli właścicielami domu przy ul. Krasińskiego nr 12Ibidem, syg. 658: Wykaz mieszkańców Sanoka uiszczających opłaty i inne należności 1940 r., s. 22.. Eugeniusz zamieszkał, wraz z żoną w domu przy ul. Poprzecznej nr 8Ibidem, syg. 690: Spis ludności miasta Sanoka 1949, s. 190.. Oficjalnie firma nosiła nazwę: „Drukarnia Franciszka Patały Spadkobiercy” i mieściła się na ul. Jagiellońskiej pod nr 35, a jej oficjalnym kierownikiem był Eugeniusz PatałaIbidem, zes. 146: Powiatowy Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk w Sanoku 1945—1948, syg. 6: Zestawienia statystyczne z wydanych pozwoleń na druk, z wystawionych sztuk, z czynnych drukarni oraz sprawozdania z przeprowadzonych kontroli drukarni i bibliotek 1945—1947, k. 1.. Eugeniusz Patała urodził się 4 stycznia 1908 r. w SanokuAMBL w Sanoku, zes. 11, syg. 76, k. 7.. Uczęszczał do gimnazjum, ale szkoły tej nie ukończyłAP w Rzeszowie OS, zes.7, syg. 78, k.68.. Adam zamieszkał w Como we Włoszech. Antonina, córka Franciszka Patały urodziła się 22 grudnia 1915 r.AP w Rzeszowie OS, zes. 75, syg.16, k.39.

Zakład Patałów nadal bardzo chętnie przyjmował uczniów na praktyki, byli wśród nich młodzieńcy różnych wyznań: Izrael Jakubowicz (ur. 1907 r. w Sieniawie), religii mojżeszowej praktykował w oficynie od dnia 1 września 1927 r. do 1 września 1931 r., […] po ukończeniu 4-letniej praktyki w zawodzie drukarskim został przez firmę Patały od dalszej nauki zwolniony i wobec Starszyzny Stowarzyszenia Rękodzielników przemysłowych „Cechu Wielkiego” w Sanoku na pomocnika drukarskiego wpisanyIbidem, zes. 13: syg. 4: Księga wpisu uczniów terminatorskich 1931—1937, s. 24.. Umowę o naukę zawarł też Władysław Michalski (ur. 1916), którą miał podjąć od dnia 1 grudnia 1931 do 1 grudnia 1935 r. Za wolą ojca zmienił jednak profesję i wstąpił do nauki w zawodzie stolarskim do Jana Bentkowskiego, mistrza stolarskiego w SanokuIbidem, s. 45..

Drukarnia nadal tłoczyła druki urzędowe dla władz miasta i wszelkiego rodzaju akcydensyIbidem, zes. 135, syg. 389: Protokoły z posiedzeń Magistratu miasta Sanoka 1927—1929: Protokół z posiedzenia Magistratu z dnia 8 czerwca 1928, s. 89;. Drukowano też książki: J. Kielar: Waluta pracy i zabezpieczenie na starość, opracowanie w głównych zarysach przez… (1928); M. Wolfówna: Ojczyste dzieje (1930); Informator chrześcijański-Wykaz firm handlowych, przemysłowych, rzemieślniczych i wolnych zawodów-Miasta Sanoka, Zagórza, Rymanowa, Mrzygłoda, Bukowska (1938); tłoczono liczne sprawozdania, formularze i inne druki urzędowe, wojskowe (plany poborowe)Ibidem, syg. 569: Sprawy wojskowe 1937—1939, k. 13., a także czasopisma: „Gospodarz” (1927 R. I); „Dziennik Urzędowy Powiatu Sanockiego” (1927—1934 R. I—VIII); „Słowo Podkarpackie” (1932 R. I). Czasopisma prowincjonalne cieszyły się dużym powodzeniem i zainteresowaniem wśród sanoczan, donosiły o różnych ciekawostkach, sprawach ważnych i mniej ważnych. Jak czytamy w prasie: […] redaktor powinien wszystkim stałym i niestałym czytelnikom swego pisma dogodzić. To jest jego redaktorski obowiązek. A tymczasem żądania czytającej prowincjonalną gazetę publiczności są tak skomplikowane i tak rozbieżne, że choćbyś z najsłodszych pierwiastków był złożony, to nie dasz rady. Więc z tego powodu jesteś dla jednych skrajnym konserwatystą, a już, co najmniej narodowym-demokratą, a dla drugich na odwrót bolszewikiem w rosyjskim wydaniu Trockiego. Albo… gazeta prowincjonalna powinna być rezerwuarem wszelkich miejscowych plotek i ploteczek-i to jest racyonalne pojmowanie obowiązków prowincjonalnej prasy! […]Z kłopotów prowincjonalnego redaktora, „Ziemia Sanocka” 1919, nr 8, s. 6..

Głównym problemem prasy prowincjonalnej była kwestia zysku. W dążeniu do osiągnięcia rentowności przedsiębiorstwa, wydawca zwracał uwagę na działanie zasadniczych elementów prasy jako towaru, tj. periodyczność, aktualność, charakter publiczny pism i wykonawstwo techniczne. Ożywienie galicyjskiej prasy prowincjonalnej nastąpiło ok. 1900 r. po zniesieniu barier finansowychA. Notkowski, Polska prasa prowincjonalna II Rzeczypospolitej (1918—1939), Warszawa; Łódź 1982, s. 434.. Pisma na prowincji były najczęściej własnością indywidualnych właścicieli, i stanowiły jedyne źródło ich utrzymania. Podstawą dochodów były wpływy ze sprzedaży pisma. W najlepszej sytuacji materialnej znajdowały się pisma połączone w jedno przedsiębiorstwo z drukarnią i księgarnią lub biurem ogłoszeń prasowych.

W latach trzydziestych Zakład Patałów nadal tłoczył liczne druki na użytek Magistratu i innych sanockich urzędów i instytucjiAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 393: Księga protokołów i uchwał Magistratu 1936—1937: 201 protokół z posiedzenia Magistratu z dnia 22 marca 1937 r., s. 198.. Wykaz zakładów przemysłowych istniejących na terenie miasta Sanoka (z dnia 7 października 1937 r.) wymienia, wśród innych oficyn, Drukarnię Franciszka Patały pod zarządem syna Eugeniusza, która posiadała zezwolenie Starostwa Powiatowego w Sanoku z dnia 22 sierpnia 1911 r., i zatrudniała trzech pracowników (dwóch wykwalifikowanych, jednego niewykwalifikowany)Ibidem, zes. 135, syg. 521: Przemysł i handel 1937—1939, s. 30..

W 1926 r. Księga Adresowa Polski wymienia w Sanoku trzy drukarnie: Franciszka Patały, Mendla Muschla i Dawida Joela WeinfeldaKsięga Adresowa Polski (wraz z w.m. Gdańskiem) dla handlu, rzemiosł i rolnictwa 1926/27, Warszawa 1927, s. 1355—1356.. W 1927 r. wymienieni są również trzej drukarze: Franciszek Patała, Mendel Muschel i Dawid Joel WeinfeldAP w Przemyślu, zes. 23, syg.13, k. 23, 25.

W 1937 r. ofert na druki urzędowe władz miasta składały, prócz firmy Patałów, także drukarnie Mendla Muschla i Dawida Joela WeinfeldaAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.529, s.203; AP w Przemyślu, zes. 23, syg. 35, k. 69..

Matylda Patałowa w 1921 r. zwróciła się do Magistratu o drzewo i liście na opałAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 538, k.35. W 1930 r. zostało jej wystawione świadectwo niezamożnościAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg.409, k. 326..

Bezpośrednio przed wybuchem wojny Matylda Patałowa zwróciła się o pożyczkę w Komunalnej Kasie Oszczędności miasta Sanoka z Funduszu Rzemieślniczego na sumę 700 zł, w celu pokrycia kosztów zakupu nowej maszyny drukarskiej. Poręczycielami wdowy byli jej dwaj synowie, którzy figurowali jako współwłaściciele drukarni i introligatorni: Eugeniusz i Adam Patała oraz żona Eugeniusza Emilia. Pożyczka została udzielona dnia 1 lipca 1939 r., ale w kwocie jedynie 500 złIbidem, zes. 11: Komunalna Kasa Oszczędności Miasta Sanoka, syg. 116: Podania o pożyczkę 1932—1944, k. 385..

Wybuch wojny przerwał działalność firmy, która została wznowiona dopiero po zakończeniu okupacji w 1944 r. Drukarnię po wojnie prowadził Eugeniusz Patała.


DRUKARNIE ŻYDOWSKIE W SANOKU W LATACH 1903—1939

Żydzi w kulturze polskiej

Żydzi, którzy obrali sobie Polskę za swoją ojczyznę znaleźli w niej dobre warunki do rozpoczęcia działalności przemysłowej i kulturalnej. Stanowisko prawne i gospodarcze Żydów polskich regulowały przywileje generalne nadawane przez kolejnych władców. Najistotniejsze znaczenie miał przywilej Bolesława Pobożnego z 1264 r. Zawarte w nim postanowienia (m.in.: zezwolenie na prowadzenie działalności kredytowo-pieniężnej, zrównanie z ludnością chrześcijańską w zakresie swobody prowadzenia działalności handlowej), były podstawą dla wszystkich późniejszych przywilejów nadawanych ŻydomJ. Krochmal, Żydzi w miastach ziemi przemyskiej i sanockiej w XVI—XVIII w., W: Sąsiedztwo: osadnictwo na pograniczu etnicznym polsko-ukraińskim w czasach nowożytnych, pod red. J. Półćwiartka, Rzeszów 1997, s. 56.. Gwałtowny przyrost tej ludności daje się zaobserwować w II poł. XVII i XVIII w. Liczba ludności żydowskiej w miastach ziemi przemyskiej zwiększyła się o 215,6%, ziemi sanockiej o 453%J. Motylewicz, Miasta ziemi przemyskiej i sanockiej w drugiej połowie XVII i XVIII wieku, Przemyśl; Rzeszów 1993, s. 101.. Z okresu pobytu Jana Kazimierza w Sanoku pochodzą pierwsze wzmianki o Żydach. Rejestry podatkowe z 1567 r. wymieniają jedną rodzinę izraelicką, trzy lata później było ich już siedemnaście. Dnia 12 czerwca 1720 r. król August II Mocny w Warszawie wystawił przywilej dla Żydów sanockich, który zezwalał im na budowę przy domach mieszkalnych kramów i sklepów oraz warsztatów rzemieślniczych a także dawał prawo utrzymywania cmentarza za miastem. Przed rokiem 1764 gmina izraelicka uzyskała samodzielność. W 1808 r. na 217 domów w mieście 29 należało do izraelitów, posiadali oni ponadto murowaną synagogę, szpital, murowany dom kahalny i dom przedpogrzebowy na cmentarzu. W 1824 r. w Sanoku żyło 695 Żydów, w 1870 r. gmina izraelicka liczyła 1590 osóbA. Potocki, Żydzi w Podkarpackiem, Rzeszów 2004, s. 170—171.. Połowę mieszkańców miasta stanowili ŻydziR. Jaskuła, Wydawnictwo Biblioteka Polska…, s. 42.. Ludność izraelicka odgrywała poważną rolę w życiu przemysłowym Galicji, zwłaszcza w II poł. XIX w., kiedy to żywo rozwijał się ruch asymilacyjnyŁ. Kapralska, Drogi z getta: uwagi o procesach asymilacyjnych w społeczności Żydów galicyjskich W: Ortodoksja. Emancypacja. Asymilacja: studia z dziejów ludności żydowskiej na ziemiach polskich w okresie zaborów, pod. red. K. Zielińskiego, M. Adamczyk-Garbowskiej, Lublin 2003, s. 102—103.. Żydzi galicyjscy stanowili najliczniejszą grupę ludności wyznania mojżeszowego na ziemiach należących do Austrii. Ich liczba wynosiła w 1869 r.–70% wszystkich Żydów austriackich. Miasta zamieszkiwało 60—70% izraelitów. Zdecydowana większość wyznawców religii mojżeszowej zamieszkiwała Galicję Wschodnią. W 1869 r. żyło tam 428 000 Żydów, podczas, gdy w Galicji Zachodniej tylko 147 000. Najwięcej z nich znalazło zatrudnienie w handlu (53,3%), w przemyśle i rzemiośle 24,6%, a w rolnictwie i leśnictwie tylko 10,7%Ibidem, s. 105—106.. O znaczeniu handlu żydowskiego w ogólnej gospodarce kraju świadczy fakt, że w trzech Izbach Handlowo-Przemysłowych (Lwowie, Brodach, Krakowie), zasiadała znaczna liczba obywateli żydowskich. W Izbie brodzkiej rolę prezesa pełnił kilkakrotnie bankier i przemysłowiec Majer Kallir. Do Izby lwowskiej wybrano przy pierwszych wyborach (1850) siedmiu Żydów jako członków zarząduI. Schiper, Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich, Warszawa 1937, s. 440.. Bez wątpienia społeczność izraelicka stanowiła integralną część społeczeństwa polskiego, jednak tzw. „kwestia żydowska” była wciąż poruszana, a duża część społeczeństwa polskiego podchodziła do Żydów z nieufnością, a nawet jawną wrogością: […] Rola ich w Polsce jest dla nas szkodliwą-żydzi są dla naszej przyszłości elementem groźnym i to tem groźniejszym, że są wrogiem domowym żyjącym pod tym samym z nami dachem […]My–a żydzi, „Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1913, nr 8, s. 1.. Powszechnie uważano, że Żydzi wyzyskują naród polski, przynosząc szkodę dla przemysłu i gospodarki. Tak oto w prasie wyobrażano sobie stosunek ludności izraelickiej do polskiej: […] Trzeba gojom serca wyrwać z piersi i zabijać najlepszego z pomiędzy chrześcijan. Duszy żydowska milszą i przyjemniejszą jest Bogu nad wszystkie dusze innych narodów świata […]Po Kongresie w Bazylei, „Gazeta Sanocka” 1905, nr 88, s. 2..

Żydzi posiadali na terenie Galicji własne szkoły, instytucje kultury i różnego rodzaju stowarzyszenia. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości ludność izraelicka uzyskała dobre warunki dla rozwoju szkolnictwa. Traktat mniejszościowy gwarantował im zakładanie i prowadzenie na koszt własny szkół, przy zapewnionym wsparciu finansowym budżetu państwa. Do realizacji tych postanowień jednak nie doszło, co było przyczyną licznych protestów. W 1929 r. utworzona została Centralna Organizacja Oświatowa Chorew, która utrzymywała szkoły dla chłopców o charakterze religijnym. Utworzono także szkoły religijne dla dziewcząt, które podlegały autonomicznej organizacji Bet Jakow. Partia Mizrachi utworzyła własną organizację szkolną Jawne. Obraz szkolnictwa ortodoksyjnego dopełniały chedery i talmud-toryR. Żebrowski, Z. Borzymińska, Po-lin. Kultura Żydów polskich w XX w. (zarys), Warszawa 1993, s. 96—97.. Jak czytamy w prasie żydowskiej: […] I oto dziś stoi kwestya jak przed 100 lat–kraj nie ma szkoły rabinów, choć już 90000 dzieci żydowskich jest w szkołach ludowych, a zwyż 6000 w średnich […]Nauka religii mojżeszowej na ziemiach polskich, „Jedność. Organ Żydów Polskich” 1907, nr 2, s. 3—4..

Ludność izraelicka miała świadomość swojej silnej pozycji w społeczeństwie polskim i żądała większych praw i przywilejów: […] co robi społeczeństwo polskie, by sobie zjednać głosy żydów-Polaków? Co w ostatnich 40 latach zdziałało dla żydów, którzy stanowią siódmą część ludności kraju, dominują w miastach swą liczbą, siłą podatkową i inteligencyą? Powiedzmy prawdę, nie robiono dla żydów albo nic, albo bardzo mało […]„Jedność. Organ Żydów Polskich” 1907, nr 16, s. 1.. Żydzi odegrali znaczącą rolę w życiu kulturalnym Polski, mieli oni zasługi we wszystkich dziedzinach sztuki. W 1876 r. Abraham Goldfaden (ojciec teatru żydowskiego) wraz ze śpiewakami brodzkimi: Izraelem Grodnerem i Mojżeszem Finklem, założyli teatr. Okres XX międzywojennego był czasem świetności żydowskiej scenyR. Żebrowski, Z. Borzymińska, op.cit., s. 178.. W 1876 r. w Krakowie powstała pierwsza świecka hebrajska biblioteka publiczna. W II poł. XIX w. tworzono na ziemiach polskich biblioteki i czytelnie o charakterze komercyjnymIbidem, s. 233.. Rozwój prasy żydowskiej nastąpił dopiero w dobie oświeceniaIbidem, s. 164.. W Polsce pierwszymi czasopismami izraelickimi były „Cir Neeman” („Wierny Wysłannik” 1814), pod redakcją Józefa Perla oraz redagowany przez Józefa Byka „Olath Szabat” („Dzień Sobotni” 1817—1824). Ośrodkiem prasy żydowskiej w Polsce stała się Warszawa. Duże znaczenie dla rozwoju izraelickiego czasopiśmiennictwa miała działalność Antoniego Eisenbauma, założyciela tygodnika „Dostrzegacz Nadwiślański”–„Der Beobachter an der Weichsel”. Na przełomie 1830—31 r. zaczął się ukazywać „Izraelita Polski”–pismo o tendencjach asymilatorskich i patriotycznych. Dzięki staraniom żydowskich intelektualistów, rzeczników asymilacji w poł. 1861 r. założony został w Warszawie tygodnik „Jutrzenka-Tygodnik dla Izraelitów Polskich” pod red. Daniela Neufelda. W 1838 r. w Warszawie Chaim Zelig Słonimski założył tygodnik „Hacefira” („Świt”). Przełomem w hebrajskim czasopiśmiennictwie na ziemiach polskich był koniec XIX w. i pocz. XX, który przyniósł rozwój żydowskiego życia społecznego, powstanie nowych nurtów ideowych, partii politycznych. Na pocz. 1899 r. Chona Rawnicki rozpoczął wydawać w Krakowie dwutygodnik „Der Jud”. Mordechaj Spektor wraz z Chaimem Dawidem Hurwitzem założył tygodnik „Jidisze Fołks-Cajtung” („Żydowska Gazeta Ludowa”). Socjalistyczny Bund w ostatnich latach XIX w. wydawał „Jidiszer Arbajter” („Żydowski Robotnik”), „Arbajter Sztyme” („Głos Robotnika”). Najważniejszymi pismami były wileński „Der Weker” („Pobudka” 1905), warszawski „Di Sztyme fun Bund” („Głos Bundu” 1909—1910) oraz „Lebens Fragen” („Problemy Życia” 1916—1920). Popularnym mieszczańskim dziennikiem był „Der Weg” („Droga” 1905—1907). Pierwsza wojna światowa spowodowała zastój w wydawaniu prasy. Wojnę przetrwały jedynie dwa wielkie dzienniki warszawskie, które cieszyły się ugruntowaną pozycją: dziennik „Hajnt” (od 1908) i „Moment” (od 1910)M. Fuks, Żydzi polscy: dzieje i kultura, Warszawa 1982, s. 76—84.. W 1927 r. na 56 zarejestrowanych czasopism 26 należało do syjonistów, 12 miało charakter bezpartyjno-prawicowy, 7 z nich związanych było z Bundem, 6 z fołkistami. Według danych z 1932 r. 74% nakładu czasopism żydowskich ukazywało się w języku jidisz, 19,6% w polskim, 4,2% hebrajskim, 0,5% niemieckim. W latach 30 XX w. ukazywało się jednocześnie ok. 150 pism żydowskich w jednorazowym nakładzie 350 tys. egzemplarzy. W 1932 r. 16,2% to dzienniki (53,9% nakładu), 40,7% tygodniki (20,1% nakładu), 9,3% dwutygodniki (1,4% nakładu), 32,3% miesięczniki (19,6 nakładu), dwumiesięczniki 0,5% (0,4% nakładu), kwartalniki i in. 1% (0,6% nakładu)R. Żebrowski, Z. Borzymińska, op.cit., s. 171—172.. Czasopiśmiennictwo żydowskie było swoistą manifestacją odrębności kulturowej izraelitów, mogło, więc liczyć na wsparcie wybitnych przedstawicieli kultury żydowskiej w Polsce.

Żydzi byli narodem książki. Potężne zakłady typograficzne zakładano w Amsterdamie, Wenecji, Pradze, ale także w Krakowie, Lublinie, Wilnie i Warszawie, a w końcu w większości prowincjonalnych miast. Hebrajskie drukarnie powstawały w wyniku dużego zapotrzebowania na książkę w tym języku, przede wszystkim modlitewniki, Biblię, księgi Talmudu, które były niezbędne do życia religijnego i rytuału synagogalnego. W Krakowie w latach 1530 i 1531 nieznany drukarz wydał PięcioksiągHagadę. Bracia Heliczowie wytłoczyli kilka świątecznych modlitewników (tzw. Machzory). Jednym z najstarszych ośrodków hebrajskiego drukarstwa był Lublin. Wiek XVII i XVIII przyniósł rozwój sztuki typograficznej także w innych miastach m.in. w Wilnie, Grodnie, Lwowie, a także w wielu innych miasteczkach prowincjonalnychM. Fuks, op.cit., s. 42—43.. Warszawa była głównym ośrodkiem typograficznym, ale oficyny powstawały też na prowincji: w Żółkwi (1692), Wilnie (1789), Korcu (1779—1819), Szkłowie (1783), Ostrogu (1790), Dubnie (1792), Berdyczkowie (1800)R. Żebrowski, Z. Borzymińska, op.cit., s. 156.. We Lwowie prócz zakładu Mandfesa działała w latach 1800—1813 oficyna Rubinsteinów oraz Bałabanów (od 1830). Prawie każde większe skupisko ludności izraelickiej posiadało zakłady drukarskie, w których tłoczono głównie Biblie, Talmudy, literaturę rabinistyczną i chasydzką oraz dzieła świeckiej hebrajskiej i żydowskiej literatury pięknej i naukowej z wszystkich dziedzin. W pocz. XX w. działały już wielkie rodzinne firmy żydowskie, które aktywnie uczestniczyły już tylko w polskiej produkcji wydawniczej. Były to m.in. zakłady: Natana Glűcksberga, Samuela Orgelbranda, Samuela Lewenthala, Stanisława Arcta i wielu innych. Wśród wybitnych wydawców XX międzywojennego byli m.in.: Alfred Altenberg, Jakub Mortkowicz, Jakub Przeworski, Karol Wild, Wilhelm Zukerkandl, Napoleon Telz i wielu innych.

Drukarnia Mendla Muschla


W omawianym okresie w Sanoku, społeczność żydowska była liczna i dobrze zorganizowana. W 1911 r. gmina Sanok liczyła: 4833 wyznawców religii rzymsko-katolickiej, 1251 grecko-katolickiej, 4051 izraelitów, 7 wyznania innego. Językiem polskim posługiwało się 9716 osób, ruskim 321, niemieckim 13, innym 92Skorowidz powiatu sanockiego. Wydany na podstawie dat zebranych w roku 1911, Nakładem J. Barzyńskiego, Sanok 1911, s. 18—19.. Na pocz. XX w. zaczęły powstawać pierwsze komórki organizacji syjonistycznych. Partia Syjonistyczna w Sanoku wydawała własne pismo „Volksfreund”, upowszechniała „Tagblatt” oraz „Wschód”. Partii przewodził Adalbert Schőnbach, a w jej szeregach byli miejscowi kupcy, adwokaci i lekarze. Na czele Towarzystwa dla Handlu i Przemysłu stanął Simche Sobel, natomiast Stowarzyszeniem Rękodzielniczym Żydowskim kierował Jan Charuzim Arnold. W mieście działały dwie orkiestry należące do ludności izraelickiej: Federów i Ramerów. W 1910 r. mieszkało tu 3959 Żydów na 10 059 mieszkańców. W tym też roku rozpoczęło działalność Towarzystwo Talmud-Tora, które prowadziło codzienną naukę TalmuduA. Potocki, op.cit., s. 176.: […] Stowarzyszenie „Talmud Thora” jest instytucją prywatną. Jest to uczelnia żydowska, w której sto kilkadziesiąt dzieci żydowskich pobiera naukę religii żydowskiej i Talmudu […]AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 558: Sprawy wyznaniowe 1921—1939, s. 91.. Kierownikiem i nauczycielem w 1939 r. był tam Mozes MilsztejnA. Sharbit, The Talmud Torah, W: Memorial Book of Sanok and Vicinity, s. 58—64, (Sefer Zikaron le-Kehilat Sanok ve-ha-Siviva, pod. red. E. Sharvita, Jerozolima 1970. Praca napisana w języku hebrajskim, częściowo jidisz, tłumaczona na język angielski w ramach projektu internetowego: Projekt Translation of Sanok. Poland Yizkor Book pod przewodnictwem Marka Salika: www.jewishgen.org/Yizkor/sanok/sanok.html).. Na terenie Sanoka istniały także inne stowarzyszenia o charakterze oświatowym, np. Stowarzyszenie „Safah Brura”A. Sharbit, The Hebrew school „Sofoh Brura” (clear language orspeech), W: Memorial book…, s. 65—68., które […] utrzymuje szkołę dla nauki języka i literatury hebrajskiej, oraz bibljiAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 526: Oświata, kultura, sztuka 1927—1929, 1930, s. 276.. Działało też Towarzystwo „Tomche Aniim”C. Reizer, The Charity Fund „Tomchay Aniyim” (poor relief), W: Memorial book…, s. 239—241.: […] Celem Stowarzyszenia jest wsparcie biednych Żydów […]AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 558, s. 24.. Funkcjonowało również Stowarzyszenie „Bikor Cholim”: […] Stowarzyszenie to jest stowarzyszeniem humanitarno-dobroczynnym, które ma obowiązek nastarczania opieki nad chorymi, ubogimi Żydami […]Ibidem, s. 22.. Kierowali nim Berisch Rosenfeld i Sische Fenig. Wymienione wyżej stowarzyszenia zmagały się z problemami finansowym i dlatego często zwracały się z prośbą do władz miasta o wsparcie materialne, które zazwyczaj otrzymywały. Do sanockiego Magistratu prośby o pomoc wnosiły także instytucje żydowskie z różnych części ziem polskich: […] mamy zaszczyt zwrócić się do szanownego Magistratu z uprzejmą prośbą o wyasygnowanie nam zapomogi w wysokości odpowiadającej celom i wynikom pracy Towarzystwa Przyjaciół Żydowskiego Instytutu Naukowego […]Ibidem, syg. 527: Oświata, kultura, sztuka 1928—1932, s. 98, 99.- pisano o jednej z nich.

Najwybitniejszym i najbardziej znanym sanockim rabinem był Majer SzapiroA. Dank, Rabbi Meir Shapiro; A. Sharbit, The advanced Yeshivah „Bne Torah” in Sanuk founded by Rabbi Meir Shapiro, W: Memorial book…, s. 69—73; 97—103., działający w mieście w latach 1921—1924. Należy tu także wymienić takie nazwiska jak: zastępca rabina Lazer Brummer, zarządca bożnicy Osias Barth, Dawid Herzberg, Tobiasz Horsch, prywatni nauczyciele Talmudu Izaak Weil i Abraham Mandelbaum. W Sanoku Żydzi posiadali swoje szkołyE. Berger, The „Yavneh” school of the Mizrachi in Sanuk, W: Memorial book…, s. 68. i młodzieżowe organizacje sportoweM. Rabach, From Jewish sporting life in Sanuk, W: Memorial book…, s. 189—192..

W 1921 r. mieszkało tu 4067 izraelitów na ogólną liczbę 9632 mieszkańców. Żydzi w okresie międzywojennym zajmowali kluczową pozycję w gospodarce miasta. W Sanoku posiadali 4 synagogi w centrum, jedną na Przedmieściach i Posadzie Olchowskiej. Na czele Stowarzyszenia Kupców Żydowskich stał Markus Ascher, a Stowarzyszeniem Kupieckim kierował Herman Sobl. W mieście funkcjonowało ponadto Stowarzyszenie Ogólnozawodowe Robotników Żydowskich „Naprzód”, kasa „Gemilas Chesed”, Kupiecka Spółdzielnia Kredytowa, Podkarpacka Kasa Kupiecka i Polsko-Amerykańska Kasa Kredytowa. Do stowarzyszeń zawodowych należało „Jad Charuzim” („Sprawna Ręka”)O. Fifah, The Federation of „Yad Charutzim” (diligent hands) in Sanok, W: Memorial book…, s. 235—239.: […] stowarzyszenie wzajemnej pomocy rękodzielników sanockich wyznania mojżeszowego […]„Gazeta Sanocka’ 1895, nr 1, s. 4..

Izraelici przodowali w działalności przemysłowej, co wzbudzało niechęć chrześcijan, którzy jednak zdawali sobie sprawę z zaradności społeczności żydowskiej: […] dzisiaj kwestya antysemityzmu dojrzała u nas o tyle, że czas najwyższy abyśmy go skierowali na właściwe tory […]. W naszym kochanym Sanoku antysemityzm […] zasadza się dotychczas na narzekaniu […]„Gazeta Sanocka” 1897, nr 109, s. 1—2.. W 1938 r. mieszkało w Sanoku 4773 Żydów. Przed wybuchem II wojny światowej mieszkało ich już 5400, mieli oni 6 domów modlitwy i dwie murowane synagogiA. Potocki, op.cit., s. 173—174..

Drukarnie żydowskie w Sanoku były prywatnymi firmami nastawionymi początkowo głównie na zysk, stanowiącymi podstawowe źródło dochodu ich właścicieli. Dwie największe drukarnie sanockie-Mendla Muschla i Dawida Joela Weinfelda stały się z czasem znaczącymi zakładami typograficznymi, wywierającymi wpływ na żydowskie środowiska prowincjonalne w Galicji Wschodniej. Stanowiły one centrum nauki typograficznej, do którego przybywali z odległych stron w celu kształcenia się młodzi Żydzi. Drukarze ci, wykształcili wielu specjalistów, którzy następnie zakładali własne drukarnie w innych częściach kraju i za granicą. Pierwszą oficynę hebrajską w Sanoku założył Mendel Muschel. Jego zakład, składający się z drukarni, księgarni, składu papieru i sklepu z artykułami papierniczymi był największym spośród tego typu zakładów hebrajskich na terenie miasta i przetrwał najdłużej, bo aż do wybuchu II wojny światowej. Mendel Muschel zdołał zapewnić oficynie ugruntowaną pozycję, konkurując nawet z czołową firmą-drukarnią Patałów. Zakład Muschla zaspokajał potrzeby miejscowej ludności izraelickiej, a także polskiej społeczności Sanoka. Działał głównie na użytek sanockich syjonistów oraz innych organizacji i instytucji żydowskich.

W mieście powstało wiele żydowskich instytucji, organizacji i stowarzyszeń, dla potrzeb których pracowały drukarnie. Towarzystwa te miały przeważnie typowo dobroczynny charakter. Istniały też stowarzyszenia o charakterze politycznym oraz zawodowe skupiające przemysłowców, kupców i innych rzemieślników. Aktywną działalność prowadziły także stowarzyszenia o charakterze kulturalno-oświatowym. Tak bujny rozwój żydowskiego życia społeczno-politycznego i kulturalnego w Sanoku stworzył podatny grunt dla rozwoju hebrajskiego drukarstwa. W mieście zaczęły działać zakłady typograficzne, które zaspokajały potrzeby licznych instytucji na druki ulotne, podręczniki, książki do modlitw oraz prasę.

Pierwszą żydowską drukarnię w mieście założył Mendel Muschel. Urodził się on w 1876 r.AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 555: Spis ludności zamieszkałej przy ulicy Konarskiego, Kościuszki, Królewskiej, Krótkiej, Łaziennej 1927 r., s. 300, s.309. poza Sanokiem, do którego przybył prawdopodobnie po roku 1900. Wiadomo jednak, że urodził się w obwodzie sanockimIbidem, syg. 400: Wybory do Sejmu i Senatu RP (spisy wyborców) 1922—1930, k. 85.. W spisie ludności z 1900 r. nazwisko Muschla nie zostało jeszcze uwidocznioneIbidem, syg. 309: Spis ludności 1900—1900.. Nie wiadomo dlaczego Muschel wybrał właśnie Sanok na miejsce działalności typograficznej. Prawdopodobnie zadecydował o tym fakt, że na terenie miasta nie było żadnej hebrajskiej oficyny, a zapotrzebowanie na druki hebrajskie było duże. Muschel musiał być doświadczonym w wykonywanym zawodzie, gdyż oficynę zorganizował fachowo, tłocząc liczne druki urzędowe, książki w języku hebrajskim i polskim oraz czasopisma. W późniejszym okresie posiadał także skład papieru, prowadził handel książkami szkolnymi i artykułami piśmienniczymi. Z czasem Muschel umocnił swoją pozycję w mieście, stając się obok Franciszka Patały czołowym typografem sanockim cieszącym się zaufaniem mieszkańców. Początkowo jednak drukarz musiał borykać się z wieloma trudnościami, które nie pozwalały mu przez długi czas rozwinąć pełniej działalności.

C.k. Starostwo w Sanoku wezwało Magistrat (28 października 1903 r.), aby dokładnie zbadał, kiedy Salomon Wohlmann zaniechał sprzedaży książek szkolnych i kto po nim handel ten wykonujeIbidem, syg. 290: Przemysł i handel 1891—1905, s. 119.. Można przypuszczać, że zajęcie to przejął właśnie Muschel. Prowadzenie jakiejkolwiek działalności przemysłowo-handlowej, bez uzyskania zezwolenia było zabronione, ale często zdarzało się, że przemysłowcy nie mogąc otrzymać upragnionej koncesji prowadzili działalność nielegalną: […] jakim to językiem posługują się operujące u nas na polsko-chłopskiej skórze różne Towarzystwa kredytowe i oszczędności -i co zyskuje nasz język, że istnieją pokątne drukarnie, które nie uważają za potrzebne na wykonanych przez siebie drukach umieszczać firmy, niech pouczą następujące: Uchwały walnego Zgromadzenia członków Towarzystwa kredytowego i oszczędności Stowarzyszenia zarejestr. z ograniczoną odpowiedzialnością w Zarszynie z dnia 7 marca 1906 r., które mamy przed sobą (drukowane nie wiedzieć, u jakiej firmy) […]„Gazeta Sanocka” 1906, nr 130, s. 3.. C.k. Starostwo wezwało Magistrat, aby zbadał także, od jakiego czasu Muschel rozpoczął utrzymywać prasę drukarską, co na niej drukuje i w jakiej ilości, jaki jest stan zajmowanego przez drukarza lokalu, ile wynosi kwota czynszu, ilu zatrudnia pracowników w zakładzie, jaka jest wartość kapitału zakładowego i obrotowego, ilość i jakość pras drukarskich i w końcu jak wysoki jest tygodniowy i miesięczny dochód Muschla. Magistrat zbadał sprawę i ustalił, że Muschel rozpoczął utrzymywać prasę drukarską i handel papierem od dnia 1 lipca 1903 r., a głównym przedmiotem jego działalności były przeważnie kupieckie rachunki. W dalszej kolejności Magistrat miał zbadać kiedy hebrajski drukarz otworzył handel papierem, przyborami do pisania i drukami, ilu ma pracowników, czy prócz papieru i przyborów do pisania, sprzedaje inne towary, a w przypadku, gdyby sprzedawał, to należało ustalić ceny tych produktówAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 290, s. 132—133.. Starostwo stwierdziło, że istnieje podejrzenie, że Muschel prócz druczków kupieckich tłoczy innego rodzaju druki, co było nielegalne, gdyż tego typu działalność wymagała uzyskania odpowiedniej koncesji od władz miasta, co nie było rzeczą łatwą z powodu monopolu Zakładu Pollaków. W spisie ludności z 1911 r. nazwisko Muschla nie zostało wymienione, co sugeruje, że typograf nie był zarejestrowany jeszcze jako obywatel miasta. Jednak jego nazwisko widnieje na liście wyborczej do Rady Państwa z 1911 r.Archiwum Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, zes.40: Druki drobne: Lista wyborcza do Rady Państwa 1911 r., s. 7.. Skorowidz przemysłowo-handlowy… z 1912 r. wymienia już nazwisko Mendla Muschla, jako właściciela drukarni i składu papieru z pełną koncesjąSkorowidz przemysłowo-handlowy Królestwa Galicyi, Nakładem Ligi Pomocy Przemysłowej, Lwów 1912, s. 802.. Już w 1910 r. Muschel reklamował w prasie swoją firmę na którą składały się drukarnia, skład papieru i przyborów pisarskich (części do maszyn do pisania, farb, atramentów, klejów itp.)„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1910, nr 2, s.4.. W 1910 r. podatek dochodowy Muschla wynosił 34 korony i 56 halerzy (przykładowo Pollakowie, którzy prowadzili antykwarnię, płacili podatek 140 koron), dochody żydowskiego handlarza były więc zdecydowanie niższeAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.277: Podatek od nieruchomości 1891—1915, s.266.. Dopiero w 1914 r. Mendel Muschel, zwrócił się do Magistratu z prośbą o udzielenie „łask prawa swojszczyzny” w gminie i uczynienie go przynależnym do miasta Sanoka. Drukarz stwierdził, że zamieszkał w granicach gminy Sanok w początkach 1903 r. i zajął się prowadzeniem handlu książkami szkolnymi, papierem, przyborami do pisania oraz rozpoczął działalność typograficzną. Hebrajski typograf zapewnił władze miasta, że jest wzorowym obywatelem Sanoka i poddanym austriackim i jako dowód załączył kartę przemysłową, wydaną mu przez c.k. Starostwo w Sanoku dnia 25 lipca 1903 r. Uchwałą Magistratu z dnia 24 marca 1914 r. Mendel Muschel został przyjęty do związku przynależności gminy miasta SanokaIbidem, syg. 292: Przemysł i handel 1910—1918, s. 459—460; syg. 168: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej miasta Sanoka 1913—1914, s.288.. Żona drukarza Gitla wpisana została jako przynależna do gminy dopiero 4 grudnia 1924 r.AMH, teczka nr 597: Księga przynależności do gminy Królewskiego wolnego Miasta Sanoka (alfabetyczny spis nazwisk).. Muschel, zanim zaczął rozwijać na większą skalę działalność drukarską, zajmował się sprzedażą książek szkolnych. W 1906 r. złożył w Magistracie prośbę o koncesję na sprzedaż książek szkolnych dla szkół handlowych i wydziałowych. Dnia 22 sierpnia radni uchwalili wyrazić zgodę, jednak potem zmienili zdanie, uzasadniając decyzję tym, że na terenie miasta istnieje już księgarnia Pollaka, która jest wzorowo prowadzona i zaspokaja wszystkie potrzeby mieszkańców. Radni obawiali się także, że zezwolenie na kolejną księgarnię może doprowadzić do nadużyć i nieporozumień z Pollakami. Część radnych stanęła jednak po stronie Muschla stwierdzając, że jest on wzorowym obywatelem, więc nie ma potrzeby obawiać się nieuczciwości z jego strony. Posiedzenie zostało odwołane ze względu na wybuch groźnego pożaru w mieście i przesunięte na następne dniAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 164: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku 1905—1906: Protokół posiedzenia Rady Miejskiej w Sanoku z dnia 6 września 1906 r., s. 295—296.. Po ponownym rozpatrzeniu przez radnych, prośba Muschla została odrzuconaIbidem, syg. 155: Księga uchwał Rady Miejskiej w Sanoku 1900—1907: XII Posiedzenie Rady Miejskiej w Sanoku z dnia 8 października 1906 r., s. 377; syg. 185: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1905—1907, s.130, s.138..Drukarz nie rezygnował i ponownie starał się o pozwolenie na antykwaryczną sprzedaż książek dla szkół. Radni znów opowiedzieli się za odrzuceniem owej prośby, stwierdzając, że handel tego typu może stanowić konkurencję dla działających już w mieście innych sprzedawców książek używanych. W końcu koncesja została udzielona, z tym jednak zastrzeżeniem, że Muschel sprzedawać mógł wyłącznie książki dla szkół ludowych i wydziałowych. Nie zezwolono mu natomiast na prowadzenie handlu innymi przyborami szkolnymiIbidem, syg. 164: Protokół posiedzenia Rady Miejskiej w Sanoku z dnia 8 października 1906 r., s. 302—303..W 1906 r. Magistrat zakupił od Muschla książkę oprawną na protokoły posiedzeń, a w latach następnych ponawiał zamówieniaIbidem, syg. 185: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1905—1907, s.43; syg. 186: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1907—1908, s. 5; syg.187: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1908—1909, s.157.. Dnia 23 listopada 1909 r. Muschel ponownie wniósł prośbę o zezwolenie na sprzedaż książek szkolnych, wywołując gorącą dyskusję radnych, zakończoną odrzuceniem jego starań. Odmowną decyzję znów tłumaczono tym, że antykwarnie nie są potrzebne skoro w mieście działają księgarnieIbidem, syg. 166: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej miasta Sanoka 1909—1910, s.82.. W latach 1909—1920 Muschel kontynuował sprzedaż materiałów piśmienniczych, przyborów technicznych, ksiąg dla Magistratu, przyborów introligatorskich (klejów, farb, różnych rodzajów papieru, piór do pisania, tuszów, ołówków, nożyc, itp.)Ibidem, syg. 187, s.180; syg. 188: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1909—1910, s.2, s. 90, s. 108, s.127; syg. 189: Protokoły z posiedzeń kierownictwa Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka 1910—1911, s. 38, s.80, s. 160, s. 177; syg. 190: Protokoły z posiedzeń kierownictwa Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka 1911—1912, s. 165, s. 223; syg. 191: Protokoły z posiedzeń kierownictwa Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka 1912—1914, s.30, s.53; syg. 384: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1918—1920, k.8, k. 31, k. 51.. Typograf zajmował się także sprzedażą kartek pocztowych i widokówekIbidem, syg. 290, s. 513..

Ciężka i długa była droga Mendla Muschla do uzyskania licznych koncesji, które niezbędne mu były do dalszego rozwijania firmy, mającej z czasem stać się największym tego typu zakładem na ziemi sanockiej. Radni obawiali się nieuczciwej konkurencji i zatargów, do jakich dochodziło bardzo często na tym tle. Jak informowała prasa: […] Doniesiono nam z miasta, że ktoś z grona profesorów tutejszego gimnazjum wprost nakazuje młodzieży szkolnej, wbrew jej chęci i przekonaniu, zaopatrywać się w zeszyty szkolne w jednej z tutejszych firm żydowskich za pośrednictwem funkcyonaryusza gimnazjalnego-wzbraniając jej udawania się do firmy chrześcijańskiej z tem zapotrzebowaniem […]„Gazeta Sanocka” 1908, nr 213, s. 3.. Żydzi na terenie Sanoka prowadzili większość zakładów przemysłowych, specjalizowali się w działalności rzemieślniczej różnych dziedzin, stanowiąc tym samym konkurencję dla zakładów chrześcijańskich i wzbudzając zazdrość oraz niepokój w społeczeństwie Sanoka. Często dochodziło do jawnej wrogości w stosunku do ludności izraelickiej: […] A skoro dziś żydzi otwarcie i jawnie sami zamanifestowali, że są wpośród nas żywiołem obcym, a nawet wrogo względem nas usposobionym i przebywającym tu tylko dla zysku, który nic z nami nie wiąże, i który każdej chwili gotów połączyć się z naszymi wrogami na naszą zgubę, niechże teraz nie żądają także od nas żadnej względności i nie dziwią się, gdy ich jako wrogów traktować będziemy […]Przecież raz zdjęli maskę obłudy!, „Gazeta Sanocka” 1906, nr 107, s. 2..

Przy udzielaniu koncesji radni starali się być bezstronni, a o pozwoleniu na założenie firmy decydować miały potrzeby miejscowej ludności„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1914, nr 28, s.2..

Muschel w 1908 r. zwrócił się do Magistratu z prośbą o koncesję na drukarnię hebrajską, na którą Magistrat wyraził zgodę 22 października, „ze względu na stosunki lokalne i potrzeby miejscowej ludności”AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 165: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku 1907—1908: Protokół posiedzenia Rady Miejskiej w Sanoku z dnia 22 października 1908 r., s. 205; syg. 156: XIII Posiedzenie Rady Miejskiej z dnia 22 października 1908 r., s. 85; syg. 187, s. 72.. W 1909 r. drukarz ponowił w Magistracie prośbę o koncesję na sprzedaż książek szkolnych pod nr 57 w Sanoku, która tym razem została rozpatrzona pozytywnieIbidem, IX Posiedzenie Rady Miejskiej z dnia 23 listopada 1909 r. s. 133..W 1913 r. typograf złożył prośbę o przedłużenie koncesji na drukarnię i ją otrzymałIbidem, syg. 372: Protokoły z posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku 1921—1922: Posiedzenie Rady Miejskiej z dnia 6 grudnia 1921 r., s. 43; syg.156, s. 297..

Mendel Muschel od 1914 r. zamieszkał w domu położonym w Dzielnicy I, przy rogu ulic Jagiellońskiej i Kościuszki. W budynku tym prowadził sklep z książkami i przyborami do pisania oraz zakład drukarski. Kamienica, w której mieszkali Muschlowie była własnością Nuchima Rosenberga, który dzierżawił w niej pomieszczenia. Budynek ten składał się z czternastu dużych lokali przeznaczonych na sklepy i magazyny, jedenastu pokoi i trzech kuchni. Typograf zajmował dwa pokoje, dwa pomieszczenia na sklep i magazyn i jedno na drukarnięIbidem, syg. 574: Spis właścicieli nieruchomości miasta Sanoka 1928, s.26—27.. Czynsz w kamienicy był bardzo wysoki, dochody typografa musiały być więc znaczneIbidem, syg. 484: Tabele podatków od nieruchomości 1923, k. 9.. Podatek od działalności przemysłowej wynosił u Muschla 21,96 koron i był dużo niższy od podatku drukarza Pollaka, co świadczy, że jego zarobki były mniejsze, ale wystarczały na utrzymanie i systematyczne rozwijanie firmyIbidem, 150: Spis wszystkich członków opłacających przynajmniej od roku podatek państwowy bezpośredni. Sprawy związane z wyborami do Rady Państwa oraz Sejmu Krajowego 1876—1910, s. 343..

Sanocki drukarz prowadził firmę wraz z żoną Gitlą (urodzoną w 1879 r.), trzema córkami i służącą. Typograf prawdopodobnie miał pięcioro dzieci (cztery córki i jednego syna): Lyla (ur. 1905 r.), Regina i RozaIbidem, syg. 555: Spis ludności zamieszkałej przy ulicach: Konarskiego, Kościuszki, Królewskiej, Krótkiej, Łaziennej 1927, s. 300, s. 309., oraz syn Majer (ur. 1904 r.)Ibidem, syg. 401: Sprawy związane z wyborami do Sejmu i Senatu 1927—1928, s. 28.. W źródłach jest także informacja o Cywi Muschel (ur. 3 stycznia 1903 r. w Dukli, inne źródła podają, że urodziła się w 1902 r.)Ibidem, zes. 75: Podstawowa Szkoła Powszechna Żeńska im. Królowej Jadwigi w Sanoku 1905—1950, syg.11: Katalog klasowy wraz z wykazem klasyfikacyjnym 1916—1917, k. 390.. W latach 1908—1912 uczęszczała ona do szkoły ludowej pospolitej, po ukończeniu której kontynuowała naukę w szkole wydziałowej w SanokuIbidem, syg. 10: Katalog klasowy wraz z wykazem klasyfikacyjnym 1915—1916, k. 221; syg.7: Katalog główny wraz z wykazem klasyfikacyjnym 1905—1910, k.155.. Cywia nie występuje jednak jako pracownica w firmie ojca, możliwe więc, że nie przeżyła wojny lub wyjechała do innego miasta pobierać nauki. W źródłach są także sprzeczne dane co do daty urodzin Rozy (urodzona 16 września 1911 r.Ibidem, syg.12: Katalog klasowy wraz z wykazem klasyfikacyjnym 1917—1918, k. 5., inne dane podają 16 października 1910 r. lub rok 1912)Ibidem, syg.15: Katalog klasowy wraz z wykazem klasyfikacyjnym 1921—1922, k.162.. W źródłach również nie ma jednoznacznych informacji co do daty urodzin Reginy (4 września 1907 r. lub rok 1909)Ibidem, syg. 11: Katalog klasowy wraz z wykazem klasyfikacyjnym 1916—1917, k. 148.. Wiadomo, że w roku 1914 rozpoczęła naukę szkolnąIbidem, syg.10, k.49.. Syn nie pracował w firmie ojca. Majer Muschel dnia 16 lutego 1925 r. wpisany został jako przynależny do gminy SanokAMH w Sanoku, teczka nr 597.. W spisie wyborców do Sejmu i Senatu z 1927 r. uwidocznione zostało imię Majera Muschla syna MendlaAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 401, s.28., ale już w spisach wyborców do Sejmu i Senatu z 1930 r. syn nie został wyszczególnionyIbidem, syg. 400: Wybory do Sejmu i Senatu RP (spisy wyborców) 1922—1930, s. 9.. Możliwe więc, że opuścił Sanok w celach dalszego kształcenia lub samodzielnego prowadzenia działalności przemysłowej i już w rodzinne strony nie powrócił. Wiadomo, że w roku 1929/30 pobierał nauki poza SanokiemAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 409: Ewidencja wydanych zaświadczeń 1934—1939, k.224. i był już wówczas żonatyAMH w Sanoku, teczka nr 597.. W zakładzie, prócz rodziny, pracowała też młoda służąca Mania Gabe.

Firma Mendla Muschla z roku na rok prosperowała coraz lepiej, nie załamała jej nawet I wojna światowa, która przyniosła spore straty, głównie wśród ludności izraelickiej posiadającej zakłady przemysłowe i sklepy. Uległy one wtedy zniszczeniu i splądrowaniu przez najeźdźcę. Już w pierwszych dniach wojny ludność żydowska zaczęła w pośpiechu opuszczać swoje dobytki. Ruch uchodźczy objął połowę żydostwa galicyjskiego. Ludność ta szukała schronienia na Węgrzech, Czechach, Morawach, a szczególnie w Wiedniu. Dobytek żydowski, który pozostał na miejscu bez właścicieli, stawał się po wkroczeniu władzy okupacyjnej ofiarą rewizji i masowych rabunkówI. Schiper, Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich, Warszawa 1937, s. 440.. Kamienica należąca do Nuchima Rosenberga, gdzie mieścił się zakład Muschla, bardzo ucierpiała (straty osiągnęły 8960 koron)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 622: Kwestionariusze w sprawie udzielania zapomogi finansowej z funduszów rządowych osobom dotkniętym działaniami wojennymi. Zestawienie szkód wojennych 1918, k.117.. Po zakończeniu I wojny światowej większa część ludności powróciła do dawnych miejsc zamieszkania. W 1918 r. Mendel Muschel starał się o udzielenie zapomogi finansowej z funduszów rządowych na pokrycie strat wojennych. Sanocki drukarz w wyniku ewakuacji spowodowanej działaniami wojennymi, poniósł straty (drukarnia i sklep zostały splądrowane), oszacowane na 4000 koron, sumę dość pokaźnąIbidem, syg. 623: Kwestionariusze w sprawie udzielania zapomogi finansowej z funduszów rządowych osobom dotkniętym działaniami wojennymi. Zestawienie przedmiotów pozostawionych przez Rosjan 1918, s. 59..

W latach powojennych handel i przemysł izraelicki borykały się z wielkimi problemami. Na kupców żydowskich spadły represje, które związane były z polityką reglamentacyjną. Szczególnie duże nasilenie miały działania represyjne z 1923 r. Przy udzielaniu koncesji na przedsiębiorstwa ekspedycyjne celowo pomijano Żydów, bez podania motywówI. Schiper, op.cit., s. 578.. Obawiano się, że Żydzi będą dominować w gospodarce. […] Krótko mówiąc, ze strony Żydów nie widzimy wcale chęci do zgodnego z nami współżycia, pragnął oni raczej wytworzyć obok nas, w naszym państwie, swe własne państwo, na co oczywiście, my żadną miarą zgodzić się nie możemy i nie zgodzimy […]Czy stanowisko, jakie zajmują Żydzi, jest racjonalne?, „Ziemia Sanocka” 1919, nr 17, s. 1—2.. Bezpośrednio w okresie przedwojennym Żydzi stanowili 83,4% ogółu zawodowo czynnych w handlu i ubezpieczeniach, w 1927 r. już tylko 74,1%. W przemyśle i rzemiośle izraelicki stan posiadania zmniejszył się o 20%I. Schiper, op.cit, s. 593.. Mimo skomplikowanej sytuacji, jak nastała po odzyskaniu niepodległości, zakłady izraelickie rosły nadal w siłę.

Mendel Muschel jako czołowy drukarz hebrajski w Sanoku, cieszył się dobrą opinią, a o praktykę w jego zakładzie zabiegali liczni uczniowie. Samson Ament (ur. w 1890 r., syn Eisiga) dnia 22 sierpnia 1905 r. wpisany został jako zecer u Mendla MuschlaAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 542: Protokół wydania książeczek robotniczych 1885—1919, s. 40.; 5 listopada 1908 r. Mozes Hirsch z Dukli (ur. 1891), przyjęty został na pomocnika drukarskiegoIbidem, s. 53.; od 3 marca 1910 r. uczniem w sanockiej oficynie był Uscher Schiff (ur. 1895 r. w Korczynie)Ibidem, s. 64.; od 18 lipca 1910 r. kolejnym uczniem był Abraham Wertheim (ur. 1894 r.w Dukli)Ibidem, s. 67.. Naukę u Muschla pobierali także: Juda Lieber (ur. 1914 r.) od 1 stycznia 1930–1 stycznia 1933 r., który po odbyciu nauki został wpisany na pomocnika drukarskiegoIbidem, zes. 13: Stowarzyszenie Rękodzielników i Przemysłowców „Cech Wielki” w Sanoku 1897—1949, syg. 3: Księga wpisu i wypisu uczni 1929—1943, s.191. oraz Uscher Izaak (ur. 1918 r.) od 1 września 1933 r. do 1 września 1936 r.Ibidem, syg. 4: Księga wpisu uczniów terminatorskich 1931—1937, s. 137.. Praktyka w zakładzie rzemieślniczym u boku mistrza, była jedyną drogą zdobycia doświadczenia w zawodzie. Uczniowie nie opłacali nauki, była ona bezpłatna. Majster opłacał także Kasę Chorych i ubezpieczenie ucznia, rodzice natomiast opłacali koszty utrzymania podopiecznych. Właściciel zakładu miał darmowych pracowników, którzy często wykazywali duże zdolności i zaangażowanie, ci natomiast mieli możliwość poznania tajników przyszłego zawodu-korzyści były więc obopólne. Wielu z uczniów pozostawało w zakładzie dla dalszego doszkalania jako pomocnicy drukarscy, lub też po odbyciu praktyki, zakładali własne drukarnie.

W 1937 r. oficjalna nazwa firmy brzmiała: „Mendla Muschla Drukarnia, Skład Papieru i Książek Szkolnych w Sanoku”. Zakład Muschla zatrudniał trzech pracowników (dwóch wykwalifikowanych i jednego niewykwalifikowanego)Ibidem, zes. 135, syg. 529: Oświata, kultura i sztuka 1937—1939, s. 201; syg. 521: Przemysł i handel 1937—1939, s. 30..

W pierwszych latach istnienia hebrajska drukarnia działała głównie na potrzeby miejscowych kupców, tłocząc niewielkie druczki kupieckie, druki okolicznościowe dla stowarzyszeń żydowskich, ulotki i inne drobne akcydensy. Z czasem Muschel poszerzył repertuar drukarski i zaczął tłoczyć książki w języku hebrajskim dla potrzeb szkół żydowskich, podręczniki szkolne, dzieła religijne, modlitewniki, a także dzieła w języku polskim i książki dla szkół polskich. Określenie wytworów tej hebrajskiej oficyny jest rzeczą trudną, gdyż większość śladów żydowskiej kultury pochłonęła wojna.

W sanockiej prasie czytamy: […] Od kilku dni, krążą po mieście różne wieści o nowo powstać u nas mającym piśmie. Czy one są prawdziwe, za to ręczyć nie możemy, zanotujemy tylko, co zasłyszeliśmy z obowiązku kronikarskiego. Otóż pismo nowe, którego tytuł: „Trąba jerychońska”–będzie na wskroś postępowe, a więc ma być przede wszystkiem organem nadwornym opozycyi w Radzie miejskiej i syjonistów. Jeżeli uwierzyć należy, że: Nomen-omen, to „Trąbka” spełnić potrafi zadanie wywrócenia, ale nie murów Jerycha tym razem, lecz istniejącego w Magistracie sanockim porządku rzeczy-i osadzenia na stolcu burmistrza tego spośród opozycyi, kto już tak dawno do tego, chociaż po cichu wzdycha […]„Gazeta Sanocka” 1906, nr 109, s. 4..W źródłach brak jednak informacji o losach pisma. Spod pras Muschla wychodziły natomiast inne czasopisma: „Pismo Noworoczne” i „Przyjaciel Ludu” („Folksfreund”) -organ sanockich syjonistówSefer Zikaron le-Kehilat Sanok ve-ha-Siviva, by E. Sharbit, Jerusalem 1970, s. 512—514..

Muschel był głównym wykonawcą druków urzędowych dla Sanockiej Fabryki Wagonów (Zjednoczone fabryki maszyn, kotłów i wagonów L. Zieleniewski i Fitzner-Gamper SA). Tłoczył dla potrzeb tegoż zakładu druki urzędowe: formularze, zamówienia, tabele, arkusze zamówień, odbitki dla majstra, inwentarze i in.AP w Rzeszowie OS, zes. 340: Archiwum Rozenbajgera. Materiały dotyczące Sanockiej Fabryki Wagonów, syg. 5: Wzory druków firmowych.. Muschel pracował na rzecz fabryki w II poł. lat 20 i w latach 30. Wiele druków urzędowych władz miasta również wyszło z tej hebrajskiej drukarni, np.: indeksy list wyborców do Sejmu i SenatuIbidem, zes. 135, syg. 401., druki szkolne: Inwentarz majątku i dochodów funduszu szkolnego miejscowego w Sanoku Rady Szkolnej miejscowej z dnia 15 stycznia 1929 r.Ibidem, syg. 526: Oświata, kultura i sztuka 1927—1929, 1930, s. 256—259..

W protokołach posiedzeń Magistratu można odnaleźć informacje, że na druki dla urzędów, przedsiębiorstw i organizacji sanockich urządzane były przetargi, które często wygrywał Muschel, jako że oferował konkurencyjne ceny. Drukował dla Magistratu kwitariusze urzędowe, był także dostawcą przyborów pisarskich, arkuszy papieru, książek rachunkowych, budżetów miasta na rok 1936/1937, druków urzędowych, rachunków (2100 egzemplarzy), kartotek materiałowych (300 egz.) dla elektrowni i wodociągów, książek rachunkowych, druków urzędowych różnych instytucji, druków kasowych, okolicznościowych oraz innych akcydensówIbidem, syg. 384: Protokoły z posiedzeń Magistratu miasta Sanoka 1918—1920, s. 63, s.91; syg. 385: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1920—1922, s. 23, s.26, s. 32; syg. 386: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1922—1924, s. 1, s. 24, s. 64, s.75; syg. 387: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1924—1926, s. 2, s. 17, s. 20, s.75; syg. 388: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1926—1927, s.2; syg. 525: Oświata, kultura i sztuka 1926, s. 482; syg. 529: Oświata, kultura i sztuka 1937—1939, s. 201; syg. 392: Księga uchwał Magistratu miasta Sanoka 1936—1937, s. 161; syg. 393: Księga protokołów i uchwał Magistratu 1936—1937, s. 81; syg. 394: Księga protokołów Magistratu miasta Sanoka 1937—1938, s. 77, s. 81, s. 180, s. 210.. Spod pras drukarza hebrajskiego wychodziły także informatory szkolne w języku polskim: Średnia Koedukacyjna Szkoła Handlowa ZNP w Sanoku. Program naukowy 1935/1936 (broszura 19 stronnicowa; informator o szkole zawierał m.in.: plan nauki, przedmioty nauczania, warunki przyjęcia uczniów, opłaty szkolne, wpisy). Muschel tłoczył w swojej drukarni, głównie dla potrzeb społeczności izraelickiej Sanoka i okolicznych miejscowości książki w języku hebrajskim i niemieckim m.in.: autorstwa Kohla Harmasa, (wydawcą był Tewel Sehmann z Dukli — 1912 r.), Salomona Segnera, drukowanej własnym nakładem (Sanok 1912 r.) czy Chaima Futernika, The Value of Life, wydanej w Bukowsku (1912) -będącej zbiorem objaśnień i znaczeń niezrozumiałych słów zawartych w Talmudzie Midrashu. Spod jego pras wychodziły także druki w języku polskim tłoczone na zlecenie organizacji polskichAMH, teczka nr 3: Różne ogłoszenia z lat 1920—1939..

Druki tłoczone u Mendla Muschla stały na wysokim poziomie estetycznym-charakteryzowały się dobrą farbą i papierem.

Wybuch II wojny światowej doprowadził do zamknięcia drukarni. Nie udało się ustalić dalszych losów Mendla Muschla i jego rodziny. Prawdopodobnie drukarz nie przeżył hitlerowskiej okupacji.

Już bezpośrednio przed wybuchem wojny dało się odczuć antyżydowskie nastawienie. Tak oto czytamy w prasie: […] Pismo nasze („Głos Chrześcijan. Tygodnik poświęcony obronie handlu, przemysłu, rzemiosła i kulturze chrześcijan”) wypowiada głośną walkę znienawidzonemu żydostwu na terenie powiatu Sanockiego […]Wykaz firm handlowych, przemysłowych, rzemieślniczych i wolnych zawodów miasta Sanoka, Zagórza, Rymanowa, Mrzygłoda, Bukowska. Informator chrześcijański 1937/1938. Nakładem Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej Oddział w Sanoku, Sanok 1937. s. 29.. Wojna położyła kres działalności żydowskich drukarni, doprowadziła do załamania i całkowitego zniszczenia kultury izraelickiej na ziemiach polskichSefer Zikaron…, s. 334—37..


Drukarnia Dawida Joela Weinfeld


Dawid Joel Weinfeld założył w Sanoku drugą po Mendlu Muschlu, hebrajską oficynę, która przetrwała do wybuchu II wojny światowej. Zakład Weinfelda przeznaczony był głównie do tłoczenia druków urzędowych, drobnych ulotek i afiszySefer Zikaron le-Kehilat Sanok ve-ha-Siviva, by E. Sharbit, Jerusalem 1970, s. 427.. Z czasem Weinfeld rozbudował swój zakład konkurując z największymi sanockimi drukarniami- Patałów i Muschla.

Zapotrzebowanie na druki żydowskie było duże. Prawdopodobnie fakt ten sprawił, że Dawid Joel Weinfeld zdecydował się rozpocząć w tym mieście działalność typograficzną, mimo, że już wówczas działał w Sanoku duży zakład należący do Patałów oraz hebrajska oficyna Mendla Muschla.

Dawid Joel Weinfeld urodził się w 1869 r.AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 625: Sylwetki mieszkańców Sanoka, k. 288. poza Sanokiem, w którym zamieszkał na stałe w 1901 r.Ibidem, syg. 400: Wybory do Sejmu i Senatu RP 1922—1930 (spisy wyborców), s. 44.. Nie wiadomo, czym się zajmował przed założeniem zakładu typograficznego, prawdopodobnie był kupcem. Nazwisko Dawida Joela Weinfelda widnieje na liście członków gminy izraelickiej w Sanoku, którzy podpisali protest przeciwko rabinowi (12.12.1893 r.). Zapisany jest on jako mieszkaniec KorczynyIbidem, syg. 312: Sprawy wyznaniowe 1891—1914, [1925], k. 30—33.. Dnia 27 maja 1914 r., jako poddany węgierski, Weinfeld złożył podanie o przyjęcie go związku przynależności miasta Sanoka. Dnia 25 czerwca wpisany został jako poddany austriacki i przynależny już do SanokaIbidem, syg. 191: Protokoły z posiedzeń kierownictwa Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka 1912—1914, s. 370; syg. 168: Protokół z posiedzeń Rady Miejskiej miasta Sanoka 1913—1914, s. 301; „Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1914, nr 28, s.2..

W Sanoku osiedliły się także inne rodziny o tym samym nazwisku, trudno jest jednak ustalić czy byli oni powiązani z typografem. Samuel Juni-sprzedawca owoców (ur. 1867 r. w Birczy, powiat Dobromil), jego żona (Ruchla Weinfeld, ur. 1867 r. w Sanoku) oraz ich dzieci (Chaim, ur. 1892 r., Chaskel, ur. 1897 r., Herz Leib ur. 1899 r.), zamieszkali przy ul. Żydowskiej nr 149Ibidem, syg. 309: Spis ludności 1900, k. 42; syg. 542: Protokół wydania książeczek robotniczych 1885—1919, s.87.. W mieście mieszkał także Dawid Josel Weinfeld, który zajmował się sprzedażą porcelanyIbidem, syg.150: Spisy wszystkich członków opłacających przynajmniej od roku podatek państwowy bezpośredni. Sprawy związane z wyborami do Rady Państwa oraz Sejmu Krajowego 1876—1910, s. 408.. Przy ul. Joselewicza nr 227 mieszkali Feiga, Sara i Róża Weinfeld, którzy zajmowali się kupiectwemIbidem, syg. 400, s.70.. W spisach podatników występują dwie osoby o takim samym nazwisku: Dawid Weinfeld-handlarz i Dawid Joel Weinfeld-drukarzIbidem, syg. 150, s. 673..

W 1894 r. D.J. Weinfeld zawarł w Sanoku związek małżeński z Hindą KatzIbidem, zes.424: Urząd Metrykalny Izraelicki w Sanoku 1864—1906, syg. 6: Księga małżeństw 1890—1906, s.26.. Drukarz zamieszkał w domu przy ul. Jagiellońskiej pod nr 323, wraz z trójką małych dzieci: Rachel (ur. 1903)Ibidem, syg.5: Księga metrykalna urodzeń 1898—1905, s.281., Feiwel (ur. 1904)Ibidem, s.333., Jakób (ur. 1906)Ibidem, zes. 135, syg. 400, s. 44.. Brak bliższych informacji o żonie Weinfelda, Hindzie Katz, prawdopodobnie bardzo wcześnie został wdowcem i sam zajmował się małoletnimi dziećmi. Jakub Weinfeld pobierał nauki w „Talmud Torze” a następnie brał czynny udział w życiu religijnym sanockich izraelitówSefer Zikaron.., s. 59—60.. Synowie Weinfelda pomagali w zakładzie typograficznym (w spisie wyborców do Sejmu figurują jako drukarze)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 401: Sprawy związane z wyborami do Sejmu i Senatu 1927—1928 (listy wyborców), s. 53; syg. 409: Ewidencja wydanych zaświadczeń 1934—1939, k. 135, 166., sklepem zajmowała się córka Rachel. Firma Weinfeldów zatrudniała dodatkowo jeszcze dwóch pracowników: jednego wykwalifikowanego oraz jednego niewykwalifikowanegoIbidem, syg. 52: Przemysł i handel 1937—1939, s. 30..

W 1906 r. Dawid Joel Weinfeld złożył w Magistracie prośbę o pozwolenie na utrzymywanie praski drukarskiej o powierzchni 25 x 30 cm2 w Sanoku pod nr 127. Prośba ta, wbrew wnioskowi Magistratu, została rozpatrzona pozytywnie dnia 23 kwietnia 1906 r., ale z zastrzeżeniem, że ma ona służyć jedynie do druku rachunków kupieckichIbidem, syg. 155: Księga uchwał Rady Miejskiej w Sanoku 1900—1907: III Posiedzenie Rady Miejskiej w Sanoku z dnia 23 kwietnia 1906 r., s. 345; syg. 185: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1905—1907, s.53; „Gazeta Sanocka”1906, nr 123, s.1.. Nie wiadomo jednak czy datę tę można uznać za początek funkcjonowania zakładu, czy tylko za przedłużenie koncesji.

Dnia 21 grudnia 1909 r. dyskutowano prośbę drukarze o koncesję na antykwarnię, która jednak została rozpatrzona negatywnieIbidem, syg. 188: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1909—1910, s.100.. W 1910 r. Weinfeld ponowił w Magistracie prośbę o koncesję i znów takowej nie otrzymałIbidem, syg. 156: Księga uchwał Rady Miejskiej w Sanoku 1907—1914: I Posiedzenie Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego Miasta Sanok z dnia 16 lutego 1910 r., s. 156; syg. 166: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku z lat 1909—1910, s. 106.. Nie wiadomo czym zajmował się w tym roku, ale jego podatek dochodowy był bardzo niski i wynosił zaledwie 8 koron i 19 halerzy (Pollakowie płacili 140 koron)Ibidem, syg.277: Podatek od nieruchomości 1891—1915, s.281.. Skorowidz przemysłowo-handlowy… z 1912 r. nie wymienia drukarni Weinfelda ani jako zakładu z pełną koncesję, ani jako drukarni z ograniczoną koncesją (tzn. na ręczne prasy)Skorowidz przemysłowo-handlowy Królestwa Galicyi, Nakładem Ligi Pomocy Przemysłowej, Lwów 1912, s. 804.. W listopadzie 1913 r. ponownie zgłosił prośbę o przedłużenie koncesji na oficynę typograficzną otrzymując ją. Drukarnia miała służyć do tłoczenia „druków żydowskich” (w języku żydowskim)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 168: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku 1913—1914: Protokół posiedzenia Rady Miejskiej z dnia 13 listopada 1913 r., s. 159; syg. 156: Księga uchwał Rady Miejskiej w Sanoku 1907—1914: Protokół z XXIV posiedzenia Rady Miejskiej z dnia 12 listopada 1913 r., s. 297.. W 1921 r. starał się o kolejne przedłużenie koncesji na zakład typograficzny, również z pozytywnym skutkiemIbidem, syg. 372: Protokoły z posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku 1921—1922: Posiedzenie Rady Miejskiej z dnia 6 grudnia 1921 r., s. 43.. Ale kiedy w rok później Weinfeld znów złożył prośbę o przedłużenie koncesji, tym razem już jej nie otrzymał, ze względu na dominującą rolę zakładów Franciszka Patały i Mendla MuschlaIbidem, Protokół z 112 posiedzenia Rady Miejskiej z dnia 12 stycznia 1922 r., s. 46.. W późniejszych latach musiał zapewne ponawiać starania o koncesję i ją w końcu otrzymać, skoro w 1938 r. dostał zamówienie od władz miasta na wykonanie druków urzędowych. Nie jest jednak jasne, czy Weinfeld był wtedy jeszcze w kraju. Nie wykluczone, że oficyna znajdowała się już w innych rękach (została sprzedana lub wydzierżawiona).

Weinfeld tłoczył głównie na użytek zakładów rzemieślniczych drobne druki kupieckie, brał również udział w przetargach na druki urzędowe władz miasta Sanoka: na wykonanie 700 sztuk kartotek ewidencji dla urzędów i innych druków urzędowych i akcydensów. W latach 20 i pocz. 30 tłoczył afisze różnych sanockich organizacji i instytucjiArchiwum Muzeum Historycznego w Sanoku, teczka nr 3: Różne ogłoszenia z lat 1920—1939; AP w Rzeszowie OS, zes.135, syg. 394: Księga protokołów i uchwał Magistratu miasta Sanoka 1937—1938: 223 Protokół z posiedzenia Magistratu 20 lipca 1937 r., s. 27; 232 Protokół posiedzenia Magistratu z dnia 18 stycznia 1938 r., s. 162..

Podczas I wojny światowej firma Weinfeldów ucierpiała, jak większość tego typu zakładów, jednak drukarz nie złożył wniosku o zapomogę z tego tytułu. Jak się dowiadujemy z pamiętnika pt.: Okupacje Sanoka 26.09.1914—10.05.1915 Stanisława Drzymały […] Strasznym był zwłaszcza wieczór i noc nazajutrz po wkroczeniu tj. we środę dnia 11 listopada 1914 r.; po południu rozbili Kozacy dom mieszczący drukarnię, skład i handel papieru (Dawida) Weinfelda przy ulicy Kolejowej, a równocześnie powstał, zwłaszcza pod wieczór, szalony wicher, który literalnie zasypał niemal całe śródmieście milionami papierów […]E. Zając, Szkice z dziejów Sanoka, cz. 1, Sanok 1998, s. 186.. Inny pamiętnikarz wspomina: […] Za przykładem Moskali […] rzucać się zaczyna i nasza młodzież do handlu. We drzwiach drukarni Weinfelda malutkie dzieci sprzedają widokówki […]Archiwum Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, zes. 25: Pamiętniki, syg. 13: Pamiętniki dra Karola Zaleskiego z lat 1914—1915 z terenu Sanoka [maszynopis], k.117.. W czasie działań wojennych drukarz wraz z rodziną dobrowolnie opuścił miejsce zamieszkania. Drukarnia została dotkliwie zniszczona przez wojska rosyjskie. Weinfeld starał się o odszkodowanie z tego tytuły, ale go nie otrzymał. Szybko jednak odbudował zakład i wzmocnił jego pozycjęAP w Rzeszowie OS, zes. 135, zes. 622: Kwestionariusze w sprawie udzielania zapomogi finansowej z funduszów rządowych osobom dotkniętym działaniami wojennymi. Zestawienie szkód wojennych 1918, k. 160..

Lokal zajmowany przez Weinfeldów składał się z pięciu pokoi i kuchniIbidem, syg. 574: Spis właścicieli nieruchomości miasta Sanoka 1928, s. 120.. Budynek był własnością rodziny, co świadczy, że Weinfeldowie należeli do zamożnych mieszkańców miasta. Drukarz często jednak zalegał z opłatami na rzecz gminy wyznaniowej oraz miastaIbidem, syg. 558: Sprawy wyznaniowe 1921—1939, [1925], k.4.. Początkowo Weinfeldowie z handlu papierem i prowadzenia małej drukarni nie mieli dużych zysków. Roczny podatek dochodowy wynosił u nich 455 koron i był równoważny z podatkiem osób, które zajmowały się tzw. tandetą, handlem obwoźnym, czy prowadziły niewielkie kramy towarowe itp. Fakt ten świadczy, że zarobki drukarza były niewielkie.

Drukarz podał do Sądu Powiatowego (w dniu 16 stycznia 1928 r.), Gminę miasta Sanok o „naruszenie w posiadaniu” (bezprawne postawienie słupów na parceli będącej własnością Weinfeldów). Świadkiem w sprawie była córka Rachel: […] Powód jest właścicielem realności […]. W skład tej realności wchodzi parcela budowlana, na której stoi dom przy ul. Jagiellońskiej w Sanoku-od gościńca, do tego domu prowadzi droga na szerokość ok. 2 m-Domu tego używa powód wraz z domownikami i lokatorami w ten sposób, że w nim mieszkają, a nadto sam powód prowadzi w tym domu sklep, drukarnię. Przestrzeni wolnej na parceli budowlanej na około domu, a w szczególności przestrzeni obok wspomnianej drogi używa powód w ten sposób, że przez nią przechodzi, spuszcza przez nią wodę deszczową spływającą z dachu domu i ją od czasu do czasu oczyszcza-wymienioną zaś drogą wraz z sąsiadami pobliskich domów przechodzi przez nią, przejeżdża i ciężary przewozi […]Ibidem, syg. 621: Sprawy sądowe 1918—1938, k. 157—158.. Weinfeldowie wygrali proces i otrzymali od miasta wysokie odszkodowanie.

Nie są znane do końca dalsze losy Weinfelda i jego drukarni. W 1929 r. zmarła córka Weinfelda RachelaAP w Przemyślu, zes. 1361: Sąd Grodzki w Sanoku 1904—1928, 1929—1939, 1940—1942, syg. 224: Akta sprawy spadkowej po Racheli Juni Weinfeld z Sanoka zmarłej w 1929 r.. W tym samym roku typograf złożył podanie o dowód osobisty celem wyjazdu za granicę, który został mu wydany 25 październikaAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 625: Sylwetki mieszkańców Sanoka 1929—1939, k. 288.. W cztery lata później, 18 lipca 1933 r. przesłał do Posterunku Policji kartę zameldowania w Sanoku, na której figuruje wraz z dziećmi, już jako cudzoziemiec, by wkrótce (28 sierpnia) zgłosić chęć wymeldowania w celu wyjazdu do Palestyny. W końcu, dnia 9 września Dawid Joel Weinfeld podpisał kartę wymeldowania z Sanoka w celu wyjazdu na stałe wraz z dziećmi do JerozolimyIbidem, syg. 559: Sprawy obywatelstwa i sprawy przynależności, opinie 1924—1939, k. 187, 273, 618.. Nie wiadomo czy na pewno udało mu się opuścić wtedy kraj, czy zastała go wojna. W wykazach nowej numeracji domów miasta Sanoka, dom Weinfeldów pod nr 23 na ul. Jagiellońskiej został wykreślony z ewidencjiIbidem, syg. 502: Wykazy dokonanej numeracji domów w mieście Sanoku 1931—1938, s. 94., gdyż został rozebrany jeszcze przed rokiem 1931Ibidem, syg. 503: Wykaz ulic i mieszkań miasta Sanoka 1931, s. 37.. Weinfledowie musieli więc przenieść się do innego domu. W 1934 r. typografowie przeprowadzili gruntowny remont drukarniIbidem, syg. 572: Ewidencja udzielonych pozwoleń na budowę 1931—1950, s.36; syg. 573, k.83..

W 1934 r. synowie D.J. Weinfelda starali się, z pozytywnym skutkiem, o uzyskanie obywatelstwa polskiego i przyjęcie do związku przynależności miasta SanokaIbidem, syg. 378: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku z lat 1932—1938, k. 38, s. 47; syg. 379: Protokoły posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku z lat 1933—1934, s. 54, s.86; syg. 391: Protokoły z posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku 1935—1936, k.5; syg.391: Księga protokołów i uchwał z posiedzeń Magistratu miasta Sanoka 1932—1935, k. 170; AMH teczka nr 597: Księga przynależności do gminy Królewskiego wolnego miasta Sanoka (wykaz alfabetyczny nazwisk).. Uprzednio zapisani byli jako przynależni do GorlicAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 392: Księga uchwał Magistratu miasta Sanoka 1936—1937, k. 154.. Jednak już w 1937 r. Dawid Weinfeld zrezygnował z przynależności do SanokaIbidem, k. 125..

W połowie lat 30 prowadzono negocjacje z Jakubem i Feiwlem Weinfeldami w sprawie odsprzedania części placu budowlanego (nr 347/1, 349), o obszarze 46,90 m2 za cenę 450 zł pod rozszerzenie rogu ulicy Jagiellońskiej. Pertraktacje prowadzone z właścicielami realności przez szereg lat nie dawały żadnego rezultatu. Decyzja o odebraniu gruntu podjęta został dnia 7 stycznia 1937 r.Ibidem, syg. 392: Księga uchwał Magistratu miasta Sanoka 1936—1937, k. 80, k. 153; syg. 378: Protokół z posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku 1932—1938, s. 156; syg. 383: Protokoły z posiedzeń Rady Miejskiej w Sanoku 1937—1939, s. 49.. W obliczu zagrożenia wywłaszczeniem dnia 2 stycznia 1938 r. Feiwel Weinfeld wyraził gotowość dobrowolnego odsprzedania części ogrodu, pod warunkiem, że dom mieszkalny pozostanie nienaruszonyIbidem, syg. 392, k. 153..

Jeszcze w latach 1937 i 1938 firma Weinfeldów wykonywała zamówienia dla miejscowych urzędów. Możliwe, więc, że drukarz odsprzedał swój zakład (z utrzymaniem nazwy firmy), lub Weinfeldowie byli jeszcze wówczas w krajuIbidem, syg. 529: Oświata, kultura i sztuka 1937—1939, s. 203..

Wybuch II wojny światowej położył ostateczny kres działalności oficyny. Wiadomo jedna, że synowie Weinfleda kontynuowali działalność drukarską w Palestynie. Każdy z nich założył własny zakład typograficzny w Jerozolimie, zatrudniając znaczną liczbę pracowników.

Mniejsze drukarnie żydowskie i introligatornie


Duża liczba mieszkańców pochodzenia żydowskiego w Sanoku, działające aktywnie instytucje kulturalne, społeczne i polityczne, dały zapotrzebowanie na druki hebrajskie, a co za tym idzie rozwój żydowskiego drukarstwa w tym mieście. Przed powstaniem żydowskich drukarni, większość zamówień sanockich instytucji realizowała firma Karola Pollaka. Często też korzystano z usług zakładów typograficznych z innych miast tj.: Drukarni Żupnika i Knollera z Przemyśla (w latach 1891—1898)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 172: Protokoły posiedzeń Magistratu 1891, s.12; syg. 173: Protokoły posiedzeń Magistratu 1891—1892, s. 134; syg. 174: Protokoły posiedzeń Magistratu 1892—1893, s. 4; syg. 175: Księga Uchwał Magistratu 1894—1897, s. 204; syg. 176: Księga Uchwał Magistratu 1897—1898, s.14., Drukarni Winiarza ze LwowaIbidem, syg. 177: Księga Uchwał Magistratu 1898—1899, s.13., Drukarni Rządowej z WiedniaIbidem, s. 49., Drukarni Kapituły greckokatolickiej z PrzemyślaIbidem, syg. 178: Protokoły posiedzeń Magistratu 1899—1900, s. 129., Drukarni Związkowej z KrakowaIbidem, syg. 185: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1905—1907, s. 10., Drukarni Uniwersyteckiej z KrakowaIbidem, syg. 188: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1909—1910, s. 55. i in.

Filipczak wśród sanockich drukarzy w 1875 r. wymienia tylko: Karola Pollaka, Romualda Solona i Franciszka PatałęAMBL, zes. 25, syg. 1, k.1—2.. W pocz. XX w. w mieście działały już trzy oficyny drukarskie, które miały ugruntowaną pozycję na rynku i to właśnie one były głównymi wykonawcami druków dla Sanoka. Dwie z nich-Mendla Muschla i Dawida Joela Weinfelda, należały do Żydów. Największa firma typograficzna, która kiedyś była własnością Pollaków, przeszła w ręce Franciszka Patały, który miał monopol na większość zamówień. Mimo tak wielkiej konkurencji do Sanoka przybywali inni drukarze pochodzenia żydowskiego wierząc, że i im uda się tu rozwinąć działalność. W najbliższej okolicy nie było żadnych drukarni mogących zaspokoić zapotrzebowanie na druki i książki w języku hebrajskim ludności żydowskiej zamieszkującej ten teren.

Konkurencja istniejących już w Sanoku drukarni była jednak zbyt duża, w związku z tym typografowie-przybysze, którzy zabiegali usilnie o koncesje, nie otrzymując jej, musieli szukać zatrudnienia w innym mieście lub stać się pracownikiem którejś z działających już oficyn.

Drukarnie Muschla i Weinfelda stały się ośrodkami kształcenia typografów żydowskich. W celu pobierania nauki przybywali do nich liczni młodzieńcy zarówno z pobliskich miejscowości jak i odległych stron, którzy często zostawali w zakładzie typograficznym jako wykwalifikowani pracownicy.

Mendel Muschel, jako czołowy drukarz hebrajski w Sanoku, cieszył się dobrą opinią, a o praktykę w jego zakładzie zabiegali liczni uczniowie, tj.: Samson Ament (od 22 sierpnia 1905 r.)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 542: Protokół wydania książeczek robotniczych 1885—1919, s. 40.; Mozes Hirsch z Dukli (od 5 listopada 1908 r.)Ibidem, s. 53., Uscher Schiff z Korczyny (od 3 marca 1910 r.)Ibidem, s. 64. oraz Abraham Wertheim z Dukli (od 18 lipca 1910 r.)Ibidem, s. 67.. Naukę u Muschla pobierali także: Juda Lieber (ur. 1914 r.) od 1 stycznia 1930–1 stycznia 1933 r., który po odbyciu nauki został wpisany na pomocnika drukarskiegoIbidem, zes. 13: Stowarzyszenie Rękodzielników i Przemysłowców „Cech Wielki” w Sanoku 1897—1949, syg. 3: Księga wpisu i wypisu uczniów 1929—1943, s.191. oraz Uscher Izaak (ur. 1918 r.) od 1 września 1933 r. do 1 września 1936 r.Ibidem, syg. 4: Księga wpisu uczniów terminatorskich 1931—1937, s. 137..

Drukarzem, który starał się o koncesję na własną drukarnie w Sanoku był Markus Amster (syn Salomona). Urodził się on 10 września 1890 r. w Rybotyczach w powiecie Dobromil. Dnia 20 lipca 1908 r. osiemnastoletni Markus został zapisany w Sanoku jako pomocnik handlowy i drukarski w jednej z tutejszych firm (prawdopodobnie Franciszka Patały)Ibidem, zes. 135, syg. 542, s. 52.. Amster przybył do Sanoka, aby doskonalić umiejętności w zawodzie drukarskim. Możliwe, że w tym mieście posiadał rodzinę, gdyż wielu mieszkańców o tym samym nazwisku pochodziło z Rybotyczy: m in. Izaak Amster, szynkarz, zamieszkały w Posadzie OlchowskiejIbidem, syg. 311: Księga spisu ludności 1911, k. 83.. W Sanoku mieszkało kilka rodzin o tym nazwisku m in.: przy ul. Wójtostwo nr 243- Markus Amster szynkarz (ur. 1854 r. w Rybotyczach), jego żona Blima (ur. 1852) oraz dzieci: Meilech (1885), Abraham (1880), Aron (1895) i Gitla (1897)Ibidem, syg. 309: Spis ludności 1900, k. 129.; Mojżesz Amster-właściciel kramu (ur. 1860), jego żona Cypra (ur. 1862) oraz ich dzieci: Meilech Leib (1880), Markus (1883), Hersz (1889) i Chaja Sura (1881)Ibidem, s. 130..

Przy ul. Floriańskiej nr 93 mieszkała inna rodzin Amsterów: Jeres (ur. 1887) oraz jej dzieci- Chaja (1900), Salim (1902), Markus (1909), Baruch (1905), Mania (1907), Roza (1911), Sonia (1913), Pepka (1915) i Ida (1917)Ibidem, syg. 553: Spis ludności zamieszkałej przy ul. Berka Joselewicza, Biała Góra, Błonie, Cerkiewna, Floriańska, Franciszkańska 1927, k. 512.. Salomon Amster (ur. 1866) prowadził w Sanoku kram bławatnyIbidem, syg. 150: Spisy wszystkich członków gminy opłacających przynajmniej od roku podatek państwowy bezpośredni. Sprawy związane z wyborami do Rady Państwa oraz do Sejmu Krajowego 1876—1910, s. 496.. Markus Amster, imiennik typografa, zajmował się handlemIbidem, k. 637.. Przy ul. Joselewicza mieszkali Salomon Amster, żona Tauba (1870) oraz jego dzieci Mindla (1899) i Luser (1911)Ibidem, syg. 556: Spis ludności zamieszkałej przy ul. 3 Maja, Małeckiego, Matejki, Św. Michała, Mickiewicza, Płowieckiej, Królowej Bony, Potockiego, Rybackiej, Rymanowskiej, Rynek 1927, k. 207..

W spisie członków gminy opłacających przynajmniej od roku podatek państwowy bezpośredni występują dwie osoby o takim samym imieniu i nazwisku: Markus Amster (kupiec) i Markus Amster (zecer)Ibidem, syg. 150, s. 496.. Fakt ten sprawił, że bardzo ciężko było ustalić bliższe dane imienników. Wiadomo, że Markus Amster- kupiec (ur. 1887 r. w Sanoku, syn Mojżesza i Estery) zajmował się wyszynkiem wina, w późniejszych latach prowadził handel skóramiIbidem, syg. 625: Sylwetki mieszkańców Sanoka 1929—1939, k. 2.. Prawdopodobnie to Amster-kupiec był właścicielem domu w Sanoku, w którym mieścił się jego sklep (pomieszczenie na sklep, jeden pokój, kuchnia, stajnia i podwórze- 22 m2)Ibidem, syg. 574: Spisy właścicieli nieruchomości miasta Sanoka 1928, s. 160.. Markus i Jakub Amsterowie byli właścicielami domu jednopiętrowego położonego przy ul. KrólewskiejIbidem, syg. 587: Plany budynków przy ul. Królewskiej 1917—1939 [1950], k.1.. Amster- kupiec, zmarł w Zasławiu w listopadzie 1942 r. (w egzekucji dokonanej przez hitlerowców)Ibidem, zes. 532: Sąd Grodzki w Sanoku 1929—1949, syg. 2099: Akta w sprawie wnioskodawczyni Estery Lambek o stwierdzenie zgonu Markusa Amstera.. O Markusie Amsterze–drukarzu, brak informacji w Aktach miasta Sanoka. Jego nazwisko nie zostało uwidocznione w spisach wyborców do Sejmu i Senatu.

Prośbę o koncesję na własną drukarnię hebrajską Markus Amster złożył w Magistracie w 1912 r., otrzymując zgodę 5 września 1912 r.Ibidem, syg. 156: Księga uchwał Rady Miejskiej w Sanoku 1907—1914: Protokół z III posiedzenia Rady Miejskiej z dnia 5 września 1912, s. 227.. Skorowidz przemysłowo-handlowy… z 1912 r. nie wymienia jednak drukarni AmsteraSkorowidz przemysłowo-handlowy Królestwa Galicyi, Nakładem Ligi Pomocy Przemysłowej, Lwów 1912, s. 802.. W 1914 r. wpisany został jako przynależny do gminy miasta SanokaAMH, teczka nr 597: Księga przynależności do gminy Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka [układ alfabetyczny nazwisk bez paginacji]. i w tym samym roku złożył w Magistracie prośbę o przedłużenie koncesji na drukarnię. Radni udzielili przedłużenia owej koncesji dnia 25 czerwca 1914 r., uzasadniając decyzję tym, że jako obywatel Sanoka ma prawo zarobić na własne utrzymanieAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 168: Protokół z posiedzeń Rady Miejskiej miasta Sanoka 1913—1914: Protokół posiedzenia Rady Miejskiej z dnia 25 czerwca 1914 r., s. 301; „Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1914, nr 28, s.2.. Wybuch wojny przerwał jednak jego działalność.

Prawdopodobnie konkurencja Muschla i Weinfelda okazała się za silna i Amster musiał szukać zajęcia poza granicami Sanoka. Możliwe też, że drukarz zmienił zawód. Brak także informacji o działalności typograficznej tego hebrajskiego drukarza. Przez krótki czas tłoczył zapewne wyłącznie drobne akcydensy- formularze urzędowe i kupieckie.

Również Sűsie Pfenig (ur. 1884 r.), zamieszkały w Ustrzykach Dolnych złożył w Magistracie prośbę o koncesję na drukarnię w Posadzie Sanockiej (16 listopada 1908 r.), prośbę swą poparł dołączonym świadectwem moralności, w dowód, że „podpisany prowadzi żywot moralny i nieskazitelny”. Pfenig dołączył świadectwo szkolne z ukończonymi 4 klasami szkoły męskiej oraz świadectwo pracy w zawodzie drukarskim. Drukarnia miała wykonywać druki na tzw. „Tiegeldzuckpresse” formatu 40 x 50 cm, przeznaczona miała być do drukowania biletów wizytowych, zaproszeń, cenników kupieckich, faktur, rachunków itp. Pfenigowi zależało widać bardzo na otworzeniu owej prasy, jednak z nieznanych przyczyn wycofał się z przedsięwzięcia: „Cztery sztuk świadectwa odbieram i od tej prośby odstępuję”. Skorowidz-przemysłowo handlowy… 1912 r. nie wymienia drukarni PfenigaSkorowidz przemysłowo-handlowy…, s. 802.. Możliwe, że wybrał inne miasto dla prowadzenia działalności, lub zrezygnował ze względu na dużą konkurencjęAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 292: Przemysł i handel 1910—1918, s. 224..

W Sanoku w latach 20 i 30 działały tylko dwie żydowskie drukarnie Mendla Muschla i Dawida Weinflada. Byli oni właścicielami zakładów typograficznych, w których zatrudniali pracowników- wykawlifikowanych drukarzy tj.: Izrael Fränkel Wróbel (ur. 1904), Simon Löffel (ur. 1891), Dawid Ryb recte Reich, Jakub Abt (ur. 1893), Izaak Amster (1893), Abraham Domb Wertheim (ur. 1894), Mozes Mendel Willner (ur. 1898)Ibidem, syg. 400: Wybory do Sejmu i Senatu RP 1922—1930 (spisy wyborców), s. 26; syg. 542, s. 46, s. 48, s. 66, s. 104., Izaak Majer Gelander (ur. 1903), Szymon Simche Effel (ur. 1891), Dawid Ripp (ur. 1891), Süsie Stankover (ur. 1909), Mendel Weinberg Szulzmann (ur. 1888)AMH, teczka nr 597.. Drukarze ci pobierali zazwyczaj uprzednio nauki u późniejszych pracodawców. Wielu z nich pochodziło z odległych stron tj.: Czerniowce, Korczyna, Sokal, Rybotycze, Nowy Sącz, Dukla i in.

Pod koniec lat trzydziestych na terenie miasta Sanoka działały trzy drukarnie: Franciszka Patały (ulica Jagiellońska), Mendla Muschla (ulica Kościuszki) oraz Dawida Joela Weinfelda (ulica Jagiellońska)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 519: Przemysł i handel 1930—1933, s. 441.. W przetargach urządzanych przez władze miasta na wykonywanie druków urzędowych w latach 30 XX w. udział brały zakłady: Matyldy Patałowej, M. Muschla, D. J. Weinfelda, oraz Z. Finka-nieznanego drukarzaIbidem, syg. 395: Protokoły posiedzenia Magistratu miasta Sanoka 1938—1939: 295 Protokół posiedzenia Magistratu z dnia 24 III 1939 r., s. 203.. Nazwisko Finka jako typografa nie występuje w Aktach miasta Sanoka, prawdopodobnie, był drukarzem z innej miejscowości. W 1937 r. został mu powierzony druk bloczków i książek rachunkowychIbidem, syg. 394: Księga protokołów Magistratu miasta Sanoka 1937—1938: 256 Protokół z posiedzenia Magistratu, s. 296—297., a w 1938 r. także innych druków urzędowychIbidem, syg. 395: 280 Protokół z posiedzenia Magistratu z dnia 9 XII 1938 r., s. 81.. W sanockich przetargach startował także zakład drukarski z Miejsca PiastowegoIbidem, syg. 394: 241 Protokół z posiedzenia Magistratu z dnia 16 III 1938 r., s. 210.. W wykazie ulic i mieszkań miasta Sanoka z 1931 r., jako właściciel parceli przy ulicy Słowackiego nr 57, występuje Zachariasz FinkIbidem, syg. 503: Wykaz ulic i mieszkań miasta Sanoka 1931, s. 85.. W 1939 r. w przetargu na druki urzędowe udział brał jeszcze inny nieznany drukarz o nazwisku FenigIbidem, syg. 395: 272 Protokół z posiedzenia Magistratu z dnia 7 października 1939 r., s. 364.. Możliwe, że jest to ten sam typograf z Ustrzyk Dolnych, który pod nazwiskiem Sűsie Pfeniga starał się o koncesję w Posadzie Sanockiej, a później od prośby odstąpił. Szulim Fenig posiadał księgarnię na terenie miasta, ale nie udało się ustalić czy miał on jakiś związek z typografem o tym samym nazwiskuIbidem, syg. 622: Kwestionariusze w sprawie udzielania zapomogi finansowej z funduszów rządowych osobom dotkniętym działaniami wojennymi. Zestawienie szkód wojennych 1918 r., s. 14.. W Aktach miasta Sanoka pojawia się także nazwisko Feniga, jako właściciela składu papieru na terenie Sanoka. Sische Fenig występuje jako kierownik organizacji dobroczynnej o nazwie „Bikor Cholim”. Niestety również nie udało się ustalić czy to ta sama osoba.

W sierpniu 1938 r. do Sanoka przyjechał delegat Związku Pracowników Drukarzy Andrzej Kusyk ze Lwowa, który w towarzystwie pięciu drukarzy z Sanoka w Hotelu Warszawskim urządził zebranie organizacyjne, gdzie wzywał obecnych do wstąpienia do Zawodowego Związku Drukarzy. Zebrani propozycji tej nie przyjęli. Do organizacji przystąpili jedynie pracownicy drukarni Mendla Muschla i Mozesa Finka, ze względu na to, że ich wynagrodzenie było bardzo niskie oraz byli zatrudnieni jedynie na „umowę-zlecenie”AP w Przemyślu, zes.23, syg.15: Stowarzyszenia i związki 1937—1939, k.338..

Sanockie instytucje i organizacje powierzały często wykonanie swoich druków żydowskiej Drukarni Lewiego Goldblatta z ZarszynaAMH, teczka nr 3: Różne ogłoszenia z lat 1920—1939.. Typograf ten własną małą drukarnię założył w grudniu 1930 r. Wykonywał on jedynie drobne druki akcydensowe. Zakład typograficzny zorganizowany był profesjonalnie. Goldblatt posiadał dwie ręczne maszyny typograficzne, maszynę ręczną do cięcia papieru oraz maszynę ręczną do perforowania. W swojej drukarni pracował sam, nie zatrudniał żadnych pracownikówAP w Przemyślu, zes.23, syg. 35: Sprawy prasowe, debitu pocztowego i nadzoru nad drukarniami i składnicami druków, k. 71..

Urząd Skarbowy w Sanoku w 1936 r. wymienia, wśród różnych zakładów przemysłowych, drukarnie istniejące na terenie miasta: Franciszka Patały i Mendla Muschla, drukarnia Dawida Weinfelda została wykreślonaAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 520: Przemysł i handel 1934—1936, s. 631, s.636.. Natomiast wykaz zakładów przemysłowych istniejących na terenie miasta Sanoka (z dnia 7 października 1937 r.) wymienia następujące zakłady: Drukarnię Franciszka Patały, Drukarnię Mendla Muschla oraz Drukarnię Dawida WeinfeldaIbidem, syg. 521: Przemysł i handel 1937—1939, s. 30.. Możliwe, że w mieście działali wówczas także inni typografowie hebrajscy ale prowadzili oni swe zakłady bez koncesji, tłocząc doraźnie jedynie niewielkie akcydensy.

Działające w Sanoku drukarnie były zakładami przemysłowymi, w skład których wchodziły także składy papieru, przyborów pisarskich oraz introligatornie. Mimo tego, w mieście działały cieszące się wśród sanoczan dobrą opinią, samodzielne zakłady introligatorskie.

Filipczak wspomina, że działające w mieście introligatornie należały wyłącznie do ŻydówAMBL, zes. 25, syg. 1, k.1—2.. W źródłach zachowało się niewiele informacji o żydowskich introligatorach. Wiadomo, że wykonywali oni oprawy książek i innych dokumentów na zlecenie działających w Sanoku instytucji i organizacji. Byli to prawdopodobnie prywatni rzemieślnicy, dla których niewielkie zakłady introligatorskie były jedynym, skromnym źródłem dochodu. Do rzemieślników tych należeli: Salomon WeissAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 150, s.556., Josel DawidIbidem, s.302., Berisch Blum (pracował od 1887 r.)Ibidem, syg.542: Protokół wydania książeczek robotniczych 1885—1919, k. 3., Szulim Drechster (również wykonywał zamówienia od 1887 r.), Mojżesz Aron Lozine (od 1888 r.)Ibidem, k.5. oraz Leiba Majer (od 1888 r.)Ibidem, k.6.. W późniejszych latach w mieście działał też Mojżesz Feibusch (ur. 1898 r.). Od 1891 r. w Sanoku książki oprawiał także Elias Schuwidik (ur. 1852). Od 1897 r. w zawodzie introligatorskim pracował także Fink (ur.1880). Sanockim introligatorem był też Abrahama Stankower (ur. 1862)AMH, teczka nr 597., który w 1900 r. przyjmował zamówienia na oprawę książek. Również Dawid Moszkowicz w latach 1894—1897 zajmował się na zlecenie Władz miasta oprawą książekAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg. 175: Księga uchwał Magistratu 1894—1897, s.32, s. 347; syg. 176: Księga uchwał Magistratu 1897—1898, s. 107.. Władze Sanoka korzystały także z usług pozamiejscowych introligatorów, jak np. L. Wierzbickiego ze Lwowa, który wykonał w 1892 r. dyplom dla honorowego obywatela miasta Feliksa GniewoszaIbidem, syg.173: Protokół z posiedzeń Magistratu 1891—1892, s.135..

Do najbardziej znanych sanockich introligatorów należał Szymon (Simon) WernerArchiwum Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, zes.40: Druki drobne: Lista wyborcza do Rady Państwa 1911 r., s.11.. Urodził się on w 1873 r.AP w Przemyślu, zes. 23, syg. 63: Sprawy wyznaniowe różne 1936—1937, k.17.. Działalność introligatorską rozpoczął bardzo wcześnie (przed 20 rokiem życia), wiążąc się z tym zawodem na całe życieAMH, teczka nr 597.. Dnia 12 października 1899 r. tytułował się już jako wykwalifikowany introligator i zgłaszał oferty dla MagistratuAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg. 178: Protokół z posiedzeń Magistratu 1899—1900, k. 125.. W Sanoku mieszkało bardzo wiele osób o tym nazwisku, dlatego bardzo trudno jest ustalić ich pokrewieństwo z Simonem Wernerem.

Lazar Werner (ur. 27 grudnia 1867 r. w Bukowsku)AP w Przemyślu, zes. 23, syg. 63, k.17. mieszkał przy ulicy 3 Maja nr 313 wraz z żoną Gelą (ur. 20 lutego 1866 r.) oraz synami: Jakubem Izaakiem (25 września 1887 r.), Mojżeszem Aronem (24 grudnia 1888 r.), Herschem Chaimem (20 września 1890 r.), Abrahamem (2 lutego 1892 r.), Josefem Mendlem (27 października 1900 r.) oraz córkami: Taubą (20 lutego 1886 r.) i Ruchlą (18 maja 1893 r.)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.309: Spis ludności 1900, k. 194.. Ponadto w Sanoku mieszkali Henryk Chaim Werner syn Izraela Wernera z Dąbrówki Ruskiej oraz Dawid (1896) i Leon Werner (1898)AP w Przemyślu, zes. 23, syg. 63, k.17.. Leon Werner (zamieszkały przy ul. Kazimierza Wielkiego) był członkiem Oddziału Związku dla Szerzenia Wykształcenia Zawodowego wśród Żydów w Małopolsce. Oddział w Sanoku (zał. 1937 r.)Ibidem, syg.15, k. 199; AMH, teczka nr 62..W mieście mieszkały cztery osoby o takim samym nazwisku i imieniu — Leib Werner (urodzone w latach: 1878; 1884; 1885; 1886)Ibidem, syg. 63, k.17; AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 602: Plany budynków przy ulicy Stolarskiej, Stróżowskiej, Starej, Stawiska, Słowackiego 1921, k.3.. Salomon Leib Werner, wpisany do księgi przynależności miasta Sanoka w 1885 r. figuruje jako introligator. Również jego syn Marcus Hersz (ur. 1880) posiadał ten sam zawódAMH, teczka nr 597..

Introligatornie sanockie były przedsiębiorstwami prowadzonymi przez całe rodziny, przekazywanymi z ojca na syna. Żoną introligatora Simona Wernera była Malka Gelander (ur. 1880 r.)AP w Rzeszowie OS, zes.135, syg. 400: Wybory do Sejmu i Senatu RP 1922—1930 (spisy wyborców), k.71.. Nie wiadomo dokładnie ile mieli dzieci. Jak wspomina Stefański […] Rodzina Wernera składała się z kilku, a może kilkunastu osób (któż to policzył!), w tym kilkorga dzieci-od „drobiazgu” po kilkunastoletniego młodzieńca. Oczywiście w domu była żona Wernera-cicha, pracowita niewiasta. Sam Werner był średniego wzrostu, chodził zawsze na czarno ubrany, nosił krótkie pejsy, w pracy zaś odziany był w fartuch granatowego koloru […]S. Stefański, Introligator Werner, „Tygodnik Sanocki” 1994, nr 2, s.6..

Wiadomo na pewno, że introligator miał dwóch synów, którzy pracowali u niego w warsztacie: Szyja (1901) i Dawid (1903)AP w Przemyślu, zes. 23, syg. 63, k.17. a także córki: Tyla (ur. 19 sierpnia 1916 r. w Sanoku, w źródłach jest informacja o Otyli urodzonej 13 sierpnia 1916 r.), która w 1923 r. rozpoczęła naukę szkolną, pomagając nadal ojcu w jego pracach introligatorskichAP w Rzeszowie OS, zes. 38: Szkoła Podstawowa nr 2 w Sanoku im. Wróblewskiego 1916—1961, syg.1: Katalog klasowy 1925—1926, k. 83; syg. 12: Katalog klasowy 1924—1925, k. 31.; Zlata (ur. 27 lutego 1910 r.)Ibidem, zes. 75: Podstawowa Szkoła Powszechna Żeńska im. Królowej Jadwigi w Sanoku 1905—1950; syg.11: Katalog klasowy 1916—1917, k. 57; syg.15: Katalog klasowy 1921—1922, k. 227., Chaja (26 lutego 1905 r.)Ibidem, syg. 11, k. 117. i Hana (8 maja 1908 r.)Ibidem, syg. 13: Katalog klasowy 1918—1919, k. 180.. Nie udało się ustalić czy: Jakub (1901), Efroim (1902), Salomon (1909)AP w Przemyślu, zes. 23, syg. 63, k.17. i Naftali Werner (1911)Ibidem; AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 409: Ewidencja wydanych zaświadczeń 1934—1939, k. 64. byli dziećmi Simona Wernera.

Szymon Werner wraz z rodziną mieszkał od 1912 r. przy ul. Kościuszki pod nr 252 a, zajmując tam dwa pokoje. Właścicielem kamienicy był Mendel HorowitzIbidem, syg. 500, k. 581.. W zakładzie Wernera pracowała rodzina oraz uczniowie. Zlata wstąpiła do nauki introligatorskiej u swego ojca od 1 sierpnia 1925 r. do 1 sierpnia 1928 r. i po zakończeniu nauki wpisaną została na pomocnicę introligatorskąAP w Rzeszowie OS, zes.13: Stowarzyszenie Rękodzielników i Przemysłowców „Cech Wielki” w Sanoku 1897—1949, syg. 4: Księga wpisu uczniów terminatorskich 1931—1937, s. 8.. W zakładzie swym Werner doszkalał wielu uczniów. Mendel Herzig (ur.1884 r. w Sanoku, syn Fischla, handlarza owocami), uczył się u niego od dnia 1 sierpnia 1898 r. do 1 sierpnia 1901 r.Ibidem, syg.1: Księga protokołów zapisu terminów 1897—1905, s. 24.. Praktykę w tym zakładzie odbył też m in. Szulim Weiss recte Wilk (ur. 8.8.1892 r. syn Hersza Weissa i Chaji Wilk), który introligatorem został od 1908 r.Ibidem, zes.135, syg.542: Protokół wydania książeczek robotniczych 1885—1919, k.58.. Hilech Naftali Asalamowicz (ur. 13.7.1891 r. w powiecie Garwolin w Guberni Siedleckiej), oraz Mendel Roth Herzig (ur. 4.5.1888 r. w Baligrodzie, syn Abrahama) od 1909 r. pracowali jako pomocnicy introligatorscyIbidem, k.58, k.59.. Również Mozes Feibusch March (ur. 21.4.1895 r.) w 1911 r. był u Wernera uczniem introligatorskimAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg.542, k.71..

Zakład introligatorski Wernerów był niewielki i dość słabo wyposażony. Introligator jednak wykonywał swą pracę fachowo, zyskując przez to uznanie sanoczan i liczne zamówienia. Jak czytamy: […] A warsztat introligatorski? Takiego właściwie nie było, bowiem jego rolę pełniła izba, w której cała rodzina żyła. Tu się spało, gotowało i jadło oraz pracowało. Werner miał swój kąt przy dwóch ścianach o dwóch kątach […]. Werner oprawiał znakomicie. Pomagała mu cała rodzina z wyjątkiem żony. Nawet małe dzieci sadzano na podłodze i dawano im drewnianą kopystkę, aby w garnku mieszały klej […]. W izbie, w której pracował Werner panował wielki bałagan. Książki, czasopisma, akta leżały na łóżku, ławach, stołach. Cały warsztat stanowiły dwa stoły pod oknami i maszyna do obcinania papieru. Werner oprawiał grzbiet książki najczęściej w półpłótno, zaś okładki w papier prążkowany. Używał do oprawy dość grubej tektury, tak, że okładki nie wyginały się. Introligator wykonywał na zlecenie również inne prace: przy teczkach, pudełkach […]S. Stefański, op.cit., s.6..

W 1910 r. dochód Wernera był bardzo niski (podatek wynosił zaledwie 2 korony i 73 halerzy, dla porównania podatek Pollaków-140 koron)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.277: Podatek od nieruchomości 1891—1915, s.296.. Dochody Wernera były tak małe, że zostało mu wydane świadectwo ubóstwaIbidem, syg. 409, k.247..

Werner pracował głównie na rzecz sanockich szkół, oprawiając książki dla bibliotek szkolnychAMH, teczka nr 643: Towarzystwo Szkoły Ludowej-dokumenty kasowe; AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 179: Księga protokołów z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1900, s.19.. Z jego usług korzystało większość sanockich instytucji: Magistrat, szkoły, biblioteki, towarzystwa oświatowe i kulturalne, czytelnie i osoby prywatneAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg. 180: Księga uchwał Magistratu 1900—1901, s. 37; syg. 181: Księga protokołów Magistratu 1901—1902, s.123, s. 219; syg. 182: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1902—1903, s. 69; syg. 183: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1903—1905, s.37, s.251; syg. 184: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1905, s. 48; syg. 185: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1905—1907, s. 39, s. 158, s. 231; syg. 186: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1907—1908, s. 87, s. 154; syg. 187: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1908—1909, s. 156, syg. 188: Protokoły z posiedzeń Magistratu w Sanoku 1909—1910, s.111; syg. 189: Protokoły z posiedzeń kierownictwa Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka 1910—1911, s. 54, s. 102, s. 135; syg. 190: Protokoły z posiedzeń kierownictwa Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka 1911—1912, s. 98, s.194; syg. 191: Protokoły z posiedzeń kierownictwa Tymczasowego Zarządu Królewskiego Wolnego Miasta Sanoka 1912—1914, s. 75, s. 294, s. 314; syg. 384: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1918—1920, s. 42; syg. 385: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1920—1922, s. 13, s. 42, s. 61; syg. 386: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1922—1924, s.12, s. 69, syg. 387: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1924—1926, s. 15, s. 18, s. 76; syg. 388: Protokoły z posiedzeń Magistratu 1926—1927, s.52, s. 67.. Pracował on nieprzerwanie od 1899 do 1939 r. Bezpośrednio przed wybuchem wojny Werner mieszkał i pracował przy ul. Rynek nr 11AMH, teczka nr 643. Jeszcze pod koniec czerwca 1939 r. introligator wykonywał zamówienia na oprawę książekIbidem; AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 569: Sprawy wojskowe 1937—1939, k.13.. Nie są znane dalsze losy rodziny Wernerów.

Główną konkurencję dla Wernera stanowił inny żydowski introligator- Löffel f. Mendel EllerIbidem, Lista wyborcza do Rady Państwa 1911 r. s.6; AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.150, s. 512.. Na liście wyborczej do Rady Państwa widnieją nazwiska tylko dwóch introligatorów: Wernera i ElleraAMBL, zes. 40, s.6, s.11..

Eller urodził się w 1881 r. i już jako młody chłopak zaczął pracować w zawodzieAMH, teczka nr 597.. Mieszkał przy ul. Jagiellońskiej nr 36AP w Rzeszowie OS, zes. 75, syg. 10, k. 132. wraz z dziewięcioma członkami swojej rodzinyAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg. 622: Kwestionariusze w sprawie udzielania zapomogi finansowej z funduszów rządowych osobom dotkniętym działaniami wojennymi. Zestawienia szkód wojennych 1918, k.76.. Introligator miał dwie córki: Regina (ur. 19 grudnia 1903 r.AP w Rzeszowie OS, zes. 75, syg. 10, k. 132.; inne dane: 1 stycznia 1902 r.)Ibidem, syg.11, k. 275. oraz Chaja (ur. 1 września 1904 r.)Ibidem, syg. 10, k. 132.. Brak danych o jego pozostałych krewnych.

W mieście mieszkało wiele osób o tym nazwisku m in.: wdowa Male Eller r. Soko (ur.27 lutego 1850 r.) z córką Esterą (18 maj 1878 r.) oraz synem Dawidem Eller r. Soko v Capel (23 sierpnia 1881 r.)AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 309: Spis ludności 1900—1900, k.27.; Szmaja Eller (ur. 4 listopada 1818 r., Dobra Szlachecka) i Abraham Leib Eller (ur. 7 maj 1843 r.) oraz dzieci: Naftali Mendel (3 lutego 1878), Salomon (4 stycznia 1884), Samuel Beer (20 stycznia 1891), Chaja (13 grudnia 1876), Mindel (8 lipca 1888) i Chana (17 września 1895)Ibidem, k. 140..

Zakład Ellera był niewielki, ale zyskał dobrą opinię i dzięki temu otrzymywał wiele zleceń na oprawę książek. Podatek dochodowy roczny introligatora był bardzo niski (273 korony), a więc jego dochody musiały być małeIbidem, syg. 150, s. 673.. W czasie I wojny światowej Eller został wraz z rodziną ewakuowany a jego majątek i warsztat introligatorski został zrabowany i zniszczony (oszacowane szkody wyniosły 4500 koron). Introligator otrzymał od państwa pomoc w wysokości jedynie 120 koron, ale mimo poważnych strat udało mu się rozbudować pracownię introligatorskąIbidem, syg. 622: Kwestionariusze w sprawie udzielania zapomogi finansowej z funduszów rządowych osobom dotkniętym działaniami wojennymi. Zestawienia szkód wojennych 1918, k.76.. W latach 20 aktywnie rozwijał działalność zawodowąAMH, teczka nr 643.. Z jego usług korzystało wiele sanockich instytucji i organizacjiIbidem; AP w Rzeszowie OS, zes.135, syg.188, s.43; syg. 384, k. 43..

W 1921 r. samodzielną działalność introligatorską prowadzili tylko Werner i EllerAP w Przemyślu, zes.23, syg.13: Stowarzyszenia i związki 1919—1929, k. 25.. W mieście przez jakiś czas działał także polski introligator Komornicki, który oprawiał książki jeszcze w czerwcu 1939 r. Z jego usług korzystało głównie Towarzystwo Szkoły Ludowej i inne towarzystwa oświatoweAMH, teczka nr 643.. W okresie II wojny światowej w sanockiej drukarni pracował jako introligator Jan Błażewicz, który po zakończeniu okupacji nadal prowadził samodzielny warsztat.

Nie udało się ustalić dalszych losów żydowskich introligatorów. Prawdopodobnie nie przeżyli okupacji. Już bezpośrednio przed wybuchem wojny dało się odczuć antyżydowskie nastawienieWykaz firm handlowych, przemysłowych, rzemieślniczych i wolnych zawodów miasta Sanoka, Zagórza, Rymanowa, Mrzygłoda, Bukowska. Informator chrześcijański 1937/1938. Nakładem Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej Oddział w Sanoku, Sanok 1937, s. 29.. Wojna położyła kres działalności żydowskich drukarni i introligatorni.


Sanoccy wydawcy


Adam Pytel

Adam Pytel pochodził z chłopskiej rodziny ze wsi Żukowice Wielkie na Mazurach. Uczęszczał do Szkoły Łacińskiej, którą ukończył egzaminem dojrzałości. Studiował w Krakowie i we Wiedniu. Po ukończeniu studiów starał się przez wiele lat o stanowisko profesora gimnazjalnego. Pełnił funkcję korepetytora w prywatnych domach. W 1890 r. otrzymał wreszcie stanowisko nauczyciela gimnazjalnego w Samborze, potem w Krakowie, a w końcu w Sanoku.

Redagował regionalne pismo „Ziemię Sanocką”, prowadził składnicę Kółek Rolniczych, był długoletnim członkiem Rady Miejskiej oraz burmistrzem SanokaSprawozdanie Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Sanoku 1932.

Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce w uznaniu wybitnych zasług na polu szerzenia idei sokolej uchwałą Związku z dnia 30 października 1926 r. przyznał Adamowi Pytlowi honorową odznakę sokoląAMH teczka 36.

Leopold Biega

Leopold Biega urodził się w 1848 r. w Sanoku jako syn urzędnika magistratu. Po ukończeniu studiów początkowych w Sanoku a następnie seminarium nauczycielskiego we Lwowie uzyskał w 1872 r. posadę nauczyciela w Baligrodzie, skąd w rok później przeniósł się do Sanoka. Pracował tam jako nauczyciel, aż w końcu otrzymał stanowisko dyrektora szkoły wydziałowej męskiej, przeszło przez 35 lat był naczelnikiem straży ogniowej, założycielem i pierwszym dyrektorem Kasy Zaliczkowej, Działał w Radzie Miejskiej, „Sokole”, „Kółku Rolniczym”, „Towarzystwie Dramatyczno-Muzycznym”, „Ogniwie”, Towarzystwie Ochotniczej Straży Pożarnej (wybierany do Wydziału Krajowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych)„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1910, nr 19, s.2.. Był założycielem i współredaktorem „Gazety Sanockiej”, współpracownikiem „Tygodnika Ziemi Sanockiej” Zmarł 26 sierpnia 1910 r.„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1910, nr 18, s.2..

Prasa

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w celu zwalczania szerzenia się tzw. pornografii wystosowało okólnik nr 28 z dnia 26 lutego 1930 r.: od dłuższego czasu daje się zauważyć zwiększenie ilości wydawnictw, plakatów itp. o charakterze nieobyczajnym. W księgarniach, budkach i kioskach gazetowych wystawiane są na widoki publiczne książki, nuty, broszury, czasopisma i ilustracje o cechach wyraźnie pornograficznychAP w Przemyślu, zes.23, syg.35, k.28..

Gminy wiejskie otrzymywały czasopisma, które następnie rozprowadzane były przez sołtysów i cieszyły się dużym powodzeniemAP w Przemyślu, zes.23, syg.35, k.47.. Czasopisma te były przekazywane miejscowym towarzystwom oraz do domów rolników. Spełniały one rolę edukacyjnąAP w Przemyślu, zes.23, syg.35, k.48..

Powiatowy Komitet Polskiego Stronnictwa Ludowego 24 marca 1919 r. poinformował, że nazwę „Sanoczanin” zmieniono na „Ziemia Sanocka”. Funkcję redaktora naczelnego sprawował Jan Rajchel, redaktorów odpowiedzialnych Roman Skoczyński. Pismo drukowane było w drukarni PatałyAP w Przemyślu, zes.23, syg.35, k. 3..

Na terenie Sanoka i okolic kolporterem wydawnictw Związku Polskiej Partii Socjalistycznej w Sanoku był Edward BirekAP w Przemyślu, zes.23, syg.35, k.62.. Rozprowadzał on następujące pisma: „Walka Ludu”, „Tydzień Robotnika”, „Głos Kobiet”, „Chłopska Prawda”, „Światło”, „Naprzód”, „Robotnik”, „Gromada”, „Młodzi idą”AP w Przemyślu, zes.23, syg.35, k.63.. W latach 30 XX w. funkcję kolportera Polskiej Agencji Telegraficznej w Sanoku pełnił Józef TrznadelAP w Przemyślu, zes.23, syg.35, k.303..

Abraham Schönbach

Avraham Chaim Scheinbach (Schőnbach), zwany Adalbertem urodził się 19 marca 1883 r. w Sanoku jako syn sanockiego kupca. Otrzymał on tradycyjne chasydzkie wykształcenie. Był człowiekiem bardzo ambitnym, pomysłowym, o wielkiej erudycji, który znał wiele języków obcych i posiadał wiedzę z różnych dziedzin. Często bywał za granicą, odwiedzając kraje Europy Zachodniej oraz Półwyspu Bałkańskiego. Ożenił się bardzo wcześnie, tuż po ukończeniu 18 roku życia (1901). Schönbach był aktywnie zaangażowany w działania ruchu syjonistycznego. Był delegatem na Kongresie Syjonistów w Hamburgu. Pisał liczne artykuły do polskiej i zagranicznej prasy żydowskiej, m in.: „Yiddish Tagblatt of Budapeszt”, „The Algemeine Yiddishe Zeitung”, „Yiddishe Nachrichten of Czernowicz”, „Folk-Blatt”, „Yiddishes Vachenblatt”, „Yung Juda”, „Izraelite of Frankfurt”, „Hampetzpeh of Kraków”. Spod pras Muschla wychodziły czasopisma: „Pismo Noworoczne” i „Przyjaciel Ludu” („Folksfreund”) -organ sanockich syjonistówSefer Zikaron le-Kehilat Sanok ve-ha-Siviva, by E. Sharbit, Jerusalem 1970, s. 512—514.. Prasa żydowska ukazywała się w wielu małych miejscowościach zachodniej Galicji. Do najwcześniejszych należała efemeryda „Tarnower Izraelit” (1901), kolejną była ukazująca się w Jarosławiu „Jaroslauer Wochenblatt” (1902); tam też zaczęto wydawać od 1906 r. miesięcznik „Młoda Judea”. Od 1906 r. w Przemyślu zaczęły wychodzić dwutygodnik „Przemyśler Volksstimme”, „Przemyśler Echo” oraz „Przemyśler Zeitung” (1908). W tym samym roku rozpoczęto wydawanie tygodnika nowosądeckiego „Sandezer Zeitung”, tygodnika chrzanowskiego „Chrzanower Wochenblatt” oraz tarnowskiego „Tarnower Zeitung”. Od 1911 r. w Rzeszowie z inicjatywy syjonistów zaczął się ukazywać „Neue Volkszeitung”. W 1914 r. zaczął wychodzić w Nowym Sączu syjonistyczny „Nasz Głos”.

Jerzy Myśliński podaje jako datę początkową sanockiego pisma „Folksfreund” rok 1912J. Myśliński, Studia nad polską prasą społeczno-polityczną w zachodniej Galicji 1905—1914, Warszawa 1970, s. 222—223.. Jest to data błędna, gdyż prawdopodobnie zaczął ukazywać się wcześniej, już w 1909 r. „Tygodnik Ziemi Sanockiej” z 1911 r. w artykule: Kółka rolnicze– a Żydzi, donosi: […] Oto w Sanoku wychodzi tygodnik żydowski pt. „Przyjaciel Ludu” (Volksfreud), pisany żargonem, drukowany czcionkami hebrajskimi […]Kółka rolnicze-a Żydzi, „Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1911, nr 13, s. 1.. Na reprodukcji karty tytułowej „Przyjaciela Ludu” (Rok IV, nr 3), widnieje data 25 września 1912 r.Sefer Zikaron.., s. 198—202.. Redaktorem pisma był Adalbert Schőnbach, agent handlowyIbidem, s. 640—642.. Z prasy dowiadujemy się […] Adalbert Schőnbach z Sanoka agent handlowy i redaktor żydowskiego „Przyjaciela Ludu” (Volksfreud) […]Wódz sanockich syjonistów pierze swój honor -ale bezskutecznie! „Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1911, nr 10, s. 2..

W Sanoku był wydawcą i redaktorem syjonistycznego organu prasowego tygodnika „Folksfreud” („Przyjaciel Ludu”) oraz miesięcznych dodatków do tego pisma „Der Azut Panim” i „Der Yiddisher Socher” (potem pod tytułem „The Jewish Merchant”). Było to pismo stojące na wysokim poziomie literackim i publicystycznym, wyróżniające się opracowaniem edytorskim i dużą estetyką. Schőnbach starannie dobierał informacje, które dotyczyły codziennego życia sanockich Żydów, głównie przemysłowców i kupców. Czasopismo informowało o ważnych wydarzeniach w Galicji i z zagranicySefer Zikaron…, s. 198—201.. Niewiele wiadomo o rodzinie wydawcy. Dnia 28 grudnia 1903 r. urodził się IzaakAP w Rzeszowie OS, zes.7, syg.71, k. 213., 30 lipca 1905 r. urodził się DawidAP w Rzeszowie OS, zes.7, syg.80, k.240., 28 maja 1908 r. przyszła na świat SaraAP w Rzeszowie OS, zes.98, syg.1, k.13..

W 1910 r. Schönbach zajmował się też sprzedażą artykułów spożywczych osiągając wysokie dochodyAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.277: Podatek od nieruchomości 1891—1915, s.263..

Po wybuchu I wojny światowej wstąpił do wojska i prawdopodobnie fakt ten był przyczyną zaniechania dalszego wydawania „Przyjaciela Ludu”. W źródłach można znaleźć informacje, że Schönbach był kupcem przy wojskuAP w Rzeszowie OS, zes.7, syg. 71, k.158.. W latach 1914/1915 zorganizował dwie hebrajskie szkoły w Budapeszcie. 10 listopada 1914 r. w Budapeszcie urodziła się ElżbietaAP w Rzeszowie OS, zes.98, syg.4, k.93..

Po powrocie do Sanoka Schőnbach starał się o zapomogę finansową w myśl reskryptu c.k. Ministerstwa Robót Publicznych z dnia 29 grudnia 1917 r.: […] ze względu na to, że już przeszło dwa lata służę przy wojsku i przez cały czas od początku wojny żadnych interesów nie robię wypraszam o udzielenie zapomogi w najwyższej dopuszczalnej kwocieIbidem, syg. 342: Zbrodnie wojenne materialne i niematerialne. Kwestionariusze w sprawie udzielania zapomogi finansowej z funduszów rządowych osobom dotkniętym działaniami wojennymi-zestawienia szkód wojennych 1914—1918, s. 188.. Schőnbach po zakończeniu wojny nie powrócił już do działalności wydawniczej, choć nadal był aktywnym działaczem ruchu syjonistycznego. Utworzył agencję informacyjną w dziedzinie ekonomii, przemysłu i handlu.

Mendel Muschel, prócz „Folksfreundu”, tłoczył też „Pismo Noworoczne” pod redakcją Salomona Schiffa, którego wydawcą był dr Izaak Nehmer a inicjatorem Wydawnictwa Komitet Lokalny Organizacji Syjonistycznej w Sanoku. Pismo to ukazało się 20 września 1919 r. jako jednorazowe wydanie okolicznościowe z okazji święta nowego roku (wrzesień). Było w całości w języku jidysz. Redakcja mieściła się przy ul. 3 Maja w domu Izaaka Weinera. Treść pisma dotyczyła głównie okolicznościowych artykułów świątecznych oraz artykułów o charakterze społeczno-politycznym. Znalazły się tam także życzenia noworoczne, ogłoszenia i kronika. W pierwszym artykule zatytułowanym „Dzień Pamiętania”, autor poruszał kwestię przyszłości narodu żydowskiego. Omawiał przeszłość, teraźniejszość i przyszłość izraelitów w ujęciu filozoficznym. Rozpatrywał problem utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie. Artykuł drugi traktował o staraniach i podejmowanych inicjatywach Żydów w celu zbudowania własnego państwa i jego organizacji. Artykuł trzecie nosił tytuł „Oczyśćcie się” i dotyczył przemian w mentalności społeczności żydowskiej. Kolejny artykuł przedstawiał korzyści z przystąpienia Żydów do Podkarpackiego Związku Gospodarczego w Jaśle. W Kronice znalazły się m in. informacje o założeniu Żydowskiego Klubu, o stosunkach panujących w Stowarzyszeniu Kupców Żydowskich i o hebrajskim domu sierot. Pismo było w kolorze czarno-białym, bez ilustracji i kosztowało dwie koronyAMH, nr 256: Sanockie druki żydowskie dotyczące wydania okolicznościowej gazety z okazji Nowego Roku 1919..

Z Sanokiem związani są również dwaj wydawcy: Marian Kister oraz Hryhorij Hryhorowycz Hanulak.


Księgarnie w Sanoku


Księgarnia Pollaków


Po śmierci założyciela, Karola Pollaka, drukarnię i księgarnię prowadził syn Michał, który zajmował się także handlem galanteryjnym pod nazwą „Postęp Chrześcijański” (po 1907 r. sklep przejął Michał Stefański)Ibidem, syg. 291: Przemysł i handel 1906—1909, s. 250.. Michał zakład prowadził samodzielnieAMBL w Sanoku, zes. Filipczak, k. 2.. W księgarni w latach 1896—1904 pracowali m in. Władysław Bączyński i Hieronim KowarzykAMBL w Sanoku, zes. Filipczak, k. 2.. Mimo, że doszło do rozdzielenia firmy, po sprzedaniu drukarni Patale, zakład nadal nosił pełną nazwę: Drukarnia i Księgarnia Karola PollakaAMH w Sanoku, teczka nr 122, s. 229..

W 1896 r. w księgarni Pollaków znajdowały się na składzie m in. takie pozycje: Sewer: Na szerokim świecie, Abgar Sułtan, Dobra nauczka, Ilko Szwabiuk: Obrazek z życia ludu huculskiego w Galicyi, Gabriela Zapolska, Janka, Z. Kowerska, Knut Hamsun, Nowizna, Powieść na tle życia współczesnego, Sewer Starzy i młodzi, Lew Tołstoj, Gospodarz i parobek„Gazeta Sanocka” 1896, nr 42, s.1; nr 45, s.4.. W skład repertuaru wchodziły zarówno powieści (Straszny dziadunio), podręczniki szkolne, albumy itpAMBL, zes.11, syg. 76, k.2.

Pollakowie prowadzili szeroką działalność usługowo-przemysłową. Jadwiga Pollak wynajmowała sklep na parterze domu miejskiego nr 86AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 156, s.22..

W 1907 r. Jadwiga i Michalina, córki Karola, złożyły w Magistracie prośbę o koncesję na antykwarnię i sprzedaż książek szkolnych dla szkół ludowych i wydziałowych oraz gimnazjalnych, a także sprzedaż przyborów do pisania i artykułów malarskich, która miała być prowadzona w budynku pod nr 40 w Sanoku. Rada Miejska rozpatrzyła prośbę pozytywnie ze względu na potrzeby lokalne ludnościAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 156: Księga uchwał Rady Miejskiej w Sanoku 1907—1914: IV Posiedzenie Rady Miejskiej w Sanoku z dnia 16 maja 1907 r., s. 6.. Przybory szkolne (materiały pisarskie, atlasy, mapy, globusy), książki nowe i używane do gimnazjum i szkół ludowych oferowała dotąd księgarnia„Gazeta Sanocka” 1895, nr 23, s. 4., która ponadto prowadziła prenumeratę wszelkich czasopism w języku polskim, francuskim, niemieckim a w szczególności polecała: „Bluszcz”, „Bibliotekę Powieści i Romansów”, „Biesiadę Literacką”, „Echo Muzyczne”, „Mały Światek”, „Mody Paryskie”, „Nową Biblioteką Uniwersalną”, „Nowe Mody”, „Przyjaciela Dzieci”, „Śmigusa”, „Tygodnik Ilustrowany”, „Tygodnik Mód i Powieści”, „Wędrowca”, „Tygodnik Romansów i Powieści”, „Wieczory Rodzinne”„Gazeta Sanocka” 1897, nr 108, s. 4.. W księgarni Pollaka a także na łamach pism reklamowano nowości wydawnicze: Nakładem wyszło nowe wydawnictwo „Śmieszek”-noworocznik humorystyczny na rok 1896„Gazeta Sanocka” 1896, nr 48, s.4; nr 53, s.4.

Do szanownych prenumeratorów tak tych, którzy zalegają jeszcze z prenumeratą za rok ubiegły, jak i tych, którzy jej na bieżący kwartał nie odnowili, upraszamy usilnie o rychłe uiszczanie naszej należności, przez co uwolnią nas od wysyłania a siebie od odbierania niemiłych kart upominających„Gazeta Sanocka” 1896, nr 46, s.1..

W zakładzie Pollaków można było także zlecić oprawę obrazów, portretów, fotografii w ozdobne ramy wyrobu warszawskiej fabryki W. Domańskiego i S. Zabłockiego, których wyłączny skład posiadał na cały powiatJednodniówka z 24 czerwca 1906 r., s. 14.

Księgarnia Pollaków była ośrodkiem kulturalnego życia miasta. W niej zgłaszano prenumeratę na czasopisma, sprzedawane były bilety do teatru. Istniała przy niej wypożyczalnia książek, introligatornia, oprawa obrazów. Księgarnia ta współpracowała z innymi organizacjami i instytucjami, głównie o charakterze dobroczynnym i oświatowym jak np. TSL„Gazeta Sanocka” 1896, nr 49, s.4.. W księgarni można było zakupić bilety na przedstawienia teatralne kółka dramatyczno-muzycznego itp.„Gazeta Sanocka” 1895, nr 28, s.3..

Księgarnia Pollaka włączała się zawsze aktywnie w wszelkie działania humanitarne. W owej księgarni urządzono składki na rzecz biednych i chorych„Gazeta Sanocka” 1904, nr 34, s. 4; nr 52, s.4..

Firma Pollaków reklamowała się w prasie: […] Księgarnia Karola Pollaka w Sanoku posiada zawsze w składzie i poleca-książki szkolne do nabożeństwa, teologiczne, gospodarcze, techniczne, prawnicze, powieściowe itp. i dostarcza je na żądanie do przeglądnięcia. Nuty na fortepian, skrzypce i inne instrumenty. Książki i nuty nie znajdujące się chwilowo na składzie, sprowadza w jak najkrótszym czasie […]. Skład papieru zaopatrzony stale w wielki wybór papierów kancelaryjnych, konceptowych, rysunkowych, listownych, pakunkowych, kolorowych, fantazyjnych, bibułowych. Wszelkie przybory biurowe, szkolne i rysunkowe. Wypożyczalnia książek polskich, stale zasilana nowościami. Warunki abonentu wysyła się na żądanie bezpłatnie. Drukarnia zaopatrzona w najnowsze czcionki i najlepsze maszyny wykonuje wszelkie roboty w zakresie drukarstwa wchodzące najpunktualniej i po cenach umiarkowanych„Gazeta Sanocka” 1905, nr 88, s. 4.. Księgarnia była bardzo dobrze zaopatrzona w nowości z różnych dziedzin literatury polskiej i zagranicznej„Gazeta Sanocka” 1985, nr 135, s. 4.. Firma utrzymywała ożywione stosunki z wszystkimi znaczącymi księgarniami polskimi oraz z nakładcami z zagranicy. Oferowała także pocztówki artystyczne: Nowa serya pocztówek z widokami Sanoka wyszła świeżo nakładem księgarni Karola Pollaka„Gazeta Sanocka” 1905, nr 88, s. 4.; Co tydzień nowości w pocztówkach artystycznych polskich i obcych malarzy poleca księgarnia Karola Pollaka w Sanoku„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1913, nr 1, s. 4..

Wielu młodych ludzi zabiegało o to, by odbyć praktykę w owej księgarni, która dawała możliwość zapoznania się z nowościami literackimi i europejskim życiem kulturalnym. Pollakowie często zamieszczali w prasie ogłoszenia o możliwości dokształcania się w zawodzie księgarskim i drukarskim: Praktykant znajdzie pomieszczenie w Księgarni Karola Pollaka w Sanoku. Wymaganą jest, co najmniej 3 kl. gimnazjum„Gazeta Sanocka” 1896, nr 91, s. 4.. Firma była źródłem informacji wszelkiego typu dla sanoczan: Pokój kawalerski z meblami lub bez do wynajęcia. Bliższa wiadomość w księgarni p. K. Pollaka„Gazeta Sanocka” 1908, nr 209, s. 4.; Poszukuje się kobiety starszej, znającej się na kuchni i domowem gospodarstwie, łagodnego usposobienia do jednej osoby. Zgłoszenia przyjmuje księgarnia p. K. Pollaka„Gazeta Sanocka” 1906, nr 147, s. 3..

Zakład posiadał ugruntowaną pozycję w mieście, zdobytą głównie dzięki tradycji (wielokrotnie podkreślano fakt, że był to pierwszy ośrodek kulturalny tego typu w Sanoku), szerokiemu asortymentowi, wysokiemu poziomowi wytworów i oferowanych produktów (pióra Wasilewskiego, ołówki Majewskiego, farby Karmańskiego, atrament fabryki „Tlen” itp.), a także dzięki reklamie. Firma zachowała nazwę „Księgarnia i Drukarnia Karola Pollaka w Sanoku”, choć w rękach Pollaków była już tylko księgarnia.

W księgarni można było nabyć książki zarówno nowe jak i używane, powieści, podręczniki szkolne, słowniki, atlasy, mapy, globusy, zeszyty szkolne własnego wyrobu oraz wszelkie przybory do pisania, malowania, rysunków, itp„Gazeta Sanocka” 1896, nr 69, s.2.. W księgarni można było zakupić także nuty na fortepian, skrzypce i inne instrumenty„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1910, nr 1, s. 6.

Firma Pollaków umiała dotrzeć do odbiorców wykorzystując różne chwyty reklamowe: np. w Święta Bożego Narodzenia: poleca na „Gwiazdkę” wydawnictwa ilustrowane w ozdobnych oprawach […], gotowe szopki kartonowe„Gazeta Sanocka” 1904, nr 52, s. 4.; […] na zimowe wieczory poleca […] w nowości zaopatrzoną Wypożyczalnię książek polskich„Gazeta Sanocka” 1906, nr 55, s. 4.. Pollakowie stosowali też liczne upusty cenowe dla młodzieży szkolnej a także promocje„Gazeta Sanocka” 1904, nr 38, s. 4.. Dbali też o monopol handlowy: Zwracamy uwagę rodziców, że książki szkolne, stare i nowe sprzedają w Sanoku dwie katolickie firmy Kram TSL i księgarnia Karola Pollaka. Byłoby wobec tego niezrozumieniem własnego interesu, gdyby ktokolwiek kupował książki gdzie indziej, jak w tych dwóch katolickich firmach„Tygodnik Ziemi Sanockiej” 1913, nr 33, s. 3..

Wielka liczba mieszkańców uciekająca przed wrogiem schroniła się przed wrogiem na Morawi i w Czechach i Austrii. Nauczycielstwo szkół sanockich znalazło się też na obczyźnie jednak i tu praca jego nie ustawała. Z przygnębieniem i trwogą spoglądając w przyszłość, czy powrócimy do naszych szkół, staraliśmy się nasz pobyt na obczyźnie jak najkorzystniej przepędzić (…). Inteligencja czeska współczuła z nami i zrozumiała nasze przykre położenie na obczyźnie. Starali się we wszystkim nam ułatwić, w każdej potrzebie z radą i pomocą śpieszyli. Odstąpili nam parę budynków zupełnie urządzonych na szkoły, gdzie nasza młodzież ze szkół ludowych i średnich mogła korzystać z nauk udzielonych przez nauczycielstwo polskie (…)AP w Rzeszowie OS, zes.98, syg.27, k.17.

Po zakończeniu I wojny światowej księgarnia nie wznowiła działalności, gdyż personel pracowniczy jak i właściciele nadal przebywali na emigracji. Firma poniosła też spore straty finansowe, gdyż zarówno lokal jak i książki i inne przybory zostały zniszczone.

Jak czytamy (…) Moskale wkroczyli do Sanoka 26 września 1914 r. pod dowództwem gen. Köllera. W czasie pobytu zachowywali się spokojnie, nie rabowali, ale żądania ich musiano uskutecznić (…)AP w Rzeszowie OS, zes.98, syg.27, k.15.

W styczniu 1920 r. Jan Górny złożył prośbę o koncesję na księgarnię, która należała do PollakówAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 371, s. 102.. Magistrat wyraził pozytywną opinię co do tej prośby, jednak przeciwko temu wnioskowi wystąpili radni Mozołowski i Pytel. Opinię swą motywowali ty, że Górny miał już wówczas w Sanoku dwie apteki, jako, że z wykształcenia był aptekarzem. Stwierdzili, że Górnym kierują jedynie chęci zysku, gdyż apteki wydzierżawił właśnie w tym celuAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.385, k.45.. Zarzucali mu, że nie jest on zawodowym księgarzem dlatego nie zna się na książkach. Główną przyczyną sprzeciwu radnych był fakt, że udzielenie koncesji Górnemu równałoby się z zabraniem pozwolenia na handel książkami Michałowi Pollakowi. W rezultacie prośba aptekarza została odrzucona. Wierzono, że Pollak powróci do Sanoka by kontynuować tradycję księgarskąAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 371, s.102.. Górny nie zrezygnował jednak i złożył 8 lipca 1920 r. odwołanie od tej decyzjiAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg. 371, s.143.. Nie wiadomo kiedy Górny uzyskała koncesję, ale już w listopadzie 1920 r. i w latach późniejszych, zaopatrywał on władze miasta w druki kasowe oraz książkiAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.385, k.68.. Aptekarz nie uzyskała pozwolenia na otwarcie nowej księgarnia, ale jedynie na dzierżawę księgarni należącej do PollakaAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.385, k.21.. W późniejszym czasie Górny prowadził sprzedaż obrazówAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.387, k.21..

Księgarnia Karola Pollaka prowadziła także wypożyczalnię książek szkolnych, która liczyła ponad 2500 tomów wśród których było sporo nowości wydawniczych. Abonament miesięczny na cztery tomy wynosił 1koronę i 20 halerzy, a kaucja 4 korony, abonament tygodniowy od jednego tomu wynosił 10 halerzy, kaucja 2 korony. W księgarni można było zapoznać się ze szczegółowymi katalogami wypożyczalni„Gazeta Sanocka” 1906, nr 111, s.4.. Jak wspomina Filipczaka Pollakowie posiadali własną dużą bibliotekę, którą włączyli do płatnej wypożyczalni. Były to książki głównie o tematyce beletrystycznej i naukowejAMBL w Sanoku, Filipczak, k.5..


Księgarnia Ferdynanda Dąbrowskiego


Według informacji podanych przez Zaleską w 1918 r. Pollakowie sprzedali, pozostającą dotąd w ich rękach, księgarnię i wypożyczalnię książek (3000 tomów) Ferdynandowi Dąbrowskiemu. Według informacji źródłowych Dąbrowski nie kupił księgarnia ale był jedynie jej dzierżawcą.

„Ferdziu”, który był powszechnie znanym obywatelem sanockim, słynącym przede wszystkim ze swoich interesujących pomysłów, wielkiej aktywności i zaradności, urodził się 29 marca 1887 r. w Sanoku. Ojciec Ferdynanda Paweł oraz dziadek Józef Dąbrowscy byli rzemieślnikami w SanokuAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.99, k. 12.. Paweł Dąbrowski pracował jako szewcAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.100, k.19.. Paweł pełnił funkcję ekonoma miejskiegoAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg.175, k.2.. W połowie lutego 1897 r. Maria Dąbrowska występuje już jako wdowaAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg.175, k.531.. W związku z faktem, że znalazła się bez środków do życia zwróciła się z prośbą o wsparcie z funduszu ubogichAP w Rzeszowie OS, zes.135, syg.175, k.553.. Maria z Baranowiczów Dąbrowska wyszła drugi raz za mąż za Józefa MoskalaAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.482,. Ferdynand Dąbrowski w roku szkolnym 1898/1899 rozpoczął naukę w sanockim gimnazjumSprawozdanie c.k. gimnazjum za rok 1898/99. Praktykę zawodową rozpoczął w Spółdzielni Księgarskiej TSL w Sanoku. Nie wiadomo, kiedy dokładnie rozpoczął pracę w księgarni Pollaków, w której działał do 1912 r. W 1911 r. F. Dąbrowski występuje jako dyurnistaAMBL, zes. 40: Lista wyborcza do Rady Państwa 1911, k.13..

W 1918 r. został właścicielem owej księgarni i wypożyczalni książek, które prowadził do likwidacji w 1938 r. Dąbrowski zajmował się także charakteryzacją na amatorskich przedstawieniach, prowadził wypożyczalnię kostiumów teatralnych. Jak czytamy w „Sanockich Wiadomościach” […] Miłośnik sceny p. Ferdzio czyni przygotowania do zlotu balonów dziś na festynie […]„Sanockie Wiadomości”, 29 czerwca 1914 r., s. 1.. Innym zajęciem Dąbrowskiego był handel znaczkami pocztowymiS. Stefański, Kartki z niedawnej przeszłości Sanoka, Sanok 1993, s. 63—65.. Jak informował Wykaz firm handlowych przemysłowych, rzemieślniczych i wolnych zawodów miasta Sanoka… Ferdynand Dąbrowski zajmował się dewocjonaliami i sprzedażą obrazów, prowadził też wypożyczalnię rowerówWykaz firm handlowych, przemysłowych, rzemieślniczych i wolnych zawodów miasta Sanoka, Zagórza, Rymanowa, Mrzygłoda, Bukowska. Informator chrześcijański 1937/38, Sanok 1937, s. 16, 17.. W 1945 r. księgarz przybył do Gdańska i od 1 czerwca 1947 r. objął kierownictwo księgarni Spółdzielni Wydawniczej „Książka i Wiedza” w Sopocie, pracując w niej do 1 marca 1956 r. Dąbrowski zmarł 14 października 1956 r.Słownik pracowników książki polskiej…, s. 162..


Mniejsze księgarnie


Małe składy książek posiadali Wiktor Mozołowski, który posiadał również prywatną bibliotekę oraz Roman Piątek.

Roman Piątek urodził się w 1886 r. Mieszkał przy ul. Kazimierza Wielkiego 8AP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.621, k.325., w kwietniu 1939 r. zbudował nowy budynek przy ul. MickiewiczaAP w Rzeszowie OS, zes. 135, syg.573, k. 70..


Księgarnie żydowskie


Z żydowskimi towarzystwami i szkołami współpracowały księgarnie i antykwarnie, które dostarczały książki i druki dla ich potrzeb. Uzyskanie koncesji na tego typu działalność w Sanoku było bardzo trudne ze względu na monopol dużej firmy Karola Pollaka. Pollakowie dbali aby zachować monopol na prowadzenie księgarni i antykwarni nie dopuszczając do handlu konkurencji. Żydzi starali się jednak o koncesje na handel książkami, gdyż zachodziła tego potrzeba wywołana „bujnym życiem oświatowo-kulturalnym”.

Sie haben 25% des Buches - eine gratis Leseprobe gelesen. Kaufen Sie das Buch, damit Sie es zu Ende lesen können!

Kaufen Sie das Buch